Głupi jak przejedzona mysz, czyli głodny nie jesteś sobą

Możliwe, że jesteś… mądrzejszy
7 minut czytania
1107
1
Justyna Lesiak
Justyna Lesiak
12 maja 2017

Odsłuchaj

O tym, że obniżone spożycie kalorii pozytywnie wpływa zarówno na zdrowie, jak i długowieczność, wiemy od dawna. A co z inteligencją?

Kto z nas nie chciałby być wybitnie inteligentny, albo chociaż wyjątkowo mądry? Jakby w księgarniach mało było poradników, jak stać się geniuszem (albo przynajmniej efektywnie udawać), to jeszcze internet zaśmieca przerażająca liczba przypadkowych wskazówek: „Czytaj książki. Podróżuj. Słuchaj muzyki. Ucz się nowych języków. Zmieniaj hobby”. Uff… dużo, trudno, drogo. A wystarczy po prostu porządnie… się przegłodzić. I nie mówimy tu niszczących portfel i zdrowy rozsądek dietach. Chodzi o zwykłą, chamską głodówkę. Całkiem za darmo!

Kto nie doje, pożyje dłużej

O tym, że obniżone spożycie kalorii pozytywnie wpływa zarówno na zdrowie, jak i długowieczność, wiemy od dawna. U ludzi spożywanie o jedną czwartą kalorii mniej znacząco obniża poziom glukozy i cholesterolu we krwi. Z kolei makakom podobna dieta wydłuża życie o średnio trzy lata. Na ludzkie realia to jakieś dziewięć lat, a patrząc na formę Jane Fondy mamy wszelkie podstawy przypuszczać, że u człowieka makacze eksperymenty dałyby podobne rezultaty. Szansa jest spora, bo w laboratoriach z całego świata obserwuje się analogiczne wyniki nie tylko u małp, ale i u myszy, robaków, muszek, czy… drożdży.

Dieta redukcyjna wydłuża życie makakom (fot. By J.M.Garg – Own work, GFDL, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6361461)

Wszystko fajnie, ale jednak długowieczność to jedno, a mądrość to drugie. Żeby „dopakować” mózg nie wystarczy po prostu zamienić burgera na pęczek marchewek. Trzeba doprowadzić się do stanu, w którym skurczony żołądek zacznie wołać pomocy wysyłając sygnały w postaci hormonu głodu – greliny.

Głupi jak przejedzona mysz

Grelina to peptyd wydzielany przez komórki ściany żołądka, który potrafi przenikać bez problemu przez barierę krew-mózg. Dzięki temu efektywnie przekazuje informacje bezpośrednio do znajdującego się w podwzgórzu ośrodka kontroli łaknienia (tuż obok części układu nagrody i kary. Przypadek? Nie sądzę). To jednak nie wszystko. Jak wykazują coraz to kolejne badania naukowe, hormon głodu oddziałuje także na inne fragmenty układu nerwowego – przysadkę, śródmózgowie, czy rdzeń kręgowy, a w dodatku jego wpływ nie ogranicza się tylko do pobudzania lub wyciszania partii neuronów. Grelina potrafi kontrolować też ekspresję genów w komórkach nerwowych, a nawet przyczyniać się do neurogenezy i ochraniać dojrzałe już neurony. Te dwie ostatnie funkcje są kluczowe w procesach zapamiętywania i uczenia się, a wyniki nad wpływem greliny nad plastycznością mózgu są jednoznaczne – przejedzeni prawdopodobnie głupiejemy. A już na pewno głupieją przejedzone myszy.

Na pamięć, na Parkinsona, na ból i depresję

Główne centrum przenoszenia informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej znajduje się bowiem w hipokampie, na który grelina ma znaczny wpływ. Do tego stopnia, że pozbawione genu greliny myszy osiągały o wiele gorsze wyniki w testach na pamięć i uczenie się, niż „normalni” pobratymcy. Z kolei te „zwykłe” myszy po dożylnym podawaniu dodatkowych dawek greliny wykazywały 30-40% wzrost efektywności w analogicznych testach, a ich mózgi wytwarzały o 30% więcej połączeń neuronalnych, niż u niestymulowanych zwierząt. Według badaczy z Yale Medical School to w sumie nic dziwnego – głodny organizm inwestuje także w zasoby intelektualne, by zwiększyć szansę na znalezienie pokarmu.

Już samo podkarmianie neuronów greliną w warunkach in vitro (czyli na szalkach) znacznie zwiększało częstość ich podziałów, a także sprawiało, że umierały rzadziej i były ogólnie w lepszym stanie. Daje to sporą nadzieję na potencjalne terapie chorób neurodegeneracyjnych, w szczególności choroby Parkinsona.

Pozbawione genu greliny myszy osiągały o wiele gorsze wyniki w testach na pamięć (fot. Shutterstock)

Jakby tego było mało, hormon głodu obniżał wrażliwość na ból u szczurów, a także chronił komórki wątroby. Grelina prawdopodobnie ma też wpływ na nasze samopoczucie – „grelinoujemne” myszy częściej wykazywały bowiem objawy depresji i nerwic, a także były lękliwe i aspołeczne.

Niestety, ci,których artykuł skusił do poddania się natychmiastowej głodówce, muszą uzbroić się w cierpliwość – fizjologia organizmu ludzkiego sprawia, że pierwsze efekty pojawią się dopiero po paru tygodniach. Być może jest to również odpowiedź na dość zasadnicze pytanie – skoro dzięki grelinie powinniśmy być ostoją mądrości i spokoju, to czemu większość z nas głodując chodzi zła i ogłupiała?

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Justyna Lesiak
Justyna Lesiak
Doktor nauk ścisłych, specjalizuje się w biologii molekularnej, syntetycznej i mikrobiologii, ale zna się po trochu na wszystkim. Naukowczynią została przez przypadek, jako dziecko chciała być generałem albo prawniczką. Lubi koty, ale uwielbia psy i konie. Jej marzeniem jest hodować dodo – niestety, za dużo podróżuje, by to było możliwe. Mieszkała już w Anglii, Grecji, Belgii, Niemczech i Danii. Uprawia dziwne sporty, lubi mieć siniaki i pięknie umalowane oczy. Choć o nauce pisze już od jakiegoś czasu i nawet zdążyła wygrać nagrody za jej popularyzację, to dopiero się rozkręca.
AUTOR

Polecamy

Zobacz też

Wpuszczone w kanał, czyli krewetki w Odrze. Rozmowa z Aleksandrą Jabłońską, biologiem

W Odrze żyją nie tylko sumy, leszcze i płotki. Jak donosi portal Nauka w Polsce, można tam złowić także egzotyczne, czerwone krewetki słodkowodne Neocaridina davidi odmiany Red Cherry – dokładnie takie same, jak te, które hodowcy karmią w akwariach marchewką i bananami. Skąd się tam wzięły i czy jest się z czego cieszyć? Zapytałam o to dr Aleksandrę Jabłońską z Katedry Zoologii Bezkręgowców i Hydrobiologii Uniwersytetu Łódzkiego.
Beata Turska
Beata Turska
23 kwietnia 2018
CZYTAJ WIĘCEJ
[FM_form id="1"]