Ciasto drożdżowe (wegańskie!) – comfort food nie tylko jesienny

Nie ma to jak kawałek drożdżowego rwańca na letni podwieczorek
5 minut czytania
579
0
Asja Michnicka
Asja Michnicka
25 lipca 2017

Lato kojarzy nam się głównie z truskawkami, jagodami, malinami czy czereśniami, tymczasem w czerwcu są pierwsze zbiory śliwek, a już w lipcu możemy cieszyć się ich smakiem. Z początkiem sierpnia zajadam się już rwanym ciastem drożdżowym właśnie z tymi owocami, oczywiście wegańskim, czyli bez użycia jajek, masła czy mleka. I zapewniam was, że ciężko odróżnić je w smaku od tradycyjnego!

Ciepłe, drożdżowe ciasto z sezonowymi owocami to mój absolutny comfort food nie tylko na deszczowe i zimne dni. Również latem kawał dobrego drożdżowca to najlepszy pomysł na podwieczorek, najlepiej zjedzony na balkonie czy w ogródku, w towarzystwie mrożonej herbaty. Do ciasta idealnego wcale nie potrzebujesz masła, jajek czy mleka − z powodzeniem tradycyjne składniki możesz zastąpić roślinnymi odpowiednikami. Jeśli ograniczasz lub nie jesz produktów odzwierzęcych albo masz na nie alergię – takie ciasto będzie idealne!

Ciasto drożdżowe cieszy nie tylko w chłodne wieczory (fot. Asja Michnicka)

Wegańskie ciasto drożdżowe ze śliwkami

600 gramów mąki pszennej (typ 450)
450 ml napoju kokosowego (lub innego mleka roślinnego)
8 gramów suchych drożdży
70 gramów cukru trzcinowego
70 ml oleju (np. z pestek winogron, ale niekoniecznie)
2 łyżeczki spirytusu (opcjonalnie)
śliwki

Kruszonka:

pół szklanki mąki pszennej
pół szklanki cukru trzcinowego
2-3 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego

Napój kokosowy (lub inne mleko roślinne) podgrzewam w garnuszku. Do ciepłego mleka dodaję drożdże oraz resztę składników. Ciasto wyrabiam w misie miksera za pomocą „haków” przeznaczonych do ciasta drożdżowego. Kiedy masa jest sprężysta, miękka i nie klei się, ugniatam z niej kulę, a następnie wkładam ją do ciepłego garnka oprószonego mąką i zawijam czystą, bawełnianą ścierką. Odkładam w ciepłe miejsce na ok. godzinę, aż ciasto wyrośnie.

Kiedy ciasto wyrasta, kroję śliwki na połówki i przygotowuję kruszonkę: mieszam mąkę, cukier trzcinowy i olej kokosowy, a następnie wkładam ją do lodówki na kilka minut. Nastawiam piekarnik na 220°C, blachę wykładam papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto rwę na mniejsze kawałki (lekko nasmarowanymi olejem dłońmi), formuję w kulki i układam na blasze obok siebie. W każdą część wkładam połówkę śliwki. Całość posypuję kruszonką. Ciasto piekę ok. 40-50 minut, aż wyrośnie i się zarumieni. Gotowego ciasta nie musisz kroić − wystarczy, że urwiesz kawałek ze śliwką.

Pycha! (fot. Asja Michnicka)

Śliwki o tej porze roku są już dostępne na bazarkach i pyszne. To sam początek sezonu, więc dokładnie w połowie lipca kupuję je pierwszy raz, stęskniona od jesieni. Jeśli nie masz jeszcze ochoty na śliwki, możesz z powodzeniem zastąpić je w cieście truskawkami (choć sezon już się właściwie skończył, na straganach można je jeszcze kupić), jagodami, malinami (tę opcję lubię chyba najbardziej!) czy brzoskwiniami.

Smacznego!

***

Wpis pochodzi z bloga wildstrawberryblossom.pl

Asja Michnicka
Asja Michnicka
Zawodowo zajmuję się szeroko pojętym "słowem", a po godzinach walczę o prawa tych, których głos nie jest słyszany – zwierząt hodowlanych. Opiekuję się dwoma schroniskowymi psami i kotem. Znam wszystkie miejsca w Warszawie, w których podają hummus i falafele. Lubię rodzicielstwo bliskości, chustonoszenie, bycie tu i teraz. Piszę na Mama na roślinach.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.