Japońska wioska zamieszkana przez… lalki

Pomysł zdumiewa!
5 minut czytania
2752
0
Emilia Grim
Emilia Grim
6 lipca 2017
fot. YouTube

Japońskie wioski wyludniają się w błyskawicznym tempie. Co można zrobić, gdy straciło się przyjaciół i sąsiadów? Odtworzyć ich ze szmat, gazet i starych ubrań – jak Tsukimi Ayano.

Populacja Japonii wciąż spada, a najlepiej widać to właśnie w wiejskich okolicach. Takich, jak wioska Nagoro, która jeszcze 20 lat temu mogła poszczycić się trzystoma mieszkańcami. Dziś ma ich niespełna trzydziestu – no chyba, że doliczymy lalki Tsukimi Ayano.

Lalki w Nagoro (fot. AJ/YouTube)

Nagoro to niewielka osada na wyspie Shikoku. Tsukimi Ayano ma dziś 67 lat – do Nagoro powróciła piętnaście lat temu z Osaki, aby zająć się schorowanym ojcem. Pierwsza lalka Ayano była zresztą na nim wzorowana. Tak naprawdę był to klasyczny strach na wróble, który miał odstraszać nieproszonych skrzydlatych gości z ogrodu. Ayano ubrała lalkę w stare ubrania ojca, a sąsiedzi zauważyli, że strach bardzo przypomina modela także drobnymi szczegółami i chwalili Tsukimi za tak wierne odwzorowanie oryginału. To właśnie wtedy Ayano wpadła na pomysł, jak poprawić przygnębiającą sytuację w Nagoro – zaczęła tworzyć kolejne lalki, które przypominają znanych jej sprzed lat mieszkańców wioski, sąsiadów, znajomych i ich dzieci.

Lalki, które opanowały Nagoro

Lalki są wszędzie – przez ostatnie lata powstało ich około czterystu. Dziś w Nagoro jest około dwustu lalek – szybko się niszczą ze względu na pogodę – dla niektórych nie są łaskawi także turyści, którzy nie tylko je niszczą, ale czasem próbują (bywa, że skutecznie) ukraść pod osłoną nocy. Ayano nie ustaje zatem w wysiłkach, by utrzymać populację wioski pod kontrolą.

Niektóre lalki odpoczywają pod płotami przy polach, niektóre siedzą na przystanku, pod sklepem i w przydomowych ogródkach. Jest i rybak, po kolana brodzący w rzece oraz ciężko pracująca w polu sąsiadka. Ponad połowa lalek inspirowana jest starymi znajomymi, druga to wymyślone postacie – każda ma imię i swoją własną historię. O swoich lalkach i ich charakterach i charakterkach Tsukimi może opowiadać godzinami.

Czy to już koniec „ludzkiego” Nagoro?

Ayano, która ma sześćdziesiąt siedem lat, jest najmłodszą mieszkanką wioski. Szkołę zamknięto ponad cztery lata temu – zabrakło uczniów, w wiosce nie ma i raczej nie będzie już żadnych dzieci. Ayano wykonała zatem lalki uczniów i nauczycielki. Całe tuziny nowych uczniów siedzą teraz na lekcjach w opuszczonym budynku szkolnym.

W jednej z klas siedzą tylko dwie lalki. Przedstawiają ostatnią dwójkę uczniów, których Ayano pamięta sprzed czterech lat. Nawet ubrania lalek należą do dzieciaków, które były modelami.

Twórczość Ayano sprawiła, że wioska naprawdę zaczęła tętnić życiem – przede wszystkim jako atrakcja turystyczna. Jej lalki słynne są już na całym świecie. Niektórzy uważają wioskę za nieco przerażające i smutne miejsce, a same lalki za dość straszne i przygnębiające. Ayano na swoje „dzieci” patrzy jednak zupełnie inaczej i takie spojrzenie stara się przekazać wszystkim gościom. Dla niej to przyjaciele, towarzysze i rodzina. Podobnie na sprawę patrzą ostatni lokalni mieszkańcy oraz ludzie z pobliskich wiosek. Właściciel kawiarni w miasteczku opodal specjalnie poprosił o lalkę, którą posadził w witrynie. Jest bardzo dumny z jej posiadania.

Lalki niosą pociechę

Ayano traktuje wyrób lalek nie jako sztukę, a jako społeczny projekt. Dlatego nie odmawia osobom, które przybywają do niej, by prosić o zrobienie szczególnej lalki – na przykład zmarłego członka rodziny czy przyjaciela z dzieciństwa. Przyjeżdżają ze zdjęciami i długimi opowieściami.

Ayano chce w ciągu najbliższych kilku lat zrobić jak najwięcej lalek – martwi się nieco o to, co stanie się po jej śmierci, choć liczy, że pożyje jeszcze trochę – pochodzi z długowiecznej rodziny. Choć żywych mieszkańców nadal kilku jeszcze pozostało, starzeją się, umierają, czasem wyjeżdżają na starość do dzieci w miastach. Być może za kilka lat lalki Ayano będą jedynymi mieszkańcami Nagoro…

Lalki na przystanku w Nagoro (fot. YT)
Ostatni mieszkańcy Nagoro (fot. YT)
Emilia Grim
Emilia Grim
Mieszka i pracuje tam, gdzie aktualnie ją poniesie. Blogerka i fotograf-amator. Pisze o filmach, książkach i serialach dla portalu gazeta.pl, współpracuje też z serwisami podróżniczymi. W wolnych chwilach szuka tanich biletów lotniczych, gotuje i dużo czyta.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.