Wylatujesz na długi weekend? Mamy kilka porad bagażowych

Jak nie oszaleć w podróży?
5 minut czytania
2492
1
Radek Teklak
Radek Teklak
25 kwietnia 2017

Odsłuchaj

Wiemy, że wyjeżdżacie. Część rozjedzie się po kraju, w poszukiwaniu chwili wytchnienia i odrobiny ciszy, część rozleci się po świecie w poszukiwaniu tego samego. Do tych ostatnich kieruję garść rad tak banalnych, że chyba trochę się nawet wstydzę. Rady będą dotyczyć bagażu.

Pamiętajcie, że długi weekend to czas ostrego zamieszania, zwłaszcza na lotniskach. Zwiększona liczba lotów i chętnych do odprawy bezpieczeństwa powoduje, że możecie znaleźć się w samym centrum chaosu. Jak zadbać w tym wszystkim o to, żeby polecieć i dolecieć z własnym bagażem, a potem nawet wyjść z nim z lotniska?

Sfotografuj bagaż

Mam nadzieję, że znacie i stosujecie patent na fotografowanie albo skanowanie przy pomocy komórki swoich wszystkich dokumentów, i wrzucanie ich do chmury. Ja na przykład fotografie paszportu i dowodu osobistego wysłałem sobie z jednego konta pocztowego na drugie, niepowiązane. Więc nawet jeżeli stracę papiery i komórkę, i ktoś przejmie mi konto, to mam wszystkie kwity przynajmniej na jednym mailu: albo w wysłanych, albo w odebranych.

No dobra, ale po co fotografować bagaż?

Reklamacje po uszkodzeniu

Niech podniesie rękę ten podróżnik, któremu linie lotnicze nie zadrapały kiedyś walizki. Dobra, proszę opuścić ręce, wiem że to nie jest powszechna praktyka, takie zadrapywanie walizek. Ale w sytuacji, gdy zdarzy się nieszczęście i bagaż zostanie uszkodzony, mamy fotografię wykonaną przed lotem, na której widać, że nadawaliśmy go w stanie nienaruszonym.

Porady bagażowe
Dobrze mieć zdjęcia swojego bagazu w telefonie – można szybko zażegnać sytuację kryzysową (fot. Shutterstock)

Reklamacje po zagubieniu

Jeżeli linie zgubią nasz bagaż, łatwiej będzie im go szukać, gdy będą mieli fotografię a nie nasz ustny opis. Niech podniesie rękę ten podróżnik, który jest w stanie opisać dokładnie swoją walizkę, nie wyjmując jej w tej chwili z szafy. Ma znaczek producenta? Gdzie? Jakiego jest on koloru? A jakiego koloru jest walizka? Ciemnozielona? Brudnozielona? Jakaś taka zielona? W tym przypadku obraz jest naprawdę wart tysiąca słów.

Pomiary wymiarów

Tanie linie lotnicze mają koszyki albo pojemniki, do których musimy upchnąć bagaż, jeżeli mamy go wziąć do kabiny. Co ciekawe, w ramach linii te wymiary różnią się między sobą. Nie jakoś znacznie, ale na tyle, że kabinówka pasująca do schowka nad głową u przewoźnika na literę „R”, niekoniecznie pasuje do schowka przewoźnika, załóżmy że na literę „W”. I potem dochodzi do gorszących scen, gdy próbuję wepchnąć walizkę o centymetr za dużą do tego koszyka, a ona nie chce wejść.

Ciekaw jestem, czy ktoś sobie kiedyś zadał pytania „dlaczego przewoźnicy mają różne rozmiary schowków” oraz „dlaczego walizka, która poprzednim razem pasowała przewoźnikowi na literę „W”, teraz nagle nie pasuje”. Tajemnica może się kryć w nieoczekiwanej zmianie rozmiarów koszyka pomiarowego. Nie twierdzę, że tanie linie robią to specjalnie, wszystko składam na karb omylności człowieka i rozszerzalności (a w tym przypadku kurczliwości) termicznej zastosowanych materiałów. Otóż koszyki pomiarowe czasami różnią się wymiarami w ramach jednej linii. Dlatego warto mieć przy sobie centymetr krawiecki z Ikei. Bo jeżeli jesteśmy pewni, że nasza walizka mieści się w wymiarach podanych w regulaminie przewoźnika, a do koszyka wejść nie chce, warto go po prostu zmierzyć. Bo może się okazać, że się po prostu skurczył, a nasz bagaż jednak się łapie w rozmiar. Nikomu chyba nie muszę tłumaczyć, że nie po to wybieramy tanie linie lotnicze, żebyśmy musieli nadawać bagaż podręczny. Koszty, czas przy karuzeli, kompletnie bez sensu.

Porady bagażowe
Torba bez usztywnienia nie wygląda może jak elegancki bagaż, ale przy przeładowanym samolocie masz większą szansę, że zmieści się jednak na półce bagażowej (fot. Pixabay)

Na miękko

Jeżeli masz możliwość spakowania się do miękkiej torby, która będzie twoim bagażem podręcznym – zrób to. Sztywna walizka może nie pasować do kosza pomiarowego, miękką torbę zawsze da się upchnąć. Ma to znaczenie przy obłożonych lotach tanich linii, na których obsługa pod byle pretekstem zmusza pasażerów do nadawania bagażu podręcznego. Znowu, koszty, czas przy karuzeli, kompletnie bez sensu.

Elektronika na krótkiej smyczy

Wróćmy do obłożonych połączeń. Jeżeli wiemy, że lot będzie zapakowany po sufit, my nie mamy akurat miękkiej torby, na dodatek nie jesteśmy pewni rozmiarów walizki pożyczonej od znajomych, liczmy się z tym, że przewoźnik może nas zmusić do nadania bagażu. Znowu, koszty, czas przy karuzeli, kompletnie bez sensu. Ale pamiętajmy o jeszcze jednym – w takiej sytuacji zapakujmy od razu elektronikę do torebki albo weźmy dodatkowy mały plecak na nią. Aparat fotograficzny, laptop, notebook, tablet czy czytnik e-booków warto mieć przy sobie w każdej chwili. Przepakowywanie bagażu przy punkcie odprawy jest zawsze nerwowe i stresujące. Antycypujmy i zafundujmy sobie odrobinę spokoju.

Jak pisałem, rady nie są bardzo odkrywcze, ale zaskakująco dużo osób nie wie o tych prostych patentach. A dzięki nim możemy zaoszczędzić pieniądze, i to jest ważne. Ale znacznie ważniejsza jest oszczędność czasu i nerwów. Czego podczas urlopów szczególnie życzę.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Radek Teklak
Radek Teklak
Lubię popkulturę, Excela, książki, rower i żagle. Po godzinach jeżdżę komunikacją miejską i słucham, co ludzie mówią. Przez 16 lat analizowałem w korporacjach, teraz zrządzenie losu sprawiło, że piszę na swojej stronie teklak.pl, piszę na Facebooku, z tego pisania wydałem dwie książki, a trzeciej jestem współautorem. Jakoś tak wyszło.
AUTOR

Polecamy

Zobacz też

Miejsca

Tatry na wiosnę? Jak nie trafić do kroniki TOPR-u

Początek maja, czyli okres, gdy naród polski szturmem rusza na długi weekend, to w Tatrach wciąż czas panowania zimy. Dlatego wycieczkę w tamte rejony należy starannie przemyśleć i przygotować się do panujących w górach warunków, bo finał chodzenia po oblodzonych zboczach bez odpowiedniego sprzętu może być tragiczny.
Gosia Nowakowska
Gosia Nowakowska
26 kwietnia 2018
CZYTAJ WIĘCEJ

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.