Jak nie tracić motywacji w dążeniu do celu? Poradnik dla ludzi, którzy nie lubią coachów

Aby twój zapał przestał być słomiany
11 minut czytania
703
0
Iwona Kamińska
Iwona Kamińska
27 czerwca 2017

Jeśli na słowo coach reagujesz instynktowną ucieczką, a motywacyjne przemowy w stylu „jesteś zwycięzco” powodują jedynie dreszczyk obrzydzenia − nie martw się. Można znaleźć sposób na mobilizowanie siebie, unikając sztucznego zadęcia. Zdrowy rozsądek i planowanie sprawdzą się i w tej sytuacji.

Łatwo sobie coś postanowić: “będę ćwiczyć codziennie”, “odstawię słodycze”, „skończę kurs księgowości”, „napiszę powieść”.  Niestety, z czasem motywacja, by osiągnąć któryś z tych szlachetnych celów maleje, a nas dopada zmęczenie, zwątpienie czy zwykły “niechciej”. Jak pozostać tak samo zmotywowanym przez cały czas dążenia do celu?

Spisz powody, dla których chcesz osiągnąć swój cel

To może wydawać się zupełnie banalne, bo przecież cel sam w sobie wydaje się świetny, ale zrozumienie, co nami powoduje, jest kluczowe dla sukcesu całej operacji. Jeśli twoim celem jest “ćwiczyć codziennie”, to zastanów się DLACZEGO tego chcesz? Konkretny powód: “bo chcę schudnąć 10 kilo”, “bo potrzebuję endorfin”, a nawet “bo chcę żeby koleżanki zazdrościły mi płaskiego brzucha” (choć to nie jest naprawdę dobra motywacja, mówiąc szczerze) będzie lepszy, niż jakieś ogólnikowe i abstrakcyjne stwierdzenie typu “żeby być w lepszej formie”. Jeśli powiążemy czynność, której zamierzamy się podjąć, z konkretnym powodem, to zdecydowanie łatwiej nam będzie wytrwać w postanowieniu długoterminowo, a nasz zapał nie skończy się po pierwszej próbie.

Zapisywanie pomaga utrzymać się w rytmie – spisanych zasad łatwiej się trzymać

Wpisz swoje postanowienie w plan dnia

Rzeczywistość ma tę brzydką cechę, że niweczy nasze ambitne plany. Warto więc z góry spojrzeć na sprawę realistycznie i zastanowić się, jakie mamy szanse na wcielenie naszego pomysłu w życie. “Ćwiczyć codziennie” − świetny pomysł, ale kiedy? Jeśli nie lubisz wcześnie wstawać, nie oszukuj się, że nagle zaczniesz. Jeśli twój dzień jest wypełniony zajęciami, a wieczór lubisz spędzać przed telewizorem lub z książką, to starannie przemyśl i zaplanuj (z ołówkiem w ręce!), kiedy widzisz realne szanse na realizację postanowienia. Nawet jeśli to tylko dwudziestominutowe „okienko” − zarezerwuj je sobie! To, co wpisane do kalendarza, od razu nabierze bardziej realnych kształtów.

Zrób listę swoich wymówek

To będzie zabawna część motywacyjnej pracy nad sobą. Odkrycie, jak się migasz od obowiązków i czym się zasłaniasz przed ich wykonaniem służy nie tylko lepszemu samopoznaniu, ale też pozwala zawczasu przygotować kontrę. Zasłaniasz się zmęczeniem czy złym samopoczuciem? Spróbuj przygotować sobie w myślach ripostę na jękliwe „jestem zbyt zmęczona”. Tak? A gdybyś stała teraz na parkiecie z drinkiem w ręce, to powlokłabyś się w kierunku kanapy czy poszła tańczyć? No to wio, do ćwiczeń!

Może to brzmi trochę jak te instrukcje dla milicjantów z „Misia” („A gdyby tu było nagle przedszkole. W przyszłości”), ale okazuje się zadziwiająco skuteczne. Jeśli rozpoznajemy swoje kłamstewka i samousprawiedliwienia, to łatwiej nam nie ulegać ich demotywującym podszeptom.

Rozliczaj się z wyników

Rób tygodniowe podsumowania swoich postępów − ile razy było ćwiczone czy ile stron tej powieści powstało. Bieżąca analiza efektów działań oraz tego, na ile zbliżamy się do określonego wcześniej celu, pozwala mocniej trzymać się postanowienia. Jeśli czujesz, że nie jesteś dla siebie wystarczająco surowym sędzią, to poproś o sprawowanie pieczy nad twoimi postępami kogoś zaufanego: przyjaciółkę, mamę, partnera. Ambicja jest potężnym źródłem motywacji, podobnie chęć wykazania bliskiej osobie jacy to jesteśmy konsekwentni w swych postanowieniach i działaniach.

Możesz skorzystać z technologicznego wsparcia, ale nie zapomnij też o dzieleniu się sukcesami z bliskimi. Pochwały znacznie poprawiają motywację

Sięgnij po technologiczne wsparcie

Jest mnóstwo elektronicznych narzędzi do planowania zadań i mierzenia skuteczności − pewnie niejedno z nich wykorzystujesz w swojej pracy zawodowej. Spokojnie możesz zaprząc je także do realizacji swoich prywatnych celów i zamierzeń. Te wszystkie tabelki do zarządzania firmowymi projektami sprawdzą się idealnie przy skrupulatnym planowaniu i realizacji twoich pomysłów.

Nie gwarantuję, że zastosowanie się do tych ogólnych porad wystarczy, aby zrealizować każdy cel, ale na pewno nie zaszkodzi. Życzę wytrwałości, wiary w siebie, ale też dystansu − bo świat się nie zawali, nawet jeśli nie będziecie zawsze tip-top i najlepsi w klasie, a jakiegoś postanowienia nie uda się w stu procentach wcielić w życie. Nie na tym polega rozwój osobisty, ten prawdziwy, żeby odhaczać kolejne punkty na liście. To praca nad sobą i chęć doskonalenia jest celem. Takim na całe życie.

Iwona Kamińska
Iwona Kamińska
Od kliku lat zajmuje się programowaniem i uczeniem tego innych. Ponad połowę roku spędza w podróży - oczywiście pracuje wtedy ze zdwojoną siłą. W wolnych chwilach pisze o tym, co wpadło jej w oko podczas surfowania w sieci. Nadużywa coca-coli i sarkazmu.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.