Jak zrozumieć kobietę? Mamy do tego klucz

Prosty i dobry poradnik
5 minut czytania
25519
8
Kamila Łońska-Kępa
Kamila Łońska-Kępa
5 kwietnia 2017

Wędrując po odmętach internetu czy też zaglądając do popularnych pism dla pań, prędzej czy później trafi się na kolejny artykuł, obiecujący czytelniczkom pomoc w zrozumieniu mężczyzn. To oznacza, że wiedza na ten temat musi być poszukiwana.

Zastanawiam się, czy panowie także szukają tego rodzaju wiedzy tajemnej, klucza do kobiecej psychiki: artykułów na ten temat jest bowiem naprawdę niewiele. Między innymi dlatego postanowiłam przedstawić panom kilka pomocnych wskazówek. Jak zrozumieć kobietę?

Tak, kobietami rządzą hormony!

Chyba każdy facet rzucił choć raz niewybrednym żartem na temat zbliżającego się okresu: na przykład w stronę biurowej koleżanki, na twarzy której od wczesnych godzin rannych malowała się wyraźna żądza mordu. Zazwyczaj właśnie tak, czyli w kategorii żartów, większość panów postrzega wpływ hormonów na samopoczucie kobiet. Cóż, żartować łatwo – zwłaszcza z problemu, którego nie zna się z autopsji.

Tymczasem wszystkie żarty o napięciu przedmiesiączkowym mają jak najbardziej medyczne podstawy: kobiecym ciałem, samopoczuciem i nastrojem naprawdę rządzą hormony.

Jak zrozumieć kobietę?
Spokojnie, to nie ty, to hormony (fot. Shutterstock)

Warto to sobie uświadomić, by zyskać pewną elementarną wiedzę: mówiącą na przykład, że środek cyklu menstruacyjnego to odpowiedni czas na szaloną zabawę czy zaplanowanie upojnej nocy. Kłopoty z damskim nastrojem zaczynają się pod koniec cyklu, kiedy to poziom hormonów gwałtownie się obniża. Kobieta zazwyczaj staje się wtedy podenerowana, zaczyna brakować jej energii, a jej humor zmienia się jak w kalejdoskopie. Oczywiście hormonalnej burzy nie można traktować jak idealnej wymówki na każdą okazję, nie można usprawiedliwiać nią wszystkich niepokojących zachowań.

Aby nieco lepiej rozumieć swoje partnerki, panowie powinni przede wszystkim zmienić własne podejście: zamiast śmieszkować z prawideł naturalnego cyklu kobiety, poznać go nieco lepiej. Wbrew pozorom, w tym celu nie trzeba wcale sięgać po specjalistyczną literaturę medyczną – najcenniejszych i najbardziej potrzebnych informacji dostarczy szczera rozmowa z najbliższą osobą.

Naucz się słuchać

Prawdopodobnie każdy mężczyzna widział choć raz taki obrazek: zapłakana lub przynajmniej wyraźnie podłamana kobieta pojawia się w drzwiach wejściowych. Jej mina sugeruje wyraźnie, że potok słów jest nieunikniony, a wstrzymany może prowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji. Każdy mądry mężczyzna wie, co należy zrobić w takiej sytuacji: zdusić podświadomą niechęć do poważnych rozmów i emocjonalnych zwierzeń i odważnie je rozpocząć, zadając troskliwe pytanie.

Ona opowiada, a w tym samym czasie w męskiej głowie uruchamiają się tysiące trybików, które mają tylko jedno zadanie: znaleźć skuteczne rozwiązanie dla podniesionych problemów. Często takowe się znajdują, ale w przedziwny sposób to wcale nie rozwiązuje sprawy. Gorzej – kobieta wybucha jeszcze większym płaczem. Znajome? Na pewno. Irracjonalne? Oczywiście!

Jak zrozumieć kobietę?
Cierpliwe słuchanie jest gwarancją sukcesu (fot. Shutterstock)

Czy aby do końca? Jak się okazuje, niekoniecznie. Mężczyzna stając w obliczu trudnej sytuacji, myśli przede wszystkim o tym, jak ją rozwiązać. Z kolei kobiety potrzebują czasu: czasu na wyrzucenie z siebie negatywnych emocji, przedyskutowanie ich z innymi. Cierpliwe słuchanie przedłużających się tyrad może się panom wydawać bezproduktywne: często sądzą, że to do niczego nie prowadzi. Tak jednak nie jest. Kobiety nie uciekają przed problemami, po prostu są w stanie je rozwiązać dopiero wtedy, gdy już pogodzą się z ich istnieniem.

Warto rozmawiać

Jeśli więc partnerka chce pogadać – daj jej taką możliwość. O wiele lepiej jest ją przytulić, wysłuchać i zaoferować emocjonalne wsparcie, niż zarzucić setkami pomysłów. I tak nie będzie ich słuchać, przeżywając emocjonalną huśtawkę. Na wysuwanie racjonalnych rozwiązań przyjdzie czas później.

Nie bój się rozmowy

Panowie zazwyczaj unikają mówienia na temat problemów w pracy, odczuwanego stresu czy napięcia. Do wszystkiego podchodzą praktycznie, a poza tym są często przekonani, że sami poradzą sobie z tym, co ich w jakiś sposób nęka. Z kolei właściwa kobietom empatia sprawia, że zaczyna się „ciągnięcie za język”, które niestety rzadko się udaje. A stąd już prosta droga do poważnego kryzysu.

Dlaczego? Kobieta z reguły analizuje wszystko, co spotkało ją danego dnia. Widząc więc nieuprzejmego, zdenerwowanego lub milczącego partnera zastanawia się, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy – często niestety obwinia o to własne zachowanie lub niedopatrzenie. Skutkiem tego, gdy mężczyzna martwi się brakiem premii w pracy, jego partnerka snuje już koszmarne wizje rozpadu związku. Z godziny na godzinę staje się coraz bardziej pewna zdrady i przekonana o tym, że w jakiś sposób zasłużyła na utratę uczucia partnera. W takich sytuacjach rozmowa ma ogromne znaczenie, a proste komunikaty „martwię się o…” lub „nie czuję się dobrze, bo….” mogą zdziałać cuda i powstrzymać katastrofę.

Jak widać, zrozumienie kobiety nie jest sztuką niemożliwą do opanowania. Kluczem do kobiecego umysłu jest emocjonalność i warto mieć to na względzie. Dobrze jest nieco zgłębić naturę pań i starać się ją zaakceptować, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się być całkowicie irracjonalnym zlepkiem zachowań.

Wyrozumiali partnerzy, którzy nauczyli się odczytywać kobiece niepokoje, zazwyczaj mogą liczyć na podobną troskliwość. A wzajemne zrozumienie to już prosta recepta na udany związek.

Kamila Łońska-Kępa
Kamila Łońska-Kępa

Zawodowo freelancer copywriter, w przeszłości blogerka. Osoba, która próbuje na nowo odnaleźć się w opowiadaniu historii. Zamieszkała na głębokiej, ale malowniczej prowincji, gdzie pójście do sklepu po bułki to logistyczna wyprawa. Jest mamą, lubi być dobrą żoną. A przynajmniej tak o sobie myśleć. Tuż przed magiczną granicą trzydziestego roku życia wciąż dziwi się światu i lubi o nim mówić.


AUTOR

Komentarze