Jak ułatwić sobie podróż samolotem

7 minut czytania
2776
1
Radek Teklak
Radek Teklak
28 lipca 2017

Odsłuchaj

W ostatnich latach stało się tak, że prawie wszyscy gdzieś podróżujemy. Czasem jest to all inclusive w Tunezji, gdzie nic nie mąci nam wypoczynku w basenie z drinkiem pod ręką, czasem rafting rwącą rzeką, która próbuje nas zabić. Stylów i sposobów są setki, żadnego nie uważam za lepszy czy gorszy, bo czasami lubię leżeć pod drzewem, a czasami spędzić cały dzień w muzeum.

Gdy już znajdziemy się poza domem, niektórzy zastanawiają się, jak uczynić życie w podróży znośniejszym. Obserwując ludzi widzę, że już na lotnisku podejmowane są pierwsze próby. Zazwyczaj oczywiście oznaczają pchanie się przy bramce, bo to nic, że miejsca są numerowane i wszyscy polecą. Pchać się trzeba.

I tutaj niespodzianka, wbicie się gdzieś tak w połowie kolejki ma sens, zwłaszcza w tanich liniach. Bo pomimo tego, że każdy ma miejsce dla siebie, czasami zdarza się tak, że brakuje miejsca dla bagażu podręcznego. W tanich liniach większość podróżujących leci tylko z bagażem podręcznym, którym z reguły jest sztywna walizka w rozmiarach akceptowanych przez danego operatora (pamiętajcie, że potrafią się one różnić między tanimi przewoźnikami). I może się okazać tak, że nasza walizka się już nie mieści, bo schowki nad głowami nie są przewidziane na komplet walizek. Wtedy, jeżeli nasz bagaż nie zmieści się pod siedzeniem, obsługa odbiera go od nas i za darmo nadaje, co oznacza, że po wylądowaniu będziemy musieli stać przy karuzeli i stracimy czas. Warto się więc wpasować gdzieś w połowę kolejki, unikniemy tłoku i chaosu, który zawsze jest na czele i nerwowości, która towarzyszy pasażerom z końca kolejki. W przypadku wycieczek z większym bagażem, który musimy i tak nadać, nasz podręczny stanowi z reguły plecak albo torba. W takim przypadku możemy siedzieć w kawiarni lotniskowej i zabijać czas patrząc, jak ludzie walczą o miejsca w kolejce.

Podrzucę wam kilka prostych rad dotyczących podróżowania, a nuż zdarzy się, że czegoś nie wiedzieliście.

Pakowanie

O tym, jak to zrobić skutecznie, powstał bardzo dobry tekst naszej koleżanki redakcyjnej i nie będę się powtarzał. Od siebie dodam tylko, że bez Kindle’a albo innego czytnika książek, nie warto w ogóle ruszać w drogę.

Rezerwacja

Wbrew obiegowym opiniom, nie zawsze rezerwacja u przewoźnika lotu w obie strony jest najtańsza. Warto poszukać ofert przelotów w jedną stronę (na miejsce i z powrotem) realizowanych przez różnych przewoźników. Można skorzystać z licznych wyszukiwarek połączeń, ja sugeruję zajrzeć na strony linii lotniczych. Można trafić absolutnie fantastyczne oferty.

O systemach wyceny biletów przez linie lotnicze można napisać książkę. Polecam zgłębienie tematu, dzięki czemu przynajmniej z grubsza zrozumiecie, od jakich czynników to zależy. Nie wnikając na razie w zagadnienie sugeruję, żeby w poszukiwaniu tańszego połączenia u konkretnego przewoźnika nie odświeżać strony kilkanaście razy. Cena może co najwyżej wzrosnąć. Zamiast tego proponuję używanie karty incognito albo kasowanie historii wyszukiwania i ciasteczek. Zdziwicie się.

Jak ułatwić sobie podróż samolotem
Upgrade do klasy biznes to wyższa szkoła jazdy, ale możliwa, czasami nawet za niewielkie pieniądze (fot. Dr Ajay Kumar Singh/Shutterstock)

Sprawdzajcie, czy wasze karty kredytowe lub płatnicze oferują jakiekolwiek bonusy związane z przelotami i pobytem za granicą. Czasami opłaca się nawet wyrobić nową kartę, jeżeli latamy częściej niż rzadziej, bo roczna opłata za nią zwróci się nam po jednej wycieczce. Może to być ubezpieczenie, darmowe płatności albo wypłaty z bankomatów za granicą. Warto poszukać.

Jeżeli nie masz zarezerwowanych ścisłych terminów albo możesz przylecieć na miejsce dzień później, wykorzystaj to w przypadku overbookingu. Linie lotnicze często sprzedają więcej biletów niż jest miejsc w samolocie. W sytuacji, gdy stawili się wszyscy, zaczynają się negocjacje kto zostaje. Jeżeli masz taką możliwość, zgłoś się. Można wynegocjować bardzo dobre warunki, czy to rekompensatę pieniężną, czy to voucher do wykorzystania na następny lot. Należy pamiętać o tym, żeby negocjować od razu tak, żeby dostać nie mniej od osób, które rezygnują jako ostatnie. Przy dużym overbookingu, tym ostatnim bowiem proponuje się naprawdę dużo.

Odprawa

Jeżeli macie taką możliwość, odprawcie się wcześniej przez internet.

Podczas kontroli bezpieczeństwa pamiętajcie, że w kieszeniach i w podręcznym nie możecie mieć przedmiotów, które mogą zostać wykorzystane jako broń. Przepisy są dość restrykcyjne i zakazane są nawet pilniczki, korkociągi czy nożyczki z ostrymi końcami. Pisze o tym, żebyście uniknęli sytuacji, której byłem świadkiem, gdy pracowałem na starym Okęciu w sklepie wolnocłowym, gdy zapłakana pani, której kazano wyrzucić mały nożyk, przyniosła mi go i powiedziała, że to pamiątka, której wyrzucić do kosza nie może. Nie zdążyłem wziąć od niej adresu ani telefonu, żeby go jej odesłać. Mam go do tej pory. Jeżeli więc nie chcecie przez gapiostwo stracić cennej pamiątki sentymentalnej, dokładnie sprawdźcie bagaż pod kątem potencjalnie niebezpiecznych przedmiotów.

O płynach nie będę dużo pisał, bo wie to każdy. W podręcznym możecie mieć nie więcej niż 10 buteleczek po 100 ml każda, pakujecie je w przezroczyste torebki strunowe. Przez te ograniczenia, nie można na pokład wnieść butelki wody z miasta, trzeba na bezcłówce wyskoczyć z dyszki, żeby kupić sobie flaszę Cisowianki, Żywca czy co tam mają. Jeżeli wasze serce krwawi na myśl o wydawaniu walizki hajsu za małą buteleczkę, przenieście przez kontrolę pustą butelkę po wodzie. Nigdy nie miałem z tym problemu, po minięciu kontroli uzupełniam zawartość wodą z kranu i mam picie na cały lot. Tak, wiem, cebulowe to i tanie, ale nie mam z tym problemu. Zaoszczędzone pieniądze wolę wydać na dobre jedzenie na miejscu albo na coś ładnego na prezent.

Jak ułatwić sobie podróż samolotem
Najczęściej niestety tak to wygląda (fot. Marius Dobilas/Shutterstock)

Pusta butelka jest również dobra na miejscu i tu już nie chodzi o zaoszczędzenie kilkunastu eurocentów, tylko o zmniejszenie produkcji śmieci. Na co dzień również korzystam z takiego rozwiązania, butelka po izotoniku z wygodnym kapturkowym zamknięciem służy mi przeciętnie miesiąc, uzupełniam ją mokotowską kranówką i jestem szczęśliwy.

Jeżeli macie możliwość wybrać kolejkę do kontroli, stawajcie w tej, w której nie ma osób starszych i dzieci. Tam kontrola zazwyczaj trwa dłużej.

Zorientujcie się, jakie są przepisy dotyczące przewożenia towarów, nazwijmy to, zakazanych. Może zdarzyć się, że będziecie musieli je wyrzucić. Ale już w przypadku niektórych krajów muzułmańskich, karą za przewożenie alkoholu może być wysoka grzywna.

Jedzenie na pokładzie

W większości przypadków można wnieść na pokład samolotu drobne przekąski lub kanapki, byleby nie pachniały za bardzo i nie kruszyły się. Dobrą robotę od zawsze robią niesolone orzeszki, mieszanki suszonych owoców albo batoniki z prasowanego zboża i różnego śmiecia.

W przypadku długiego lotu, możemy zamówić jedzenie na pokładzie, wiadomo. Po kilku razach już wiem, że warto zamówić dania niestandardowe: wegetariańskie, azjatyckie albo koszerne. Po pierwsze, zostaniecie nakarmieni pierwsi, po drugie jest szansa na to, że takie jedzenie będzie trochę lepszej jakości.

Lot

Zatyczki do uszu albo odcinające słuchawki. Nic mnie tak nie dewastuje podczas lotu, jak głośne, nerwowe dyskusje za plecami, płaczące dziecko, chrapanie śpiących czy krzyki podpitych pasażerów.

Nie każda linia oferuje kocyk i poduszkę, dlatego warto mieć swoje. Oczywiście wybieramy cienki, ale izolujący koc i dmuchaną obręcz na szyję. Po pierwsze: jak się człowiek otuli to jest przyjemniej, po drugie: klima potrafi dać w kość.

Klimatyzacja na pokładzie kotłuje mocno. Dlatego odradzam wchodzenie na pokład w klapkach. Albo pełne buty, albo klapki i para skarpet w bagażu. Dodatkowo, w przypadku jakiejkolwiek sytuacji alarmowej, klapki to najgorszy możliwy wybór.

Na długi lot konieczne jest wygodne i przewiewne ubranie, które się nie zagniata i nie ciśnie. Ponieważ wygodę cenię sobie bardziej od elegancji, zawsze po zajęciu miejsca rozpinam pasek i wygładzam spodnie. Drobna, niewinna zakładka może przysporzyć nam niewypowiedzianych cierpień.

W bagażu podręcznym zawsze warto mieć pareo, chustę lub arafatkę. Zastosowań ma tyle, ile ręcznik dla autostopowicza.

Jak ułatwić sobie podróż samolotem
Miejmy świadomość, że mały człowiek boi się bardziej od nas, więc wyrozumiałość jest wskazana

W trakcie dłuższych lotów, co godzinę wstawajcie rozprostować nogi. Zakrzepica to słaba rzecz.

Nawadniaj się. Po to właśnie potrzebna jest ci duża butelka wody. Duża, nie mała.

Jeżeli samolot wpadnie w turbulencje, a ty się ich boisz, lekko potrząsaj głową. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale wstrząsy odczuwa się słabiej. Nie przejmuj się, że będziesz wyglądać głupio, i tak wszystkimi rzuca na boki, nikt nie zauważy twojego potrząsania.

Alkohol na uspokojenie jest najgorszym z możliwych pomysłów. Odwadnia i podkręca, lepiej wypić uspokajającą herbatę ziołową.

Nawadniaj się.

Po wylądowaniu

Jeżeli masz generyczną, czarną walizkę, przed nadaniem jej przywiąż do rączki kolorową wstążkę lub cokolwiek, co ją odróżni. Zaoszczędzisz czas, bo od razu zorientujesz się, która walizka jest twoja.

Nie idź na postój taksówek przy przylotach, tylko pójdź pod odloty. Będzie tam wysiadać mnóstwo osób, zwalniając taksówki. Szybciej i pewniej, bo maleje szansa na to, że wylosujecie trefną taksę.

Rady te nie przydadzą się wytrawnym podróżnikom, którzy na wycieczkach zjedli zęby. Ale też i nie do nich je kieruję − to jest krótka ściąga dla początkujących. Bierzcie, korzystajcie i bawcie się dobrze.

Radek Teklak
Radek Teklak
Lubię popkulturę, Excela, książki, rower i żagle. Po godzinach jeżdżę komunikacją miejską i słucham, co ludzie mówią. Przez 16 lat analizowałem w korporacjach, teraz zrządzenie losu sprawiło, że piszę na swojej stronie teklak.pl, piszę na Facebooku, z tego pisania wydałem dwie książki, a trzeciej jestem współautorem. Jakoś tak wyszło.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.