Jak wydać mniej w sklepie spożywczym? Wykuj te zasady na blachę!

Psychologia zakupów
5 minut czytania
926
0
Katarzyna Iskrzak
Katarzyna Iskrzak
19 czerwca 2017

Specjaliści od sklepowych sztuczek wciąż rozwijają swoją taktykę przeciwko nam, klientom. Jak uniknąć pułapek zastawionych przez speców od marketingu i wydać tyle, ile chcemy, lub nawet mniej? Mam kilka porad, które skrócą czas zakupów  i pomogą oszczędzić nie tylko pieniądze, ale też nerwy.

Być może są to rady ogólnie znane i banalne, ale tak naprawdę, mimo wiedzy na temat psychologii zakupów, łatwo dajemy się nabrać na takie sztuczki. Po prostu nie jesteśmy wystarczająco czujni! Jeśli zastanawiasz się dlaczego idąc po pastę do zębów, znowu kupujesz ciastko francuskie z miodowym nadzieniem lub miskę na owoce, wiedz jedno – to właśnie skuteczny marketing. Każde najdrobniejsze działanie w sklepie spożywczym, zarówno cudowny zapach pieczywa roznoszący się po sklepie, jak i najważniejsze produkty umiejscowione na końcu sklepu, mają wpływ na to, ile rzeczy włożysz do koszyka, zanim dotrzesz do przedmiotu docelowego. Jak nie dać się zmanipulować? Oto prosta strategia − co jakiś czas przypomnij sobie o tych zasadach na nowo. Najlepiej zaraz po tym, jak z niedowierzaniem patrzył będziesz na kwotę wydrukowaną na sklepowym paragonie.

Zrób listę zakupów

W telefonie, na kartce, a nawet długopisem na ręce – lista zakupów jest niezbędna. To dzięki niej kupisz tylko to, czego naprawdę potrzebujesz. Możesz wcześniej sprawdzić obecną ofertę w gazetce sklepowej i ewentualnie dopisać promocyjne produkty. Ale uwaga! Koniecznie napisz na kartce ich normalną cenę. Czasem różni się znacząco od oferty przedstawionej w ulotce, prawda?

Weź koszyk zamiast wózka! Jego ciężar przypomni ci, że zakupów jest już wystarczająco dużo

Zjedz coś

Głód to twój wróg. Sprawi, że będziesz miał ochotę kupić wszystko co ładnie wygląda lub pachnie. Wiedziałeś, że kiedy głodny idziesz do sklepu, kupujesz dużo więcej? W tym stanie załadujesz do koszyka wiele rzeczy, których nie masz na liście, ale które pobudzają twój apetyt. Koszt zakupów od razu idzie w górę.

Nie idź wyznaczoną trasą

Sklepy często wyznaczają trasę swoim klientom. Zakręcone alejki, strzałki naklejone na podłodze itp. ślepo prowadzą nas przez cały sklep. Ty nie musisz się dostosowywać, masz już listę zakupów, znasz rozkład sklepu, więc ruszaj tylko po to, czego potrzebujesz. Omiń pułapki w postaci koszy z bibelotami za złotówkę i regały promocyjne, o ile nie ma w nich czegoś z twojej listy.

Odlicz pieniądze

Odliczona gotówka z kilkunastuzłotowym zapasem sprawi, że nie kupisz więcej niż potrzebujesz. Będzie to twój ogranicznik. Karta zawsze daje szersze pole do popisu, które ograniczona kwota gotówki w kieszeni zdecydowanie zamknie. To dobry sposób na oszczędzanie. Możesz też resztę wrzucać do specjalnego pojemnika w domu, który otworzysz np. dopiero przed wyjazdem na wakacje.

Zbieraj kupony promocyjne

W USA klienci pokochali gazetki z kuponami promocyjnymi. Powstał nawet program o osobach, które dzięki kuponom robią zakupy za darmo redukując koszta o 100 procent. U nas niestety nie ma aż takich możliwości, ale kupony również istnieją. Dzięki wcześniejszemu wycięciu kuponu z gazetki promocyjnej danego sklepu, można zaoszczędzić nawet kilkanaście złotych.

Jeśli po zakupy, to najlepiej na rowerze!

Jeśli nie musisz, nie jedź samochodem

Masz do sklepu niedaleko i trochę wolnego czasu? Weź rower lub idź pieszo. Nie będziesz wtedy w stanie zabrać zbyt wiele i nie kupisz niczego, czego nie potrzebujesz. Brak wygodnego transportu sprawia, że zaczynamy myśleć o tym, co  naprawdę musimy kupić, a z czego możemy zrezygnować.

Zarezerwuj więcej czasu

Zakupy zajmują czas, a kiedy robimy je w pośpiechu, nerwowo patrząc na zegarek czy stoimy w dłużącej się kolejce, łatwo o irytację. Jeśli natomiast nastawisz się i zaplanujesz kilka minut więcej na oczekiwanie przy kasie, skończysz zakupy w lepszym nastroju i bez poczucia straty czasu oraz nerwów.

Teraz już wiesz jak przygotować się do zakupów. Tych kilka na pozór banalnych i oczywistych porad zebranych w całość sprawi, że sklepy nie będą już wrogiem twojego czasu i humoru.

Katarzyna Iskrzak
Katarzyna Iskrzak
Pasjonatka mody i dobrej książki. Stylistka, blogerka, kierownik małego butiku i mama szalonego ośmiolatka. Prowadzi blog Stylowa Misja, który jest jej drugim dzieckiem i miejscem, w którym może się solidnie "wyżyć" kreatywnie.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.