Soczyste szaleństwo. Przepisy na dania ze świeżymi pomidorami

Najlepszy sezon w roku!
9 minut czytania
515
0
Emilia Grim
Emilia Grim
19 lipca 2017

Gdy przychodzi sezon na pomidory, można oszaleć ze szczęścia. Małe i duże, czerwone, zielone i żółte – wszystkie pyszne, mięsiste i bardzo soczyste. Jak wykorzystać je w kuchni?

Nie oszukujmy się – w sezonie najchętniej pomidora zjemy na posmarowanej dobrym masłem kromce świeżego chleba. Ba, wielkie i soczyste pomidory można po prostu jeść jak jabłka – są tak pyszne, że nie wymagają żadnych dodatków. Jednak jeśli chcemy zaszaleć i zjeść coś bardziej wyrafinowanego, warto sięgnąć po kilka przepisów z pomidorami – czasem w roli głównej, czasem jako soczystym wkładem w doskonałą kompozycję innych składników.

Zostawmy coś na później!

Korzystając z sezonu pomidorowego warto też zrobić odpowiednie zapasy na jesień i zimę. Bo choć żyjemy w czasach, gdy dobrym pomidorem można cieszyć się cały rok, warto wykorzystać pomidory sezonowe – hodowane na słońcu, pękate i pełne smaku. Nawet przerobione i zamrożone czy wysuszone będą na pewno lepsze niż szklarniowe. Przygotowywanie zimowych zapasów zasługuje jednak na oddzielny tekst, na razie skupmy się na letnich przysmakach. Nadmienię jedynie, że w kuchni nie używam zazwyczaj soli – nie ujęłam jej zatem w przepisach, ale jeśli wolicie mniej naturalne smaki, można spokojnie przyprawiać nią każdą z potraw. Dziś pomidorowe przysmaki na zimno, ale spodziewajcie się też wkrótce przepisów z pomidorami na ciepło – w sezonie są tak smaczne, że warto zrezygnować z jedzenia wyłącznie świeżych pomidorów.

Zacząć wypada jednak o tego, co zawsze mam latem w lodówce – od salsy ze świeżych pomidorów. Nadaje się jako dodatek do wszystkiego – śniadań, zielonej sałaty, na kanapkę, do maczania w niej chipsów lub innych warzyw, jako dodatek do mięsa i warzyw z grilla. Robi się ją wyjątkowo prosto: wystarczy zblendować sparzone i obrane ze skórki pomidory ze świeżo zmielonym pieprzem, czosnkiem, sokiem z jednej limonki, listkami pietruszki, odrobiną oliwy i tabasco, a następnie wymieszać pastę z bardzo drobno posiekaną cebulą i ostrą papryczką. Jeśli wolicie bardziej wyraziste struktury, pomidorów nie blendujemy, a bardzo porządnie siekamy.

Świeża domowa salsa przyda się o każdej porze dnia i na wiele sposobów!

Możemy w takim razie przejść do dekoracyjnych i pysznych faszerowanych pomidorów. Zazwyczaj faszerowane warzywa wymagają zapiekania, ale w przypadku letnich pomidorów można spokojnie użyć świeżych, nie ujmuje to daniu wiele, a świeży pomidorowy smak to przecież wielka przyjemność. Pomidory – najlepiej duże i mięsiste – ostrożnie drążymy łyżeczką (u mnie dobrze sprawdza się taka do robienia kulek z melona), a miąższ przekładamy do miseczki. Zostawiamy w środku zaledwie cienką warstwę miąższu przy skórce – by pomidor nie oklapł. Można też spore pomidory po prostu przekroić na pół i połówki wydrążyć – niewątpliwie nieco ułatwi to ich jedzenie. Wszystko obliczone jest dla czterech dużych pomidorów.

Pomidory faszerowane quinoą i fasolą

  • miseczka quinoi
  • puszka czerwonej fasoli
  • garść uprażonych nasion słonecznika
  • dwa ząbki czosnku
  • dwie duże szalotki
  • papryczka chili
  • limonka lub cytryna
  • łyżka miodu
  • dwie łyżki oliwy
  • natka pietruszki

Ugotowaną i wystudzoną quinoę mieszamy z opłukaną i wysuszoną czerwoną fasolą. Szalotki, pietruszkę, czosnek i papryczkę siekamy jak najdrobniej – można nawet użyć rozdrabniacza i zrobić z nich pastę – i łączymy z quinoą i fasolą. Sok z limonki mieszamy z oliwą i łyżką miodu, zalewamy wszystko przygotowanym sosem, mieszamy, odstawiamy do lodówki na pół godziny – niech się przegryzie.

Pomidory z farszem z quinoi

Wszystko łączymy z pomidorową masą i napełniamy bezpośrednio przed podaniem – słonecznikowe ziarna dodajemy na samym końcu, by nie zdążyły stracić chrupkości zanim zaniesiemy faszerowane pomidory na stół.

Tortille z pomidorami i awokado

  • awokado
  • 1/4 szklanki fasoli
  • szklanka pokrojonych pomidorów
  • duża papryczka chili
  • mieszanka sałat
  • dwa ząbki czosnku
  • tabasco
  • limonka
  • natka pietruszki
  • jedna średnia czerwona cebula
  • starty ser
  • tortille pszenne lub kukurydziane
  • pieczone kawałki kurczaka (opcjonalnie)

Awokado trzeba zmiksować na pastę z fasolą – razem z nimi rozdrabniamy także ostrą papryczkę. Pastą smarujemy tortille. Pomidory pokrojone w kostkę mieszamy z sałatami i pokrojoną cebulą, wszystko skrapiamy tabasco i sokiem z limonki i mieszamy.

Meksykańska kuchnia bardzo lubi pomidory!

Nakładamy tę mieszankę do posmarowanych pastą tortilli (lub gotowych tacos), posypujemy niewielka ilością startego sera – dobrze byłoby, gdyby był w miarę ostry. Jeśli danie ma być solidniejszym posiłkiem, dodajemy kawałki kurczaka – idealnie sprawdza się tu pieczony w miodzie i chili.

Pomidory to oczywiście niezastąpiony składnik sałatek, zatem poniżej moje ulubione propozycje, które mogą spełnić się także jako zupełnie samodzielny letni posiłek, gdy zbyt gorąco na mięso z grilla czy patelni, a jednak chce się zjeść coś bardziej konkretnego niż warzywna sałatka.

Sałatka z łososiem

  • garść roszponki
  • 4 duże pomidory
  • wędzony łosoś w plastrach lub rozdrobniony
  • ogórek
  • awokado
  • sok z cytryny
  • łyżka miodu
  • łyżka ostrej musztardy

Wiem, nie jadamy ogórków z pomidorami, jednak zmuszona jestem zrobić tu wyjątek – jest to bowiem niezwykle dobra sałatka. Awokado i ogórka kroimy na części, mieszamy z rukolą i pomidorami – ja lubię używać tu małych pomidorków, czasem w całości, ale każdy rodzaj będzie odpowiedni.

Wędzony łosoś doskonale smakuje w towarzystwie pomidorów

Z soku cytrynowego, miodu i musztardy robimy sos, którym zalewamy całość. Na wierzchu układamy kawałki wędzonego łososia – jeśli używamy rozdrobnionego, należy go po prostu wmieszać do sałatki. Na to wszystko dorzucamy nieco świeżo zmielonego pieprzu. Pamiętajmy – pomidory mają przeważać nad pozostałymi składnikami!

Sałatka z koprem włoskim i rukolą oraz szampańskim vinegret

  • miska pokrojonych pomidorów
  • dwie duże łyżki kaparów
  • główka kopru włoskiego
  • pęczek rukoli
  • kilka listków czerwonej sałaty
  • pół szklanki ziaren słonecznika lub orzeszków piniowych
  • szampański vinegret (przepis poniżej – można jednak użyć klasycznego sosu vinegret)

Aby w pełni docenić smak tej sałatki, trzeba się do jej produkcji przygotować wcześniej, bo szampański vinegret to sos, który potrzebuje czasu. W Polsce trudno dostać gotowy ocet szampański, trzeba zatem przygotowywać go samemu. W tym celu należy przede wszystkim kupić szampana (może być też prosecco lub cava) – od razu tłumaczę, że nie mówimy tu o trunkach z górnej półki, wystarczą te najtańsze wersje, bardzo dobrze nadaje się do tego prosecco z Lidla (wypatrujcie pomarańczowej etykiety). Oczywiście to pomysł głównie dla osób, które gotują często i lubują się w smaku dobrego vinegret – szampańska wersja na pewno podbije wasze serca. Z szampana robimy najzwyczajniej w świecie ocet – przelewamy butelkę do kliku słoików i odstawiamy w bezpieczne miejsce, raczej w pokojowej temperaturze. Po kilku lub kilkunastu dniach szlachetny trunek zmieni się w ocet o świetnym smaku. Wtedy przygotowujemy na jego bazie vinegret – na pół szklanki octu dodajemy łyżkę musztardy Dijon (ma być ostro!), sok z jednej limonki, roztarty ząbek czosnku, łyżeczkę miodu i trzy lub cztery łyżki oliwy z oliwek. Wszystko zamykamy w słoiku i mieszamy potrząsając nim z mocą.

Ze zwykłym vinegret też będzie pysznie

Na sałatkę najlepiej nadają się drobne pomidorki przecięte na połówki, ale kostka z dużych pomidorów także świetnie się sprawdzi. Główkę kopru włoskiego kroimy na ćwiartki, a te następnie na cienkie plastry. Kapary osuszamy na sitku, ziarno słonecznika prażymy mocno na patelni. W wersji luksusowej można zastąpić słonecznika orzeszkami piniowymi.

Rukolę, czerwoną sałatę, koper włoski, osuszone kapary i pokrojone pomidory mieszamy delikatnie w misce, zalewamy sosem vinegret i delikatnie mieszamy ponownie. Podajemy sałatkę jak najszybciej, grubo posypaną ziarnami lub orzeszkami. Niektórzy kuszą się na wersję z serem – Gruyère lub parmezanem. Moim zdaniem zabija on właściwy smak sałatki, ale zawsze można wypróbować i tę wersję.

Sałatka z pieczoną wieprzowiną i szpinakiem

  • polędwiczka lub łopatka wieprzowa, wolno pieczona
  • pomidory – pokrojone w kostkę lub małe, krojone na połówki
  • dwie duże garście liści szpinaku
  • cztery soczyste pomarańcze
  • 1/3 szklanki balsamico
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek
  • dwa ząbki czosnku
  • łyżka ostrej musztardy
  • pół szklanki sera Gruyère – najlepiej go zestrugać, nie ścierać

Mięso oczywiście trzeba przygotować wcześniej lub po prostu zużyć resztki pieczeni, jakie mamy w domu. Wyciskamy sok z pomarańczy i mieszamy z oliwą, balsamico oraz startym czosnkiem. Odlewamy pół szklanki przygotowanej mikstury i odstawiamy na bok – przyda się za chwilę. Mięso nakłuwamy szpikulcem i zalewamy w misce resztą uzyskanego wcześniej płynu. Wstawiamy do lodówki na pół godziny, a następnie wyjmujemy i pieczemy w rękawie lub brytfance, podlewając jeszcze od czasu do czasu marynatą. Po upieczeniu kroimy mięso w plastry – można to zrobić nawet od razu, na ciepło.

Soczysta pieczeń doskonale pasuje do soczystych pomidorów

Na dużym talerzu rozkładamy uprzednio umyty i osuszony szpinak i spryskujemy delikatnie sokiem z cytryny. Na szpinaku rozkładamy równomiernie pokrojone pomidory.

Do odstawionej szklanki z pomarańczową miksturą dodajemy łyżkę ostrej musztardy, mieszamy tak powstały sos i wylewamy na pomidory i szpinak – nie mieszamy, sos ma po prostu rozlać się na pozostałych składnikach. Na tak przygotowaną bazę wrzucamy pokrojoną wieprzowinę i posypujemy serem. Podajemy jak najszybciej, ale sałatka może spokojnie przetrwać noc w lodówce. Można oczywiście podać tę sałatkę z ciepłym mięsem prosto z grilla.

Sałatka BLT

  • sześć plasterków upieczonego na krucho bekonu
  • cztery duże pomidory lub dwie garści małych
  • główka sałaty
  • pęczek dymki
  • dwie łyżki dobrego majonezu
  • dwie łyżki jogurtu
  • pół łyżki ostrej musztardy
  • duży ząbek czosnku

Choć BLT oznacza na ogół nazwę kanapki, tym razem jest to nieco bardziej dietetyczny przepis (mimo majonezu) – na sałatkę z trzech podstawowych składników, które komponują się w idealną całość. Zwłaszcza gdy dysponujemy świeżymi pomidorami hodowanymi na słońcu i mięsistą sałatą.

BLT to nie tylko kanapka

Upieczony bekon odsączamy na papierowym ręczniku, czekamy aż wystygnie, a następnie łamiemy na mniejsze części. Umytą i odsączoną sałatę rwiemy na części i wrzucamy do miski, a następnie dodajemy pomidory i posiekaną drobno dymkę (kawałek białej części i zielone łodyżki).

Majonez, jogurt i musztardę mieszamy z posiekanym czosnkiem. Jeśli sos jest zbyt gęsty, można lekko go rozrzedzić sokiem cytrynowym, ale o wiele lepiej będzie po prostu włożyć nieco więcej wysiłku w dobre rozprowadzenie sosu po sałacie i pomidorach – co czynimy od razu po przygotowaniu sosu. Opcjonalnie można dodać do niego tabasco! Po dokładnym wymieszaniu wszystkiego, dodajemy kawałki bekonu i bardzo delikatnie mieszamy. Można podać tę sałatkę jak na zdjęciu – w wydrążonym awokado.

Sałatka z chorizo i fasolką szparagową

  • szklanka pokrojonego na plastry chorizo
  • sześć średnich lub dużych pomidorów
  • dwie duże garście fasolki szparagowej (polecam zieloną)
  • dwie upieczone czerwone papryki
  • sok z limonki
  • trzy łyżki oliwy
  • tabasco
  • kilka gałązek świeżego tymianku

Ostatnia propozycja to ukłon w stronę świeżej i pysznej fasolki szparagowej – jej też wypada poświęcić chyba cały artykuł, można bowiem wyczarować z niej cuda. Dziś jednak jest tylko towarzystwem dla pomidorów.

Sałatka z fasolką szparagową i chorizo

Fasolkę obieramy i gotujemy na parze, ale uważamy, by się nie rozgotowała. Ma lekko zmięknąć, ale i pozostać chrupka. Odstawiamy ją potem do wystygnięcia i wyschnięcia, a gdy będzie już sucha zalewamy ją sosem z limonki, oliwy i tymianku. Dwie upieczone papryki pozbawiamy skórki i blendujemy na gładko.

Pomidory kroimy w ulubiony sposób, dosypujemy pieprzu, skrapiamy tabasco i mieszamy z posiekanym czosnkiem oraz pastą z czerwonej papryki. Łączymy pomidory z fasolką szparagową oraz dodajemy pokrojone w plasterki chorizo i jeszcze raz delikatnie mieszamy. Można użyć także podsmażonego chorizo na ciepło – sałatka będzie jeszcze lepsza, ważne tylko, by chorizo rozdrobnić i dodać wraz z wytopionym tłuszczem!

Życzę smacznego i wracam niedługo z kolejnymi przepisami na pomidorowe cuda – tym razem na ciepło.

Emilia Grim
Emilia Grim
Mieszka i pracuje tam, gdzie aktualnie ją poniesie. Blogerka i fotograf-amator. Pisze o filmach, książkach i serialach dla portalu gazeta.pl, współpracuje też z serwisami podróżniczymi. W wolnych chwilach szuka tanich biletów lotniczych, gotuje i dużo czyta.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.