Idealne zdjęcia z wakacji – jak je robić, by dobrze wyszły?

Poradnik dla laików
12 minut czytania
770
1
Kamila Łońska-Kępa
Kamila Łońska-Kępa
26 czerwca 2017

Już niedługo rozpoczną się wakacje. Czas urlopów i wyjazdów. Będąc w pięknych, nierzadko egzotycznych miejscach, chcemy zachować ich obraz na stałe. Sięgamy więc po aparat i robimy zdjęcia. Niestety, często nie wyglądają one nawet w połowie tak dobrze jak to, co miało się na nich znaleźć. Czy tak musi być?

Na szczęście niekoniecznie. W dzisiejszych czasach każdy z nas może robić ciekawe, kreatywne i inspirujące zdjęcia. Co więcej, nie potrzebujemy do tego drogiej lustrzanki, która zajmie pół wakacyjnej walizki. Wystarczy prosty aparat kompaktowy lub smartfon, a także kilka sprawdzonych rad. Oto one.

Kadrowanie, panowie i panie

Jeśli chcemy, by nasze zdjęcia z wakacji prezentowały się doskonale, musimy nauczyć się odpowiedniego kadrowania. Plany uchwycenia swojej wyraźnej twarzy, pięknej fontanny i zachodzącego słońca jednocześnie mogą się nie udać. Na szczęście odpowiednie kadrowanie zdjęć, wbrew pozorom, wcale nie musi być trudne.

Stosowanie się do tej prostej zasady znacznie poprawi wygląd zdjęć

Wystarczy bowiem zapamiętać jedną, bardzo ważną zasadę. Jest nią trójpodział. O co chodzi? Spójrz w okienko aparatu lub ekran smartfona. Przez zdjęcie, które chcesz wykonać, przeprowadź oczyma wyobraźni  cztery linie: dwie poziome i dwie pionowe. Przecięcia się tych linii to tzw. mocne punkty, w których należy umieszczać najważniejsze elementy na zdjęciach. Trzymamy się zasady, że nasz obiekt nigdy nie znajduje się w centrum obrazu. Prawda, że proste? Co ciekawe − ta najprostsza z zasad kadrowania jest uproszczoną wersją znanego ze sztuki „złotego podziału”. Jak więc widać, nawet na wakacjach można zostać artystą.

Krok do przodu zamiast zoomu

Czasem widzimy w oddali zachwycający widok, zabytek, osobę, którą koniecznie chcemy uwiecznić na zdjęciu. Co wtedy robimy? Korzystamy z zoomu. Niestety, nie jest to dobre rozwiązanie, o ile nie mamy w ręku wysokiej klasy aparatu, który posiada funkcję zoomu optycznego. W aparatach kompaktowych oraz w smartfonach mamy do czynienia z zoomem cyfrowym. Oznacza to, że kadruje zwykłe zdjęcie, kroi je i powiększa do rozmiarów oryginału. Właśnie dlatego zdjęcia robione z wykorzystaniem tej funkcji często są rozmyte, niewyraźne i nie nadają się do druku. Co więc zrobić? Ta rada jest bardzo prosta − kilka kroków w przód (o ile nie macie pod nogami przepaści, rzecz jasna). Z pewnością kadr będzie prezentował się na zdjęciu znacznie lepiej.

Filtry tylko na Instagramie

W dzisiejszych czasach wiele aparatów oraz telefonów oferuje nam możliwość wykonania zdjęcia z nałożonym nań filtrem, który ma sprawić, że fotografia będzie ciekawsza, bardziej klimatyczna, stylowa. Brzmi kusząco, jednakże korzystanie z filtrów nie jest do końca dobrym pomysłem. Zwłaszcza podczas wykonywania zdjęcia. Takie zdjęcia często prezentują się nienaturalnie, mają zaburzony balans kolorów, poza tym nie dają nam już zbyt wiele możliwości edycji.

Instagramowe filtry dodają urody, ale często pogarszają jakość zdjęcia

Dlatego też, jeśli chcemy wykonać ciekawe i piękne zdjęcia, stawiajmy na to, co widzimy w obiektywie. Skoro chcemy uchwycić dane miejsce, osobę, potrawę czy budowlę to znaczy, że i bez filtrów prezentuje się doskonale. A na późniejszą edycję zawsze będzie czas.

Pod słońce

Chyba każdy z nas ma w swoim albumie zdjęcie, które owszem, byłoby piękne i interesujące gdyby nie to, że jego połowa to tzw. flara, czyli odbijające się słoneczne promienie. Takie zdjęcia są niewyraźne, pozbawione kolorów, kontrastu i praktycznie nie nadają się do niczego. Jak tego uniknąć? Po raz kolejny: proste metody są najlepsze. Unikajmy więc fotografowania „pod słońce”. Czasem wystarczy kilka kroków w bok by słoneczne odbicia na zdjęciach nie były naszym problemem. Co jednak zrobić w przypadku, gdy mimo wszystko rozpalone wakacyjne słońce świeci nam w obiektyw? W takiej sytuacji warto choć odrobinę go przesłonić. Dobrym rozwiązaniem jest zakup plastikowej osłonki tzw. tulipanka. W przypadku zdjęć robionych smartfonem skorzystajmy z własnej dłoni i stwórzmy „daszek”, który zmniejszy ryzyko flary na zdjęciach.

Oświetlenie ma znaczenie

Światło ma kluczowe znaczenie w wykonywaniu dobrych zdjęć. O ile w ciągu dnia jego znalezienie nie jest dla nikogo problemem, o tyle nocne zdjęcia często wyglądają na zamglone, pozbawione wyrazu. Jak tego uniknąć? Z całą pewnością nie powinniśmy wybierać lampy błyskowej w telefonie lub aparacie. Sprawiają one bowiem, że zdjęcie jest prześwietlone i wygląda nienaturalnie.

Poluj na dobre światło

Zamiast tego warto się rozejrzeć − uliczna latarnia, podświetlana fontanna a nawet sklepowy neon − wszystko to może stać się źródłem światła, które pozwoli nam na wykonanie klimatycznej, ale wyraźnej fotki. Jeśli koniecznie musimy sami zorganizować sobie oświetlenie możemy skorzystać np. z lampy wbudowanej w telefonie. Powinna ją jednak trzymać druga osoba.

Niecodzienna perspektywa

Wszystkie twoje zdjęcia wyglądają tak samo, przez co zasypiasz podczas oglądania albumu z wakacyjnych wojaży? Prawdopodobnie wszystkie wykonujesz zawsze w tej samej pozycji. To błąd. Dobry fotograf to taki, który nie obawia się położyć na chodniku, by uchwycić kadr z całkowicie innej perspektywy. Eksperymentuj. Przykładowo: fotografowanie osób z dołu sprawi, że będą one wyglądały na wyższe, z góry − na niższe. Warto również skupić uwagę nie na osobach, które fotografujesz, a na ciekawym elemencie krajobrazu. Zrób kilka zdjęć: jedno z dołu, jedno z bliska, kolejne z daleka. Co ważne, postaraj się nie fotografować tego, co wszyscy lub zmień pozycję − zdjęcia będą niezapomniane i wyjątkowe.

Mam nadzieję, że pomogłam i tegoroczne zdjęcia z wakacji będą wyjątkowo udane − jak i one same.

Kamila Łońska-Kępa
Kamila Łońska-Kępa

Zawodowo freelancer copywriter, w przeszłości blogerka. Osoba, która próbuje na nowo odnaleźć się w opowiadaniu historii. Zamieszkała na głębokiej, ale malowniczej prowincji, gdzie pójście do sklepu po bułki to logistyczna wyprawa. Jest mamą, lubi być dobrą żoną. A przynajmniej tak o sobie myśleć. Tuż przed magiczną granicą trzydziestego roku życia wciąż dziwi się światu i lubi o nim mówić.


AUTOR

Polecamy

Komentarze