Biała róża i nienawiść. Wyznania „symetrystki”

Jak polityka mąci nam w głowach
4 minuty czytania
1510
16
Kasia Nowakowska
Kasia Nowakowska
13 sierpnia 2017
Reklamy

A ty co? Z Obywateli RP?” − zapytał kolega na widok bukietu białych róż, który niosłam. Kolega żartował, róże były stosowne do sytuacji (pogrzeb), ale ta drobna sytuacja uświadomiła mi, że bieżący spór polityczny robi nam źle na głowy.

Oczywiście „Róża jest różą, jest różą, jest różą i to ontologiczne stanowisko Gertrudy Stein pozostaje w mocy bez względu na to jaką symbolikę próbujemy niewinnemu kwieciu przypisać. Aczkolwiek wolę utożsamiać białą różę z rodem Yorków, zaś czerwoną − Lancasterów (nie mylić z Lannisterami!) niż, jak chce Jarosław Kaczyński, widzieć w niej symbol “nienawiści i głupoty”. Być może to kwestia smaku.

Miesięcznica kontra miesiączka

Nie umiem jednak przejść tak zupełnie do porządku dziennego nad tym co się odjaniepawla wokół tzw. miesięcznic smoleńskich. I co sprowokowało prezesa PiS do wypowiedzenia powyższych słów o różach, dzierżonych przez Obywateli RP i innych uczestników “kontrmiesięcznic”.

Sam pomysł kontrmanifestacji mam za wątpliwy − mamy wolność zgromadzeń i wolność poglądów, więc osoby chcące demonstrować zarówno pamięć o ofiarach katastrofy, jak i polityczne poparcie dla partii rządzącej powinny mieć pełną możliwość realizacji tych chęci. Podobnie jak każda inna opcja polityczna i społeczna, która chce w pokojowy sposób dać wyraz swoim poglądom czy postulatom. Natomiast żrący jad w wielu wypowiedziach polityków i rozmaitych luminarzy strony opozycyjnej niestety świadczy na ich niekorzyść − jest tam i nienawiść, i głupota, niestety.

Jak w pogardliwej wypowiedzi Agnieszki Holland, którą miałam zawsze za kobietę trzeźwo myślącą, a która nazwała miesięcznice “miesiączkami”. “Miesięcznica to brzmi jak z jakiejś powieści futurystycznej; to dziwna nowomowa. Mnie się to również skojarzyło z miesiączką, bo miesiączka to jest comiesięczne krwawienie płodnej kobiety. A mnie się wydaje, że te obchody urodziły groźne jajowęże! Coś powstało, co zatruwa nasz organizm społeczny i narodowy” − mówiła, goszcząc w audycji jacka Żakowskiego w TOK FM.

Zatruty język

Mnie jej słowa głęboko zażenowały, mimo że światopoglądowo na pewno jest mi bliżej do Agnieszki Holland niż prezesa Kaczyńskiego. Ale świadome opluwanie tego co dla ludzi z innej strony sceny politycznej jest ważne, może nawet święte, zatruwa nasz organizm społeczny i narodowy oraz język, którym się posługujemy w nie mniejszym stopniu niż bon-moty prezesa.

Ten język jest ohydny, plugawy i agresywny po wszystkich możliwych stronach sporu. Czasem mam wrażenie, że trwa nieustający konkurs “kto kogo bardziej obrazi”. Ubeckie wdowy, kanalie, zdradzieckie mordy nie różnią się w moich uszach od złośliwego karła, nieoświeconego plebsu i pisiorów. Trudno, taka ze mnie “symetrystka” (polecam przy okazji znakomity tekst Anny Czepiel na temat rzekomo szkodliwego symetryzmu osób starających się zachować obiektywizm polityczny), która nie ma ochoty usprawiedliwiać żadną “wyższą racją” zwykłego zbydlęcenia.

Na koniec, na odtrucie i dla przyjemności, wiersz Williama Blake’a “Chora róża”:

Różo, tyś chora:

Czerw niewidoczny,

Niesiony nocą

Przez wicher mroczny,

 

Znalazł łoże w szczęśliwym

Szkarłacie twego serca

I ciemną, potajemną

Miłością cię uśmierca.

(tłum. Stanisław Barańczak)

Róże wszelkich barw trzeba chronić przed niewidocznymi czerwiami.

Kasia Nowakowska
Kasia Nowakowska
Od ponad dziesięciu lat "robi w słowie" jako dziennikarka, blogerka, felietonistka. Była redaktor naczelną internetowego serwisu dla kobiet Foch.pl i współzałożycielką BACHORA, humorystycznego magazynu dla sfrustrowanych rodziców. Ma za sobą pracę w prasie papierowej (m.in. Dziennik, Przekrój, Machina), ale bez trudu przeniosła się do internetu i tu czuje się u siebie. Nałogowo ogląda seriale, tłumaczy gry i komiksy, uwielbia przeprowadzać wywiady (i nienawidzi ich potem spisywać). Zwierzę miejskie, matka dzieciom (sztuk dwie) i fanka Davida Bowiego.
Put on your red shoes and dance the blues.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.