Relacja ojca z synem – czy musi zawierać pierwiastek rywalizacji?

„Od tego, jak wyglądają twoje relacje z ojcem, zależy twoje szczęście jako mężczyzny”
14 minut czytania
7114
1
Michał Fajtek
Michał Fajtek
10 lipca 2017

Często mówi się, że najtrudniejszy rodzaj relacji to ten pomiędzy matką i córką. Czy to oznacza, że więź ojciec – syn jest mniej skomplikowana? Niekoniecznie.

„Od tego, jak wyglądają twoje relacje z ojcem, zależy twoje szczęście jako mężczyzny” − pisze Steve Biddulph, autor książki „Męskość”. Według niego w procesie wychowania chłopców, rola mężczyzny często schodzi na dalszy plan, co przekłada się na zachwianie naturalnego cyklu pomiędzy męskimi pokoleniami. Czy faktycznie nadeszły czasy, kiedy udana relacja ojca z synem jest zagrożona?

Relacja ojca z synem – jak powinna wyglądać?

Więź z ojcem jest niezwykle istotna dla prawidłowego rozwoju chłopca. Rodzic powinien być nie tylko jednym ze wzorów do naśladowania, ale również uczyć, jak stawać się mężczyzną. Zdrowa relacja wymaga zaangażowania obu stron.

Zacznijmy jednak od początku. Mała istota pojawia się na świecie. I tak naprawdę w pierwszych chwilach jej życia ojciec realizuje się głównie jako osoba, która zapewnia właściwe warunki rozwoju swojego potomka, zarówno te materialne, jak i psychiczne. Nie ma co ukrywać – w większości przypadków w pierwszych tygodniach po porodzie najmocniej kształtuje się więź pomiędzy matką i dzieckiem, a ojciec nie powinien czuć się z tego powodu wykluczony. Niedługo sytuacja się zmieni, a póki co trzeba zapewnić swojej rodzinie komfort i bezpieczeństwo.

Relacja ojca z synem – jak powinna wyglądać?

Dziecko zaczyna kierować więcej uwagi w stronę ojca w wieku 1-3 lat.  Mali chłopcy chcą być jak ich tatusiowie. Często w tym wieku przychodzi zainteresowanie narzędziami, samochodami i wszystkim „męskim”, co akurat znajdzie się pod ręką. Dziecko zaczyna zauważać, że jego rodzice różnią się od siebie pod kątem zachowań, wykonywanych czynności, podejścia do codziennych spraw.

Przewodnik, nauczyciel, ochroniarz

Wraz z upływem lat, rola ojca powiększa się o kolejną funkcję – przewodnika po świecie, nauczyciela i osobistego ochroniarza. Rozwój prawidłowych relacji z ojcem przekłada się na początek budowania męskości i indywidualności. Dziecko coraz więcej uwagi zwraca na to, jak rodzice odnoszą się do siebie, jakie wzorce zachowań dominują w domu, jak rozwiązywane są konflikty. Ważne, żeby już we wczesnym dzieciństwie chłopiec nie miał do czynienia z przejawami zachowań agresywnych – takie doświadczenia mogą mieć wpływ na całe późniejsze życie.

Kiedy dziecko zaczyna chodzić do szkoły, zauważa też inne osoby, które mogą być wzorem do naśladowania – nauczycieli i rówieśników. Niezwykle ważne jest, aby w tym momencie ojciec pamiętał o podtrzymywaniu dobrych relacji ze swoim synem. Prawidłowe więzi na etapie fascynacji nowym otoczeniem sprawiają, że późniejsze problemy wychowawcze mogą okazać się mniej dotkliwe.

Dojrzewający chłopiec bardzo potrzebuje uwagi ojca, a rodzic pełni wówczas szczególnie ważną rolę pod względem budowania męskiej świadomości syna. Dziecko zaczyna identyfikować się ze specyfikacją męskich czynności np. podczas obserwowania ojca podczas golenia, wizyt w publicznej męskiej toalecie, pomagania przy naprawie auta. Chłopiec zauważa, że różni się od swojej mamy nie tylko w sferze fizycznej, ale również emocjonalnej. Niezwykle ważne na tym etapie jest pokazywanie, że ojciec szanuje i akceptuje uczucia oraz poglądy swojego syna, nawet jeśli te różnią się od jego. Należy także pamiętać, że przyjaźń z ojcem jest dla dorastającego chłopca dużym wsparciem.

Przyjaźń z ojcem

Wsparciem, które stanowi kolejną część pod budowę właściwych fundamentów składających się na dalszą prawidłową relację. Więź zostaje narażona na próbę szczególnie wtedy, gdy syn zaczyna wkraczać w dorosłość i chce pokazać swoją niezależność. Ojciec na tym etapie powinien szanować decyzje chłopca i wspierać go w rozwoju jego osobowości, ale jednocześnie jasno dać do zrozumienia, jeśli latorośl zmierza w niewłaściwym kierunku. Po przekroczeniu progu dorosłości relacje ojca z synem stają się bardziej partnerskie. To głównie dlatego, że syn odnajduje się w roli męża, ojca i zaczyna rozumieć postawy, jakie przyjmował jego rodzic.

Dojrzewający chłopiec bardzo potrzebuje ojca

 

Kolejnym ważnym fragmentem w tej więzi jest pojawienie się wnuków. Syn obserwuje ojca podczas przebywania ze swoimi dziećmi – i również z jego zachowań może czerpać wzorce. Późniejsze etapy życia, z którymi często łączą się problemy związane ze starością, to także mocny test dla tej relacji. Chęć podtrzymania właściwych stosunków w tym momencie często spada na syna, który docenia starania swojego rodzica i to, co dzięki niemu osiągnął. Ojciec natomiast widząc chociaż trochę siebie w swoim dziecku, na pewno czuje wielką radość i dumę.

Najczęstsze problemy na linii ojciec-syn

Oczywiście nie zawsze wszystko układa się sielankowo. Przyczyn konfliktowych sytuacji może być naprawdę wiele. Jedną z nich jest walka o władzę, szczególnie w okresie dorastania chłopca.

To najczęstsze źródło problemów w relacji ojciec-syn. Coraz starsza latorośl chce mieć więcej do powiedzenia, a często jej poglądy są rozbieżne z tymi ojcowskimi. Syna drażni władza, jaką posiada ojciec, tym bardziej jeśli rodzic traktuje go wyłącznie jako dziecko, którego zdanie się nie liczy. Kolejną przyczyną problemów może być obarczenie syna swoimi niezrealizowanymi pasjami i marzeniami. Ojciec może się też obawiać, że dziecko zawiedzie jego nadzieje. I wtedy rodzic, który myśli o niepowodzeniu syna, najczęściej popełnia błędy. Próbuje wpłynąć na decyzje dziecka, co jeszcze bardziej powoduje jego niechęć i narastanie konfliktu. Z różnicą zdań łączy się także konflikt pokoleniowy. Ojciec jest przyzwyczajony do tego, że to, co sprawdziło się w jego przypadku, będzie też dobre dla jego dziecka. A syn, mający na co dzień styczność z nieco inną rzeczywistością jest zupełnie odmiennego zdania. Jak widać, we wszystkich przypadkach jakaś część winy leży po obu stronach barykady.

Wzór, doświadczenie, szacunek

O relacji ojciec – syn wiele mówią chociażby Zbigniew Lew-Starowicz i jego syn, Michał. Są to moim zdaniem wypowiedzi niezwykle interesujące i pokazujące, że każdy etap życia człowieka ma ogromny wpływ na jego przyszłość. Na potrzeby tego artykułu myślę, że warto przytoczyć wypowiedź Michała Lwa-Starowicza, również seksuologa.

W odpowiedzi na pytanie „Ojciec jest dla Pana wzorem?” mówi w wywiadzie dla Gali: „Oczywiście, zawsze był. Wspólna praca z nim to najważniejsza część mojej edukacji. Wiedzę merytoryczną można czerpać z książek, doświadczenia – już nie. Ojciec nauczył mnie zaangażowania w pracę, niemówienia zbyt często zdaniami twierdzącymi, poszukiwania rozwiązań. Szanowania cudzych poglądów i własnych zasad”. Michał Lew-Starowicz wspomina też o rytuałach, jakie miał wspólnie z ojcem, np. zabawach żołnierzykami, wspólnym jedzeniu kolacji czy męskich wieczorach spędzanych podczas słuchania jazzu.

Myślę, że z tej wypowiedzi można śmiało wyciągnąć kwintesencję relacji ojca z synem. Wzór, doświadczenie, szacunek, wspólne spędzanie czasu – to słowa klucze.

Michał Fajtek
Michał Fajtek
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat sportu, a w szczególności piłki nożnej i siatkówki. Miłośnik podróży i dobrego jedzenia. Hiszpańska kuchnia i tamtejszy futbol – to marzenie o każdej porze dnia i nocy. Prowadzi własną firmę homeofsolutions.pl
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.