Gdy Wilk poczęstował Kapturka daniem z babci, czyli bajki dla dorosłych

Krew, pot i łzy...
6 minut czytania
1330
6
Michał Fajtek
Michał Fajtek
19 kwietnia 2017

Bajki, które dziś znają dzieci znacznie różnią się od tych, które były opowiadane w przeszłości. Ich rola była jednak podobna do tych współczesnych: edukowały i ostrzegały.

Dzieciobójstwo, kazirodztwo, morderstwa… Brzmi strasznie? Dorzućmy do tego jeszcze gwałt i kanibalizm. Robi się prawdziwa jatka. Znane opowieści to zdecydowanie głównie bajki dla dorosłych.

Najsłynniejsi bajkopisarze

To bez wątpienia Wilhelm Karl Grimm i Jacob Ludwig Karl Grimm. Wspólnie ze swoimi pomocnikami przemierzali wsie i miasta, spisywali miejscowe historie, przeszukiwali stare księgi, dodawali coś od siebie i w ten sposób powstał pierwszy zbiór baśni wydany w 1812 roku. Od razu wzbudził niesmak i powszechną krytykę, ponieważ historie były wyjątkowo brutalne nawet, jak na ówczesne czasy. Opinia publiczna zmusiła autorów do ocenzurowania tekstów, niektóre trzeba było nawet usunąć w całości. W wyniku tych działań w 1857 roku bracia Grimm wydali siódmą edycję baśni i to właśnie tę wersję znamy współcześnie. Pierwsze i najbardziej brutalne wersje 156 ludowych opowieści przetłumaczył i opracował w książce „The Original Folk and Fairy Tales of the Brothers Grimm: The Complete First Edition” germanista, profesor Jack Zipes.

Jak dzieci bawiły się w rzeźni

To jedna z bajek braci Grimm, która nie znalazła się w końcowym zbiorze. Przedstawia ona historię rodzeństwa bawiącego się w rzeźnika i świnkę. Podczas zabawy starszy z braci podciął gardło młodszemu. Matka, która to wszystko zauważyła, wbiła małemu mordercy sztylet w serce. W tym samym czasie utopiło się dziecko, które zostawiła w kąpieli. Kobieta nie mogła znieść rozpaczy i powiesiła się,
a jej mąż umarł z rozpaczy.

Starsze wersje bajek są dalekie od tego, co znamy dzisiaj (fot. Shutterstock)

Śpiąca Królewna

Okrutna historia powstała w XVII wieku we Francji. Książę miał już żonę, ale nie było to dla niego przeszkodą, bo i tak dobrał się do śpiącej dziewczyny. W wyniku nie do końca świadomego pożycia królewna, jeszcze zanim się obudziła, urodziła dzieci.
W tym momencie do akcji wkracza wścibska teściowa księcia, która próbuje wyeliminować konkurencję zagrażającą dzieciom jej córki i chce zjeść potomstwo Śpiącej Królewny. Bezskutecznie. Historia nie ma także oczekiwanego przez wszystkich happy endu w postaci sławnego pocałunku. Pocałunek może i był, ale zupełnie innego rodzaju. Królewna wreszcie się obudziła, ponieważ pociechy dotkliwie pogryzły jej piersi.

W bardziej radykalnej wersji bajki mamy do czynienia z gwałtem (fot. Pixabay)

Bajka o Czerwonym Kapturku

Ludowa baśń, spisana m.in. przez Charles’a Perraulta pod koniec XVII wieku. Wilk zjadł fragmenty ciała babci, resztę umieścił na półmisku, a jej krew wlał do butelki. Następnie urządził prawdziwą ucztę i poczęstował Kapturka „pozostałościami” po staruszce, czyli winem i mięsem. A potem wilk kazał dziewczynce rozebrać się
i położyć obok niego. I na koniec ją też zjadł.

Nie ma mowy o eleganckim połykaniu Babci w całości (fot. Pixabay)

Co słychać u Kopciuszka?

Istnieje wiele wersji. Jedne mówią o tym, że Kopciuszek został służącą na własne życzenie, ponieważ próbował w ten sposób uciec od nieopanowanych żądz własnego ojca, który chciał ją poślubić. Według innych opowiadań, zła macocha czyha na życie tytułowej bohaterki i próbuje się jej pozbyć poprzez wepchnięcie do pieca. W wyniku pomyłki – i nieszczęśliwego dla starszej pani zbiegu okoliczności – w piecu ląduje jednak jej córka. W jeszcze innej wersji mamy motyw samookaleczenia. Macocha namawia swoje córki do odcięcia fragmentów stopy, jeśli będzie miało to pomóc w poślubieniu księcia. „To nóż… Jeżeli pantofelek będzie wciąż za ciasny, wtedy odetnijcie kawałek stopy. Będzie trochę bolało. Ale czy to ma jakieś znaczenie?” – tak przekonuje swoje latorośle w pierwotnej wersji jednej z najsłynniejszych bajek braci Grimm.

Ta bajka jest prawie grzeczna, w końcu mowa jedynie o drobnym okaleczeniu (fot. Pixabay)

Piękna i Bestia

Krótko. W starych opowieściach Bestia okazuje się kanibalem, który pożera swoje kolejne żony.

Dość brutalnie (fot. Shutterstock)

Tomcio Paluch

Oryginalna wersja historii Tomcia Palucha oddawała realia ówczesnej Francji i poruszała powszechny wtedy problem dzieciobójstwa. „Był sobie raz drwal i jego żona, którzy mieli siedmioro dzieci, samych chłopców. (…) Byli bardzo biedni,
a z siedmiorgiem dzieci było im jeszcze trudniej, bo chłopcy byli jeszcze zbyt mali,
by zarabiać na swoje utrzymanie. (…) Przyszedł bardzo nieurodzajny rok i głód był tak wielki, że rodzice postanowili się pozbyć dzieci”.

Tutaj nawet nie wiemy co napisać (fot. Wikipedia)

Jaś i Małgosia

Według oryginalnej wersji to nie Baba Jaga, ale diabeł chce pożreć dzieci.
Jaś i Małgosia mieli wspiąć się na koziołek do drewna i tam wykrwawić. Żona diabła zaprezentowała im, jak powinni się położyć na drewnianym urządzeniu. Wtedy dzieci szybko ją związały i poderżnęły jej gardło.

Nie wiemy czy poderżnięcie gardła jest bardziej brutalne od wepchnięcia do pieca (fot. Shutterstock)

Bajki zbyt straszne nawet dla dorosłych

Współcześni rodzice zapewne nie chcieliby czytać swoim pociechom pierwotnych wersji niektórych bajek. Zanim jednak pomyślimy o ich autorach, jako osobach niespełna rozumu pamiętajmy, że opowiadania powstały w zupełnie innej rzeczywistości. Ówczesne realia pełne były śmierci i okrucieństwa, przed którymi dzieci nie były chronione. Na ulicach panował głód i choroby, pełno było żebraków
i małoletnich prostytutek. Na publiczne egzekucje zabierano nawet najmłodszych. Bajki przekazywane z ust do ust miały ustrzec dzieci przed okropieństwami ówczesnego świata właśnie poprzez pokazywanie brutalności w czystej postaci.
Ta teoria chyba nie do końca się jednak sprawdziła, skoro bracia Grimm musieli ocenzurować większość swoich historyjek.

Pisząc artykuł korzystałem również z książki Roberta Darntona, „Wielka masakra kotów i inne epizody francuskiej historii kulturowej”, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2012.

Michał Fajtek
Michał Fajtek

Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat sportu, a w szczególności piłki nożnej i siatkówki. Miłośnik podróży i dobrego jedzenia. Hiszpańska kuchnia i tamtejszy futbol – to marzenie o każdej porze dnia i nocy. Prowadzi własną firmę homeofsolutions.pl


AUTOR

Polecamy

Komentarze