Mówisz, że od jutra przechodzisz na dietę? Pomożemy ci to zrobić

5 minut czytania
4640
0
Katarzyna Wojtkowska
Katarzyna Wojtkowska
18 kwietnia 2017

Nie raz słyszymy lub wypowiadamy te magiczne słowa: OD JUTRA PRZECHODZĘ NA DIETĘ. W takim razie, co zazwyczaj idzie nie tak? A w zasadzie lepiej zapytać: co należałoby zrobić, aby dotrzymać tej obietnicy i na diecie wytrzymać naprawdę długo?

Do tematu można podejść na dwa sposoby – w zależności od tego, co chcemy osiągnąć.  Często staramy się utrzymać specyficzną dietę, na przykład, kiedy uprawiamy sport, ale częściej chodzi o to, by zmienić styl jedzenia, poczuć się lepiej oraz – przy okazji – schudnąć.

Przyjrzyjmy się zatem drugiej, częściej wybieranej opcji. Przedstawię swoją propozycję wprowadzania zmiany w sposobie jedzenia i – co za tym idzie – możliwości schudnięcia, bo przecież po to przechodzimy na dietę.

Pożegnaj się ze swoimi nawykami jedzeniowymi

Wydaje się to dość zabawne, ale kiedy rozstajemy się z ulubionymi batonikami, czekoladą nadziewaną dżemem wiśniowym, chrupkami i mogłabym tak bez końca, to tracimy coś do czego się przywiązaliśmy i przechodzimy żałobę. Właśnie tak, żałobę. Dajmy sobie czas…

Dieta - waga
Zaopatrz się w wagę, zacznij myśleć o jedzeniu bardziej świadomie (fot. Pixabay)

Uświadom sobie swoje potrzeby

Podczas żegnania się ze starym i jeszcze bez witania nowego uświadom sobie, co było takiego fajnego w tym batoniku. Nadzienie, które było niesamowicie kremowe? Smak kakao? Natrafianie co jakiś czas na chrupiące orzeszki? A może zapach wanilii i orzeszków ziemnych? Sprawdź, co dawało ci satysfakcję podczas jedzenia batonika i spróbuj zastąpić go czymś innym. Jeśli to właśnie ten płynny, lekki środek był wyjątkowy, to może spróbuj musu z bananów, awokado, daktyli i kakao? Polecam! Może to będzie odżywcza, dobra dla twojego organizmu przekąska.

Trzy ważne pytania

Aby jeszcze bardziej zbliżyć się do zaakceptowania nowego stylu życia zadaj sobie trzy pytania i odpowiedz na nie szczerze oraz wyczerpująco

  • Po co to robię?
  • Co się stanie jak tego nie zrobię?
  • Co się stanie, jak będę prowadzić nowy styl życia?

Wyobraź siebie za 5 czy10 lat – jak będziesz się czuć? Co będziesz myśleć o sobie i o świecie? Jeśli te pytania utwierdzą cię w decyzji, to zaczynaj! Jeśli nie, to uwierz – nie warto.

Znajdź wyjście i zaakceptuj je

Kiedy zauważymy, że inne produkty dają podobną, a może nawet większą przyjemność, bo czujemy się po nich dobrze, i zostaliśmy utwierdzeni w swojej decyzji, to pojawia się akceptacja i właśnie o to chodzi! Proces zmiany jest wymagający i z tego powodu czekamy na akceptację, aby nie musieć zmagać się dodatkowo z „emocjonalnym żegnaniem starego, dobrego i bezpiecznego sposobu życia”.

Dieta
Przejście na dietę nie oznacza, że będziesz jeść tylko niedobre rzeczy! (fot. Pixabay)

Zrób dobry plan

No to do dzieła: zastanów się jak chcesz jeść, a nie czego nie chcesz. Ważne jest, aby wyznaczać sobie cele na dążenie, ponieważ nasz umysł, aby nas chronić, zawsze lubi skanować otoczenie wyszukując niebezpieczeństwa. Jeśli mówimy sobie, że od dziś nie jemy słodyczy, to nasz umysł wyszukuje wszystkie możliwe łakocie w okolicy. Męczące, prawda? Zaczynamy mieć obsesje na ich punkcie, ponieważ ośrodek nagrody jest mocno zaktywizowany, kiedy „chudniemy”. Ośrodek nagrody chce nas zmusić do zjedzenia zakazanego owocu, bo boi się, że zmarniejemy.

Ustalmy cel na dążenie: jeść warzywa 5 razy dziennie i 2 razy owoce. W chwili słabości, czyli wtedy, gdy mamy zły dzień i wszystkiego dość, nasza kontrola pada i chcemy zaspokoić ośrodek nagrody.  Dzięki tak ustawionemu celowi jest szansa, że nasze kroki nie skierują się wprost do rodzinnej szafki ze słodyczami, a na przykład zrobimy sobie spaghetti z sosem pomidorowym.  Chodzi o to, że w naszym worku zagrożeń znajduje się wszystko co nie jest warzywem czy owocem, więc równie dobrze spaghetti. Z kolei przy celu „nie jeść słodyczy” widzimy tylko słodycze, które aż się błyszczą i wołają „zjedz mnie”.

Żegnajcie cukiereczki!

I tu kolejna kwestia: najlepiej w ogóle zlikwiduj szafkę ze słodyczami! Przeorganizuj przestrzeń, chcesz jeść warzywa i owoce, więc wystaw je na swój widok, a wyrzuć z domu słodycze. Jesteśmy z natury leniwi, więc może nie będziesz mieć siły zejść do sklepu na dół i kupić tego jednego batonika. Może w domu jakoś zaspokoisz wewnętrzny niepokój: sałatką owocową z prażonym słonecznikiem lub obejrzeniem odcinka ulubionego serialu.

Dieta
Bezwzględnie pozbądź się z domu słodyczy! (fot. Pixabay)

Ucz się swojego organizmu na diecie

Zadawaj sobie pytania. Czy to co czuję to głód? Po czym poznaję, że jestem syty? Dla właściwego odżywiania ważne jest identyfikowanie sygnałów płynących z naszego ciała i akceptacja ich, aby sterowały naszym zachowaniem. Każdemu zdarza się przejeść. Ze znajomymi, przed telewizorem czy na obiedzie rodzinnym. Kluczem do prawidłowego odżywiania się jest prawidłowa identyfikacja sygnałów z wewnątrz ciała (głód/sytość) oraz jedzenia, które nam służy (jak czujesz się po zjedzeniu tego produktu?).

Czy to co czuję to głód? A może jestem przy lodówce, bo mi się nudzi? Jeśli tak, to co mogę zrobić, aby się rozerwać? Może poczytam książkę, którą na mnie czeka od dawna? Nie muszę przecież jeść, gdy czuję smutek, zdenerwowanie, lęk, znudzenie. Prawda? Jest wiele sposobów, aby poprawić sobie nastrój. Znajdź je, to dopiero będzie interesujące.

Naucz się jeść od nowa

Proces zmiany jedzenia jest dość długi, ale potraktujmy go jak wyzwanie w poznawaniu nowych smaków, aromatów, jedzenia i siebie. Przecież życie ma być przyjemne, więc po prostu rozkoszujmy się nim. Zakazy nie działają, więc jeśli masz ochotę zjeść tego batonika, to to zrób, ale z ogromną przyjemnością i uwagą skierowaną na jego wygląd, zapach, smak, teksturę. I zobacz, ile przyjemności z tego płynie oraz jak dużo go ostatecznie zjesz. Przestań jeść, gdy poczujesz sytość.

Konsekwencja jest kluczem do sukcesu

Wciąż podążaj za wypracowanym sposobem jedzenia i nie zmieniaj go. Według badań powinieneś zostać przy nowej diecie przez co najmniej 6 lat, jeśli nie chcesz mieć efektu jo-jo. Okazuje się, że kiedy stracimy 10 proc. swojej masy ciała to nasze mięśnie zaczynają spalać o 20-25 proc. mniej energii, a co za tym idzie mamy mniejsze zapotrzebowanie na kalorie. Musimy zatem jeść mniej od osoby o tej samej wadze, która nigdy nie była na diecie. Tak nasz organizm ratuje nas przed nadmierną utratą masy ciała.

Katarzyna Wojtkowska
Katarzyna Wojtkowska
doktorantka, psycholog, trener i akredytowany coach IC. Jako autorka kursu „Psychologia Jedzenia” na Uniwersytecie Warszawskim prowadzi badania ze studentami, aby pogłębić swoją wiedzę o psychologicznych źródłach odżywiania się ludzi. Ważne jest dla niej wspieranie innych we wprowadzaniu dobrego sposobu jedzenia, który poprawia funkcjonowanie i sprawia przyjemność. Promuje uważne jedzenie jako odpowiedź na niepowodzenie diet. Współpracuje z Edukacją Żywieniową, gdzie zajmuje się wprowadzaniem programów wellbeing do organizacji.
AUTOR

[FM_form id="1"]