Seriale o kobietach z charakterem

Mądre, ciepłe i ciekawe
10 minut czytania
1848
6
Olaszka
Olaszka
24 marca 2017

Jaki jest twój ulubiony serial? Czy to ten o genialnym detektywie, mistrzu dedukcji? Ten o humorzastym doktorze, który stawia bezbłędne diagnozy? O nauczycielu chemii, który z dnia na dzień staje się królem metamfetaminy? A może coś z klasyki?

Może wybierzesz coś o kolesiu z plerezą, który ratuje świat za pomocą wieszaka, taśmy klejącej i gumy do żucia? A może o czterech weteranach w furgonetce? Albo czterech żołnierzach i owczarku niemieckim? Którego kultowego serialu nie wziąć pod lupę, jego punktem wyjścia i bijącym sercem będzie mężczyzna (albo cała grupa, obowiązkowo o dużym stężeniu testosteronu).

Gdzie są w tym wszystkim kobiety? Najczęściej na drugim planie. Już tak się utarło w telewizji, że jeśli na ekranie pojawia się kobieta, to jej funkcję można określić jednym czy dwoma słowami (“żona”, “kochanka”, “atrakcyjne akcesorium”), jej wiek jest wiekiem mężczyzny podzielonym przez dwa, a jej osobowość stoi w martwym punkcie przez dziesięć sezonów. Najnowsze statystyki pokazują, że nawet jeśli ktoś wpada na to, żeby zrobić z kobiety ważną, pełnokrwistą bohaterkę, to najczęściej każe jej definiować się przez swój stan cywilny i związki (z mężczyznami, oczywiście), rzadko pokazuje ją w pracy i prawie nigdy w pozycji władzy lub autorytetu.

Żeby uciec od wyświechtanej historii pod hasłem “mężczyzna ratuje świat, a kobieta patrzy i wzdycha” trzeba się nieźle naszukać, a znalezienie serialu, który po środku wszystkiego stawia wyrazistą kobietę, a nie wyświechtany archetyp, nawet w 2017 roku stanowi wyzwanie. Na szczęście nie takie, któremu nie da się sprostać. Oto subiektywna lista najfajniejszych produkcji telewizyjnych, które stawiają na mocne, zniuansowane kobiece postaci:

“Fleabag” (Amazon Prime, 2016)

W lepszym świecie, w którym normalką byłoby, że kobieta reżyseruje i gra w serialu według własnego scenariusza, na takie perełki można by się było natknąć w każdym zakątku internetu. W tej chwili tego kameralnego, autorskiego projektu Phoebe Waller-Bridge nie da się porównać do niczego. To gorzka komedia o szeroko pojętym emocjonalnym poharataniu. Tytułowa Fleabag, trzydziestolatka z Londynu, przeprowadza nas przez swój życiowy bałagan: licznych, absurdalnych partnerów seksualnych, niepewną sytuację finansową, problematyczną relację z siostrą, podjazdową, obfitującą w fałszywe uśmieszki wojnę z macochą i symbiotyczną przyjaźń z niedawno utraconą wspólniczką. Zwraca się przy tym bezpośrednio do widza, mrugając, przewracając oczami i rzucając cyniczne, błyskotliwe komentarze. W całej telewizji nie ma chyba trudniejszej i bogatszej w wady kobiecej postaci. Ale prawdziwszej i zabawniejszej chyba też nie. Polecam łyknąć na raz, trzygodzinnym ciągiem.

“Doktor Foster” (Doctor Foster, Ale kino+, 2015)

Serial obyczajowy produkcji BBC. Punktem wyjścia jest tu mit kobiety spełnionej. Doktor Gemma Foster ma wszystko: pozycję zawodową, kompetencje, pieniądze, urodę, charyzmę, wielki dom, lodówkę z podwójnymi drzwiami i świetnie skrojone płaszcze. Ma też męża, który jest entuzjastycznym kochankiem, zasypuje ją komplementami i nie kręci nosem, kiedy znowu to on musi odwieźć dziecko do szkoły. Ta idylla osiąga swój kres za sprawą różowej pomadki i długiego blond włosa na szaliku. To historia stara jak świat, ale tym razem kamera nie podąża za niewiernym mężem i przepisowo młodziutką kochanką, a zostaje ze zdradzaną kobietą. Najważniejsze są tu jej emocje, jej drżące mięśnie twarzy, jej przyspieszony oddech. Razem z nią wpadamy w spiralę paranoi, wściekłości i szaleństwa. Kibicujemy jej w walce o godność i zaciskamy przy tym pięści jak przy najlepszym thrillerze.

 

“Niepewne” (Insecure, HBO Polska, 2016)

Ośmioodcinkowy serial utrzymany w popularnej ostatnio konwencji komedii osobistej. Issa ma dwadzieścia dziewięć lat, pracuje w fundacji i próbuje wyplątać się ze związku z facetem, który nie wstaje z kanapy. Molly robi karierę w firmie prawniczej i intensywnie szuka sobie partnera – zwykle nie tam, gdzie trzeba. Chociaż nie brakuje tu niejednoznacznych męskich postaci, to jednak najważniejszą i najbardziej złożoną relacją jest ta pomiędzy Issą i Molly. Po sukcesie serialu Dziewczyny producenci wreszcie puknęli się w czoło i uświadomili sobie, że kobiece przyjaźnie to nie tylko ćwierkanie o facetach, shopping i chodzenie razem do kibla. W “Niepewnych” przyjaźń Issy i Molly nie jest ani lukrowana, ani wygładzona. Są starcia, zazdrość, dużo mówienia niewygodnej prawdy prosto w oczy, lojalność jak stąd do wieczności, nieoceniające wsparcie, ratowanie się nawzajem z opresji w środku nocy i chipsy na kanapie na zgodę. Trzeba to oglądać, śmiać się, celować paluchem w ekran i krzyczeć “sama prawda!”

 

“The Crown” (Netflix, 2016)

Ten elegancki portret jednej z największych ikon dwudziestego wieku, królowej Elżbiety II służy za przypomnienie, że silne kobiety nie są produktem współczesności. Claire Foy w mistrzowsko niejednoznaczny sposób gra młodą monarchinię, która z niezwykłą asertywnością lawiruje w świecie zdominowanym przez mężczyzn i sterowanym patriarchalnymi zasadami. Kroku dotrzymują jej siostra i matka, które tak jak królowa, próbują pogodzić osobiste szczęście z ograniczeniami wynikającymi z ról, które pełnią. Tak dużej dawki girl power nie serwuje żaden inny serial kostiumowy.

 

Olaszka
Olaszka
Jazgotliwa feministka, ale w sumie miła. Od lat tkwi w miłosnym trójkącie z Warszawą i Londynem. Na stałe mieszka i pracuje w internecie. Wierzy w przyjaźń damsko-damską i zbawienną moc oversharingu. Nie wierzy w tematy tabu. Lubi palmy, używane książki i kawiarnie z miękkimi fotelami.
AUTOR

Komentarze

6 odpowiedzi na “Seriale o kobietach z charakterem”

      • Naprawdę spoko. Chociaż największy szok to był fakt, że ona kiedyś była młoda 😉 wiem, jak to brzmi, ale na co dzień nie za często myślałam o królowej angielskiej, a jak mi się zdarzało to w mojej głowie zawsze była już starszą panią – a tu taka niespodzianka

        • ja się urodziłam w latach osiemdziesiątych, więc dla mnie też zawsze była babcią :-). ale claire foy wspaniale gra ją jako młodą kobietę – myślę, że to niełatwe, biorąc pod uwagę, że to panująca monarchini, więc ten portret musi być subtelny

    • mnie akurat ominął boom na ten serial, ale przede wszystkim chciałam jednak napisać o świeżutkich tytułach, a ten jest z sprzed 13 lat hihi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *