Wegańskie święta. Trzy przepisy na idealny roślinny majonez

Nie poznasz, że nie jest z jajek!
8 minut czytania
3093
0
Asja Michnicka
Asja Michnicka
14 kwietnia 2017

Gdy rozmawiam ze znajomymi o tym, jakich smaków i produktów najbardziej im brakuje, odkąd odżywiają się roślinnie, wielu z nich nie wymienia różnych rodzajów mięsa, mlecznej czekolady, jogurtów czy mleka krowiego, a właśnie… majonez.

Fakt, ciężko było nam, weganom i wegankom, “podrobić” ten smak. A potem pojawiła się tajemnicza i dziwnie brzmiąca aquafaba. Czym jest aquafaba i jak jej używać? I co najważniejsze – jak zrobić z niej bardzo prosty, najlepszy na świecie, roślinny, zdrowy majonez?

Roślinny majonez
Majonez roślinny robi się szybko i prosto, a jest naprawdę pyszny i zdrowy (fot. Asja Michnicka)

Internet pełen jest przepisów na wegański majonez. Możesz przygotować go z mleka roślinnego, słonecznika, silken tofu, cieciorki, kalafiora, białej fasoli, kaszy jaglanej czy nawet ziemniaków. Uff! Opcji jest naprawdę mnóstwo, ale nie musisz ich wszystkich próbować, bo zrobiłam to za ciebie. Poniżej moje ulubione 3 przepisy na majonez bez jajek, w tym absolutny hit, oczywiście na koniec – majonez z aquafaby!

Wersja pierwsza – majonez z mleka sojowego

Klasyk, który zawsze się udaje i zawsze doskonale smakuje. Robiłam go przez kilka lat, po czym odkryłam wspomnianą już aquafabę, co nie oznacza, że porzuciłam całkowicie sojowy majonez. Nic bardziej mylnego. Dobrze utarty sojonez to jeden z lepszych roślinnych produktów!

Do przygotowania sojonezu potrzebujesz:

  • 0,5 szklanki mleka sojowego (koniecznie niesłodzonego!)
  • 0,5 szklanki oleju (ja używam rzepakowego, ryżowego lub z pestek winogron)
  • 1,5 łyżki octu jabłkowego
  • 1,5 łyżki dobrej musztardy
  • 1 łyżka płatków drożdżowych
  • 0,5 łyżeczki soli kala namak (o “jajecznej” soli pisałam już tu)
  • pieprz do smaku
Roślinny majonez
Sojonez – wspaniały! (fot. Shutterstock)

Mleko sojowe i ocet wlewam do wysokiego naczynia i blenduję przez kilka minut. Dodaję musztardę, płatki drożdżowe, sól kala namak oraz szczyptę pieprzu i ponownie miksuję masę. Na końcu, nie przerywając miksowania, wlewam powoli olej. Po kilku minutach sojonez jest gotowy.

Wersja druga – majonez ze słonecznika i napoju kokosowego

Majonez ze słonecznika wymaga trochę lepszego sprzętu miksującego, ale jest wart roboty. Idealnie nadaje się jako dip do warzyw – jest trochę bardziej gęsty, niż inne roślinne majonezy. Czego potrzebujesz, aby przygotować taki majonez?

  • 0,5 szklanki nasion słonecznika
  • 3/4 szklanki napoju kokosowego
  • 1/3 szklanki oleju (np. rzepakowego)
  • 3 łyżeczki dobrej musztardy
  • sok z cytryny
  • sól i pieprz do smaku

Nasiona słonecznika zalewam na noc wodą, aby zmiękły. Rano odlewam wodę i wrzucam mokre nasiona do naczynia blendera. Dolewam odrobinę napoju (2-3 łyżki) oraz olej i blenduję. Następnie dodaję resztę napoju kokosowego, musztardę oraz sok z cytryny.

Roślinny majonez
Majonez z nasion słonecznika – poznasz, że nie z jajek? (fot. Asja Michnicka)

Ponownie blenduję, aż uzyskam odpowiadającą mi konsystencję. Gotowy majonez doprawiam solą i pieprzem.

Wersja trzecia – majonez z aquafaby

I to jest, proszę państwa, coś niesamowitego. Mimo tego, że aquafaba i jej magiczne właściwości są już znane dość długo, ja nadal jaram się tym, że ze zwykłej wody po ciecierzycy czy innej roślinie strączkowej można wyczarować takie rzeczy.

Aquafaba
Aquafaba to nic innego, jak (zazwyczaj wylewana) woda z puszki lub słoika z ciecierzycą (fot. Shutterstock)

Tak więc otwierajcie puszkę z cieciorką, cieciorkę przełóżcie do pojemnika, a odlaną wodę zmiksujcie na pyszny roślinny majonez, który smakuje, bez jaj, jak tradycyjny. I jeśli nie jestem dla was wiarygodną osobą w tej kwestii, niech za świadectwa posłużą wam zdziwienia i zaskoczenia znanych mi mięsarian i fanów majonezu.

Składniki:

  • 0,5 szklanki aquafaby (z puszki po ciecierzycy lub wody po gotowaniu ciecierzycy)
  • 1,5 szklanki oleju (np. rzepakowego)
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 0,5 łyżeczki dobrej musztardy
  • 1/3 łyżeczki soli kala namak
  • 1/3 łyżeczki słodu (syropu klonowego czy syropu z agawy)

Majonez przygotowuję w wysokim naczyniu, przy użyciu blendera ręcznego. Próbowałam użyć miksera kielichowego i rozdrabniacza – nie polecam. Aquafabę, sok z cytryny, musztardę, czarną sól i syrop klonowy umieszczam w naczyniu i blenduję kilka minut na najwyższych obrotach. Następnie wlewam olej, cienkim strumieniem i ponownie miksuję, aż majonez będzie miał odpowiednią konsystencję.

(Spróbuj nie zjeść od razu całego słoiczka.)

Roślinny majonez
Uwierzcie – roslinny majonez będzie smakował każdemu (fot. Shutterstock)

Ważne info o roślinnych majonezach

Jako osoba, która zjadła w życiu niejeden słoik wegańskiego majonezu, mam dla was garść cennych porad, z których polecam skorzystać, aby oszczędzić sobie czasu, nerwów i wyrzuconych do kosza składników.

Po pierwsze: jeśli chcesz uzyskać głęboki i znany smak majonezu, zaopatrz się w płatki drożdżowe i czarną sól (kala namak). Nie jest to duży wydatek, szczególnie jeśli kupujesz te produkty w dużych opakowaniach, a posłużą ci nie tylko do wykonania majonezu. Płatki doskonale sprawdzą się jako “serowa” posypka do makaronu czy szpinakowego sosu, a czarna sól nada “jajeczny” posmak tofucznicy czy paście do chleba.

Po drugie: używaj lekkiego oleju, takiego jak rzepakowy, ryżowy czy z pestek winogron.

Po trzecie: nie spiesz się i nie idź na skróty. Jeżeli przygotowanie majonezu wymaga cierpliwości, kilku minut miksowania, wysokiego naczynia czy powolnego dodawania składników – rób tak, jak chce majonez.

Po czwarte: każdy roślinny majonez po zrobieniu przelej do szklanego słoiczka i schowaj do lodówki. Jeśli uda ci się nie zjeść go w ciągu jednego dnia, możesz trzymać majonez w lodówce około tygodnia.

Po piąte: roślinny majonez po kilku godzinach w lodówce zgęstnieje. Wydaje ci się, że twój majonez jest zbyt wodnisty i masz ochotę czymś go zagęścić? Powstrzymaj się i włóż słoik do lodówki. Działa.

Do czego możesz użyć takiej wegańskiej wersji majonezu? Do wszystkiego, do czego użyłbyś tradycyjnego majonezu! Ja używam go do przygotowania klasycznej sałatki jarzynowej, jako smarowidło do kanapek czy jako dip do warzyw pokrojonych w słupki.

Smacznego!

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznam

Asja Michnicka
Asja Michnicka
Zawodowo zajmuję się szeroko pojętym "słowem", a po godzinach walczę o prawa tych, których głos nie jest słyszany – zwierząt hodowlanych. Opiekuję się dwoma schroniskowymi psami i kotem. Znam wszystkie miejsca w Warszawie, w których podają hummus i falafele. Lubię rodzicielstwo bliskości, chustonoszenie, bycie tu i teraz. Piszę na Mama na roślinach.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz