Cztery zapomniane rośliny jadalne. Wypróbuj je dziś w swojej kuchni

Kulinarny potencjał ukryty w przyrodzie
8 minut czytania
1759
1
Katarzyna Legutko
Katarzyna Legutko
9 kwietnia 2017
Topinambur zapieczony z mięsem mielonym w sosie beszamelowym

Moda na eksperymenty kulinarne i wegetarianizm trwa w najlepsze. Często jednak nie jesteśmy świadomi tego, że na wyciągnięcie ręki i zupełnie za darmo mamy rośliny, które, choć teraz zapomniane, dawniej były powszechnie wykorzystywane w kuchni.

Owszem, coraz częściej spotykamy je wśród składników dań modnych restauracji. Mistrzowie kuchni odkrywają potencjał zapomnianych roślin już od dłuższego czasu. Ba, niektóre z nich nie tylko są smaczne, ale również bardzo zdrowe.

Cudze chwalicie, kurdybanka nie znacie

Bluszczyk kurdybanek jest jednym z najstarszych słowiańskich ziół. Przez wieki wykorzystywano go do przyrządzania potraw i to na długo przed pojawieniem się na ziemiach polskich innych modnych obecnie roślin jadalnych takich jak bazylia, tymianek i majeranek. Współcześnie został zapomniany, choć wcale nie wymarł. Kurdybanek ma się całkiem nieźle, o czym świadczy fakt, że możesz go spotkać na każdym kroku. Oczywiście, nie w sklepach, a na łonie natury. Jest rośliną pospolitą, która rośnie dziko na terenie całej Polski — najczęściej na łąkach, w lasach liściastych, przy drogach i polach uprawnych. Pojawia się wczesną wiosną, znika późną jesienią.

Kurdybanek ma bardzo wyrazisty zapach i lekko gorzkawy smak, dlatego po ususzeniu jest znakomitą przyprawą do mięsa, gulaszu i rosołu. Świeże liście możesz dodać np. do zupy warzywnej, jajecznicy, a nawet do naleśników i omletów.

Zapomniane rośliny jadalne - kurdybanek
Kurdybanek nie tylko uroczo wygląda, ale także świetnie smakuje (fot. By RJot via Wikimedia Commons)

Do przygotowania omletu z bluszczykiem kurdybankiem potrzebujesz:

  • garść posiekanych liści kurdybanka
  • 4 jajka
  • 2 łyżki mleka
  • ½ cebuli
  • 3 plasterki szynki
  • ½ pomidora
  • szczypiorek

Warzywa i szynkę pokrój w drobną kostkę. Cebulę podsmaż kilka minut na patelni aż stanie się miękka. Jajka rozbij w misce, wlej do niej również mleko, całość zmiksuj. Następnie dodaj posiekany kurdybanek, szynkę, cebulę i pomidory. Wszystko wymieszaj. Na patelni rozgrzej oliwę i wlej na nią przygotowaną masę. Usmaż omlet z obu stron, przełóż na talerz i posyp szczypiorkiem. Gotowe!

Wężymord nie taki straszny

Skorzonera, inaczej wężymord, to warzywo, które na pierwszy rzut oka nie zachęca ani swoją nazwą, ani wyglądem. Długie, czarne korzenie mogą wyglądać nieapetycznie, ale biały miąższ ukryty w środku jest bardzo smaczny i zdrowy. W smaku przypomina szparagi, zawiera m.in. witaminę C, E, B1, B2 oraz żelazo, magnez, potas i wapń. Poza korzeniem jadalne są również liście, które swoim kształtem przypominają rukolę.

Wężymord pochodzi z Hiszpanii, ale do naszego kraju dotarł najpóźniej w średniowieczu. Na początku traktowano go głównie jako lek, np. w przypadkach ukąszeń przez węże. Później odkryto, że z powodzeniem można wykorzystywać go również w kuchni.

Zapomniane rosliny jadalne - wężymord
Wężymord – wbrew nazwie, bardzo przyjazny korzeń (fot. Shutterstock)

Korzenie ugotuj w osolonej wodzie i podawaj je tak jak szparagi, z dodatkiem masła i ziół oraz w towarzystwie innych warzyw, m.in. pietruszki, marchewki, chrzanu. Pamiętaj, aby wężymorda nie obierać ze skórki i nie kroić w mniejsze części przed wrzuceniem do wody. W trakcie gotowania mógłby stracić swoje właściwości odżywcze. Obierz go już na talerzu. Możesz go również upiec na grillu, w piekarniku lub przygotować zupę-krem.

Skorzonerę nie jest łatwo kupić. Szukaj jej na targowiskach i w sklepach z żywnością ekologiczną. Najlepiej uprawiać ją we własnym ogrodzie, w nasłonecznionym miejscu. Nasiona wysiewa się wczesną wiosną, a korzenie wykopuje się dopiero w październiku. Wężymord urozmaici więc twoją jesienno-zimową dietę i dostarczy witamin, których zazwyczaj brakuje w chłodne dni.

Czarny bez bez kompleksów

Jeszcze do niedawna dziki bez kojarzył nam się przede wszystkim z gałęziami pachnących kwiatów, którymi zdobimy nasze domy i mieszkania. Obecnie, na fali kulinarnego zwrotu ku naturze, coraz częściej pojawia się na naszych stołach jako składnik potraw i przetworów. Co ważne, jadalnymi częściami bzu są tylko kwiaty i dojrzałe owoce. Te pierwsze należy zrywać w maju i czerwcu, drugie­ — w sierpniu i we wrześniu. Liście, łodygi i niedojrzałe owoce są trujące.

Zapomniane rosliny jadalne - czarny bez
Trzeba uważać – niedojrzałe owoce są trujące! (fot. By Agnieszka Kwiecień, CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons)

Czarny bez ma bardzo szerokie zastosowanie w kuchni. Z kwiatów i owoców przyrządza się soki, lemoniady, nalewki, wina, herbaty, dżemy, racuchy, a nawet zupy. Kwiatostany bzu możesz również usmażyć w cieście naleśnikowym na patelni, posypać cukrem pudrem i podać jako deser.

Zupa z owoców czarnego bzu — składniki:

  • 1,5 l wody
  • 400 g dojrzałych owoców czarnego bzu
  • cukier waniliowy
  • ½ szklanki cukru
  • cynamon
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Zagotuj 0,5 l wody, a następnie dodaj do niej owoce obrane z kiści. Trzymaj je na ogniu do momentu aż zmiękną. Odcedź je i przetrzyj przez sito. Tak powstały przecier zalej 1 l wody, ponownie zagotuj, dodaj cukier, cynamon i cukier waniliowy. Mąkę ziemniaczaną rozrób w odrobinie zupy i wlej do całości. Możesz podawać ją na zimno lub na ciepło. Smacznego!

Wielki powrót topinambura

Obecnie uprawiany jest w naszym kraju przede wszystkim jako roślina pastewna, ale kiedyś królował na polskich stołach. Prawdopodobnie byłoby tak do dziś, gdyby nie pojawienie się ziemniaka, który zepchnął go na kulinarny margines. Na szczęście, po kilku wiekach nieobecności topinambur wraca do łask.

Zapomniane rosliny jadalne - topinambur
Topinambur – pyszny, zdrowy i sycący (fot. Shutterstock)

Jego jadalną częścią są różowo-szare bulwy, które zawierają mnóstwo cennych pierwiastków m.in. krzem, potas i żelazo. W kuchni topinambur zastępuje ziemniaki prawie w każdej potrawie. Możesz go gotować na parze, we wrzątku lub smażyć. Nadaje się do spożycia również na surowo, dlatego wykorzystuje się go także do przyrządzania surówek.

Topinambur świetnie smakuje zapieczony (jak na naszym ilustracyjnym zdjęciu) z podsmażonym mięsem mielonym i sosem beszamelowym.

Topinambur coraz częściej dostępny jest w polskich sklepach i na targowiskach. Możesz go jednak z powodzeniem uprawiać w przydomowym ogrodzie, podobnie jak skorzonerę. Uprawa topinambura nie jest wymagająca. Rośnie nawet na mało żyznych glebach i jest w stanie przezimować pod ziemią. Bulwy możesz zbierać przez kilka miesięcy, od jesieni do wiosny.

Katarzyna Legutko
Katarzyna Legutko
Przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła 10 lat temu, kiedy to, jeszcze jako uczennica szkoły średniej, napisała swój pierwszy tekst dla lokalnego portalu internetowego. Od tamtej pory tworzenie treści jest stałym punktem na jej drodze zawodowej. W ostatnich latach pracowała dla kilku portali internetowych, w tym dla Money.pl. Zawodowo związana jest również z branżą interaktywną, specjalizuje się w planowaniu i prowadzeniu działań content marketingowych. Po godzinach zaczytuje się w powieściach kryminalnych, relaksuje przy kolorowankach i koncentruje na układaniu puzzli.
AUTOR

Komentarze