Bild Lilli, czyli niechlubna przeszłość lalki Barbie

Kiepski autorytet dla małej dziewczynki
5 minut czytania
14980
0
Marta Lewin
Marta Lewin
21 marca 2017
Leah-Anne Thompson/Shutterstock.com

Czy zastanawialiście się kiedyś kim była kobieta, która użyczyła swego wizerunku Barbie, najpopularniejszej na świecie lalce? Czy była miss, modelką, gimnastyczką, a może aktorką? Nie. Pierwowzorem Barbie była niemiecka prostytutka.

Nazywała się Lilli. Bild Lilli. Występowała w popularnych na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych komiksach dla panów. Stworzył ją niemiecki artysta Reinhard Beuthien. To jemu zawdzięcza jędrne piersi, wąską kibić, długie nogi, wyraziste, idealnie wymodelowane brwi, jasną, wysoko upiętą fryzurę, swoją nienajlepszą reputację oraz skąpe, wyzywające stroje. Co ciekawe, Bild Lilli znana była nie tylko ze swego wyglądu czy prowokacyjnego zachowania (jak pisał Sztaudynger „każda jej pozycja to już propozycja”), ale także z ciętych ripost, które kierowała do mężczyzn. Ci natomiast wydawali się w jej towarzystwie nieco zagubieni i dziwnie cisi.

Bild Lilli
Bild Lilli narodziła się na stronach niemieckiej gazety (fot. Bild/atinyminiworld.com)

Niewątpliwie styl bycia Bild Lilli odbiegał od znanych panom (i paniom) standardów. Taka kobieta pod żadnym pozorem nie mogła być wzorem dla małej dziewczynki. Była natomiast obiektem pragnień mężczyzn. I to dla nich w 1953 roku powstała pierwsza, mierząca 29 centymetrów, laleczka Bild Lilli. Była identyczna jak jej komiksowa wersja – miała ciemne i cienkie brwi, wysoko upiętą blond fryzurę i bajecznie długie nogi, które prezentowała w kusych strojach. Sprzedawano ją w barach, kioskach i sklepach z zabawkami… dla dorosłych.

Perwersyjna zabaweczka dla panów

Co można było robić z Bild Lilli? Przede wszystkim można ją było stroić. Garderoba lalki zawierała bogatą kolekcję bielizny, ubrań na każdą okazję (miała nawet stroje sportowe i sportowy sprzęt, w razie gdyby miała towarzyszyć swojemu właścicielowi na korcie czy polu golfowym), butów, biżuterii, torebek.
Jej styl nie nawiązywał jednak do typowych fasonów noszonych w latach pięćdziesiątych przez zwykłe kobiety. Kreacje były zbyt obcisłe, zbyt krótkie (szczególnie jeśli chodzi o rozkloszowane spódnice i spodenki), a dekolty odsłaniały nadmiernie obfite piersi.

 

Projektanci jej odzieży czerpali inspirację między innymi ze strojów, w których pozowała do zdjęć Betty Page (ówczesna gwiazda magazynów erotycznych). Naturalnie stworzono też dla Lilli kolekcję mebli, w której znalazły się takie perełki, jak choćby archetyp butterfly chair (motylego fotela) Ferrari Hardoy. Miała swoją huśtawkę, podstawkę, dzięki której mogła jeździć na masce samochodu (jeśli akurat nie wybierała się na przejażdżkę własnym luksusowym kabrioletem), psa i miniaturową wersję gazety Bild Zeitung. Stworzono dla niej miniaturowy luksusowy butik, którego wnętrze było dopieszczone pod każdym względem – były półki z akcesoriami, miniaturowe drewniane wieszaki z odzieżą, przebieralnia z zasłonką, a na ścianach plakaty przedstawiające aktualne trendy.

Bild Lilli – z warsztatów na salony

Nietrudno sobie wyobrazić, że jej istnienia nie dało się utrzymywać długo
w sekrecie przed dziećmi. Wkrótce stała się obiektem pożądania dziewczynek, a jej producenci bardzo chętnie oddali ją w ich ręce robiąc stosowne korekty w wyuzdanej garderobie. Podczas gdy w Europie Lilli emigrowała z barów i warsztatów do dziecięcych pokojów, do Stanów Zjednoczonych dotarły obrazkowe historyjki o niej.

Radu Bercan / Shutterstock.com
Firma Mattel zrobiła dzięki Bild Lilli złoty interes (fot. Radu Bercan / Shutterstock.com)

Być może przed swoją podróżą do Europy, Ruth Handler (współwłaścicielka firmy Mattel) zobaczyła rysunki z Bild Lilli w roli głównej w gazetach. A może dopiero w Europie wpadła jej w ręce trójwymiarowa wersja komiksowej prostytutki. W każdym razie, kiedy wzięła do ręki lalkę Bild Lilli, zrozumiała, że oto trzyma w rękach wymarzoną zabawkę dla nastoletniej amerykańskiej dziewczynki – nie bobasa, nie dziecko, ale młodą kobietę. Zabrała więc kilka wersji Lilli do domu i tam rozpoczęła prace nad udoskonaleniem jej wizerunku. Zmieniła klubowy makijaż wampa na makijaż dzienny, pozwoliła odrosnąć mocno wyskubanym brwiom, przerobiła fryzurę i rozjaśniła kolor skóry. I taką wersję lalki o imieniu Barbie zaprezentowała na targach w Nowym Jorku w 1959 roku. W 1964 roku Mattel wykupiła prawa do swawolnej Bild Lilly zamykając jej produkcję i tym samym kończąc z niesławną przeszłością. Co pozostało, widać dziś na sklepowych półkach.

Trochę szkoda…

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Marta Lewin
Marta Lewin
Porzuciła architekturę krajobrazu aby zostać pełnoetatową mamą. Kilka lat temu podjęła decyzję o emigracji. Od kiedy zamieszkała w pięknej wiosce nad kanałem la Manche ma więcej czasu na pisanie, podróżowanie, fotografowanie i spacery po plaży.
AUTOR

Polecamy

Zobacz też

Sekretne życie lalek (oraz tych, którzy je kolekcjonują)

Za oryginalną, certyfikowaną podobiznę Nicole Kidman firmy Tonner trzeba zapłacić w serwisie OLX 650 zł. By skompletować ręcznie szyte ubranka dla wielkookiej Blythe, wydamy w butikach na Etsy kilkaset złotych. Świat kolekcjonerów i pasjonatów lalek jest skomplikowany, barwny i zupełnie niedziecinny.
Kaśka Dąbrowska
Kaśka Dąbrowska
23 lutego 2018
CZYTAJ WIĘCEJ

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.