Dziecięce książeczki, które uczą empatii i szacunku do zwierząt

Dobre nie tylko dla najmłodszych
5 minut czytania
2084
0
Asja Michnicka
Asja Michnicka
5 maja 2017

Odsłuchaj

O zaletach czytania dzieciom (i w ogóle o zaletach czytania) nie trzeba nikogo przekonywać (choć patrząc na statystyki czytelnictwa w Polsce chyba warto). Oprócz wielu atutów czytania, takich jak wzbogacenie słownictwa czy rozwijanie wyobraźni, dla mnie szalenie ważny jest walor edukacyjny. A już szczególnie taki, który uczy dziecko szacunku do zwierząt.

Na rynku znajdziemy wiele książek o zwierzętach. Ja wybrałam dla was te, które uważam za najbardziej wartościowe i niekoniecznie “oczywiste”. Pomogą rodzicom, którzy postanowili ograniczać lub wyeliminować ze swojej diety produkty odzwierzęce, zacząć rozmowę ze swoimi dziećmi o tym, dlaczego wybrali taki sposób odżywiania lub styl życia. Nie są to jednak propozycje tylko dla wegetariańskich czy wegańskich rodzin. Dzięki poniższym pozycjom twoje dziecko dowie się też, czemu warto adoptować psa ze schroniska, dlaczego zwierzę nie pasuje do cyrkowej tresury, czy jak rozmawiać z koleżankami i kolegami, którzy odżywiają się trochę inaczej niż reszta klasy.

Dziecięce książeczki
Kształtowanie w dziecku empatii i szacunku dla zwierząt jest równie ważne, co pobudzanie wyobraźni – i może iść w parze (fot. Shutterstock)

„Uratuj mnie!” – Patrick George

Zacznę od zupełnie nowej pozycji na polskim rynku. Oryginał, “Animal rescue”, został wydany w 6 wersjach językowych i uzyskał nominację do prestiżowej nagrody przyznawanej książkom dla dzieci – CILIP Kate Greenaway Medal.

“Uratuj mnie!” jest świetnym przykładem na to, jak silny może być przekaz ukazany jedynie przy pomocy ilustracji. Książka skierowana jest głównie do małych dzieci, które za pomocą jednego ruchu – przełożenia foliowej części strony – mogą “uratować” zwierzę przenosząc je do ich naturalnego środowiska. W zależności od tego, gdzie dziecko położy transparentną folię, sytuacja przedstawionego na niej zwierzęcia zmienia się całkowicie. Los zwierząt hodowlanych, zabijanych na futra, wykorzystywanych w cyrkach czy wyrzuconych z domu – każda strona jest wstępem do szczerych rozmów z dzieckiem na tematy związane z prawami zwierząt.

Ilustracje są proste, ale bardzo wymowne. Długo czekałam, aż książka ukaże się w Polsce, bo wielokrotnie polecając znajomym pozycję dla maluchów dotyczącą praw zwierząt sugerowałam im właśnie zakup “Animal rescue”. Autor wziął pod uwagę chyba każdy przypadek wykorzystywania zwierząt przez człowieka i alternatywę, w której zwierzę jest szczęśliwe.

„Tosia i Pan Kudełko” – Klaudyna Andrijewska

Znane i lubiane książeczki o dzielnej Tosi, tajemniczym stworku – Panu Kudełko i poszukiwaniu odpowiedzi na ważne pytania. Przeznaczone dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, ale według mnie nawet dorosła osoba powinna je przeczytać.

“Jedzeniowe dylematy” to pierwsza polska książka dla dzieci o wegańskiej rodzinie. Tosia jest weganką, tak jak jej rodzice. Bardzo lubi roślinną kuchnię i wszystkie potrawy, jakie przygotowują jej rodzice, ale czasem spotyka się z pytaniami rówieśników o to, czemu nie je pewnych produktów. Dzieci dziwią się, dlaczego Tosia nie je lodów czy nie pije mleka – przecież jest niezbędne, żeby być silną! Mama tłumaczy Tosi, że nie jedzą mięsa, bo zwierzęta to przyjaciele, a przyjaciół się nie zjada. W głowie Tosi jednak pojawiają się co chwilę nowe pytania, na które postanawia poszukać odpowiedzi. Książeczkę “Jedzeniowe dylematy” polecam nie tylko dla rodziców i dzieci, którzy nie jedzą mięsa i produktów odzwierzęcych, ale dla całej rodziny, która często odżywia się tradycyjnie, np. dziadka czy babci.

Czytając kolejne książeczki z serii dowiesz się między innymi czemu Tosia nie chodzi do cyrku oraz dlaczego warto adoptować zwierzęta domowe. Książki są napisane prostym językiem, dobrze dopasowanym do wrażliwości małych czytelników, a z drugiej strony nie unikają trudnej prawdy. A to wszystko zilustrowane świetnymi pracami Małgorzaty Będkowskiej.

Mądre książki dla dzieci
Najlepsze książeczki dla dzieci. Warto się w nie zaopatrzyć (fot. red.)

„Dlatego nie jemy zwierząt” – Ruby Roth

To już klasyk wśród rodziców, którzy nie jedzą lub ograniczają jedzenie mięsa w diecie swojej i swoich dzieci. Pierwsza wydana po polsku książeczka, z której dowiecie się jak wygląda życie zwierząt na fermach przemysłowych. Książka jest szczera i nie zataja smutnej prawdy, ale napisana jest w sposób dostosowany do wrażliwości młodego czytelnika. Świnki, kury, indyki, krowy – te barwne postaci przeprowadzą twoje dziecko przez świat czujących istot, które nie różnią się wiele od naszych zwierząt domowych.

Roth bierze pod uwagę również aspekt ochrony środowiska – wpływ hodowli przemysłowej na zagrożone gatunki czy lasy, a także kosztów pozyskiwania mięsa. Z jednej strony przedstawia zwierzęta w ich naturalnym środowisku, szczęśliwe i żyjące w spokoju, z drugiej – w niewoli, sztucznie karmione, przetrzymywane w ciasnych pomieszczeniach. Autorka nie oskarża nikogo o wszystko to, co dzieje się ze zwierzętami hodowlanymi. Pokazuje świat zwierząt hodowanych na mięso takim, jaki jest.

Mądre książeczki dla dzieci
Dzieci warto uczyć odpowiedniego podejścia nie tylko do zwierząt domowych, jak ukochany pies, ale też do wszystkich żywych stworzeń (fot. Shutterstock)

Czy książki mówiące o jedzeniu mięsa czy chodzeniu do cyrku są przeznaczone tylko dla rodziców dzieci wegetariańskich i wegańskich oraz ich rodzin? Moim zdaniem nie. Wspólna lektura tego typu książek, połączona z mądrą rozmową z dzieckiem, uwrażliwi je na krzywdę zwierząt. Wychowując świadomych konsumentów mamy szansę na to, że za kilka czy kilkanaście lat hodowle przemysłowe, pełne niepotrzebnego cierpienia zwierząt będą znikać na rzecz mniejszych hodowli, gdzie zwierzęta mają szansę na lepsze życie.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Asja Michnicka
Asja Michnicka
Zawodowo zajmuję się szeroko pojętym "słowem", a po godzinach walczę o prawa tych, których głos nie jest słyszany – zwierząt hodowlanych. Opiekuję się dwoma schroniskowymi psami i kotem. Znam wszystkie miejsca w Warszawie, w których podają hummus i falafele. Lubię rodzicielstwo bliskości, chustonoszenie, bycie tu i teraz. Piszę na Mama na roślinach.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Wywiad

„Zwierzęta są mistrzami w ukrywaniu cierpienia”. Kiedy o nie walczyć, a kiedy pozwolić im odejść?

Właściciele, którzy muszą zmierzyć się z chorobą swoich pupili, często walczą o ich życie za wszelką cenę, nawet jeśli tą ceną jest przedłużanie im bólu. Inni od razu decydują się na ich uśpienie. O tym, czy można kochać zwierzę za bardzo oraz jak pozwolić mu godnie odejść, kiedy nie ma już innego wyjścia, rozmawiamy z behawiorystką zwierzęcą i zoopsycholożką Magdaleną Nykiel.
Małgorzata Bożek
Małgorzata Bożek
14 kwietnia 2018
CZYTAJ WIĘCEJ