Polskie superfood – cudze chwalicie, swego nie znacie

Koniczyna, mniszek i pokrzywa, czyli bogactwo polskich łąk
9 minut czytania
9751
1
Kaśka Dąbrowska
Kaśka Dąbrowska
22 maja 2017

Superfood, czyli nieprzetworzona, bogata w składniki odżywcze żywność pochodzenia roślinnego, to już nie tylko ślepe podążanie za modą. Znalazła stałe miejsce w zdrowej, odpowiednio zbilansowanej diecie i niezależnie od tego, czy jesz mięso, czy odżywiasz się wegańsko – superżywność jest dla ciebie.

Świadomość istnienia żywności, która działa korzystnie na organizm człowieka jest coraz większa. Coraz lepiej rozpoznajemy też, co jest super, a co zwykłym chwytem marketingowym zachęcającym nas do zakupu rzekomo zdrowej przekąski czy składnika do zielonego smoothie. Powoli egzotyczne do niedawna nasiona szałwii hiszpańskiej, tybetańskie jagody goji czy azjatycka spirulina ustępują miejsca naszym rodzimym kiełkom, kwiatom i bulwom.

Prawdziwa superżywność jest lokalna

Mianem superfood określane są te rośliny, które mają wyjątkowo wysoką wartość odżywczą i zawierają kombinację dobroczynnych minerałów, enzymów, witamin, protein czy antyoksydantów. Pomagają uzupełnić zasoby organizmu w sposób całkowicie naturalny i zrównoważony. Dodanie odpowiedniej ilości składnika do porannego koktajlu czy obiadowej sałatki to lepszy sposób na zdrowie niż łyknięcie sztucznie wytworzonego w laboratorium suplementu diety.

Z jarzębiny można przyrządzić np. pyszny i zdrowy dżem

Od kilku lat w Polsce popularność zdobywają coraz to nowe, sprowadzane często z dalekich krajów, superfoods. Nie tylko wspomniane już jagody goji, nasiona chia czy spirulina, ale też bulwy maca, woda kokosowa, glony wakame, quinoa, awokado, surowe kakao, orzechy brazylijskie… Okazuje się jednak, że aby znaleźć wartościową żywność nie trzeba jej szukać aż tak daleko. Przyjrzyjmy się roślinom, które możemy wyhodować na własnym parapecie, balkonie czy w przydomowym ogródku lub tym, które zbierzemy przy okazji niedzielnego spaceru po lesie czy na łące. Okazuje się, że wartości odżywcze naszych polskich roślin, nawet tych dziko rosnących na działce, nie ustępują transportowanym z daleka proszkom czy sokom.

Czy potrzebujemy superżywności?

Odpowiednio zbilansowana i pełna wartości odżywczych dieta to podstawa zdrowego stylu życia, skutecznie wspomagająca codzienne funkcjonowanie oraz walkę z wieloma schorzeniami, których nie sposób całkowicie uniknąć w dzisiejszych czasach. Czy niezbędne są nam te wszystkie superskładniki, nad którymi od lat rozpływają się specjaliści i dietetycy? Jeśli nasza dieta jest dobrze skomponowana i pełna warzyw, owoców, roślin strączkowych, pełnoziarnistych zbóż czy nasion i orzechów – niekoniecznie. Przecież już w powyższych grupach produktów znajdziemy te bogate w witaminy i minerały. Superżywność natomiast pozwala zaopatrzyć nasz organizm w skondensowaną dawkę wartości odżywczych oraz urozmaicić jadłospis. Zdrowe żywienie to też przyjemność przyrządzania i jedzenia coraz to nowych dań, również wyglądających i pachnących apetycznie. Dodatek rokitnika do jogurtu czy pesto z mniszka do placuszków ziemniaczanych nie tylko uatrakcyjni dietę, ale też dostarczy mnóstwa cennych składników.

To, co najlepsze mamy pod nosem

A dokładniej na balkonach i w ogródkach. Często proste w obsłudze rośliny są prawdziwym bogactwem smaków, wartości odżywczych, a czasami nawet mogą skutecznie wspomóc leczenie niektórych schorzeń (ale pamiętajcie, aby przed każdą kuracją zawierającą naturalne składniki skonsultować wasze pomysły ze specjalistą – farmaceutą czy lekarzem!). Rodzima superżywność wspomaga kuracje przeciwstarzeniowe czy odchudzające. Rośliny, do niedawna uważane za niepotrzebne chwasty, mogą wspomóc układ odpornościowy i uzupełnić niedobory witamin i minerałów w organizmie. Trzeba tylko wiedzieć które i w jaki sposób je stosować.

Pokrzywa, kojarząca się głównie z poparzonymi łydkami po wiosennym spacerze, jest dobra „na wszystkie sposoby i do wszystkiego”, jak pisze autorka książki o lokalnych superfoods

Aby cieszyć się bogactwem lokalnych superfoods trzeba dobrze umieć rozpoznać rośliny, których chcemy użyć do przygotowania dań oraz wiedzieć, gdzie i kiedy możemy je znaleźć. Żeby w pełni skorzystać z ich dobroczynnych właściwości musimy wiedzieć, czy interesują nas kwiaty danej rośliny, czy może korzenie lub liście. Niezbędna wiedza to również sposób jedzenia. Niektóre części roślin można zjeść na surowo, ale niektóre lepiej podsmażyć czy udusić, aby nie zrobić sobie krzywdy. Z pomocą przychodzi praktyczny przewodnik autorstwa biolożki Karin Greiner „Superfood z ogrodów, łąk i lasów”, który jest zarazem skarbnicą wiedzy o działaniu lokalnej superżywności, jak i książką kucharską, w której przepisy dla siebie znajdą wszyscy miłośnicy zdrowej, nieprzetworzonej kuchni.

Książka już 24 maja!

Ziarnopłon wiosenny, bogaty w witaminę C, podagrycznik pospolity, podobny w smaku do pietruszki i marchewki czy urokliwa jarzębina, trująca na surowo, ale po przetworzeniu doskonała jako dodatek do likieru – jeśli chcesz wiedzieć, w jakich potrawach sprawdzą się te rośliny, polecam książkę Greiner. Przepisy ułożone według pór roku, rozpoczynając od wiosny, są oryginalne i w większości bardzo proste do wykonania. Głównie wegetariańskie i wegańskie sprawdzą się również jako dodatek do dań obiadowych czy zdrowe desery. Premiera książki już 24 maja. Smacznego!

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Kaśka Dąbrowska
Kaśka Dąbrowska
Z wykształcenia pedagożka, z zamiłowania obserwatorka. Lubi jeść, czytać, pisać i malować - w tej kolejności. Od niedawna odkrywa uroki życia #po30. Nigdy nie myślała, że pokocha dobre seriale równie mocno, jak dobre książki. Kiedyś wróci do wypalania gliny.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Kulinaria

Kuchnia dawnych Słowian. Zioła i przyprawy

W Polsce istnieją rodzimowiercy, miłośnicy kultury słowiańskiej oraz turbosłowianie (ci goście od Wielkiej Lechii). Całe szczęście jest również skromna grupka pasjonatów, którzy uwielbiają kuchnię dawnych Słowian. Jak wiadomo żadna potrawa nie może się obejść bez ziół oraz przypraw. Tak myśleli również nasi przodkowie.
CZYTAJ WIĘCEJ