Dlaczego złości nas, kiedy inni decydują się nie mieć dzieci?

Oczekiwania kontra rzeczywistość
7 minut czytania
4781
7
Kaśka Dąbrowska
Kaśka Dąbrowska
8 sierpnia 2017

Czasem lepiej przyznać się do tego, że nie chce się wyjść za mąż (lub ożenić się) czy skończyć studiów albo rzucić dobrze płatną pracę i wyruszyć w podróż do Indii z biletem w jedną stronę niż do tego, że nie chce się mieć dzieci. Niezależnie od powodów, możemy zostać wystawieni na krytykę i to taką w dość podłym wydaniu.

Jak wynika z badań opublikowanych niedawno w Sex Roles, niektórzy ludzie mają skłonność do oburzania się na fakt, że inni ludzie nie mają dzieci. Może to brzmieć dziwnie, bo co nas obchodzi to, że ktoś podjął decyzję, aby nie mieć dzieci lub po prostu nie może ich mieć, natomiast możliwe, że problem jest poważniejszy niż nam się wydaje.

Sytuacja moralnie nieodpowiednia

Leslie Ashburn-Nardo, psycholożka z Indiana University-Purdue w Indianapolis, przeprowadziła badanie, w którym uczestnicy mieli za zadanie badać ludzką intuicję i to, jak dobrze potrafimy przewidzieć przyszłość. Zostały im przedstawione historie o dorosłych, zamężnych osobach, w których w jednej z opowieści posiadali oni dzieci, w innej nie.

Dzieci są fajne, o ile naprawdę chce się je mieć

Czasem też historia dotyczyła zamężnej kobiety, innym razem żonatego mężczyzny. O dziwo, uczestnicy badania wykazali „znacznie większe oburzenie moralne” względem osób, i to zarówno kobiet, jak i mężczyzn, którzy byli bezdzietni. „Innymi słowy, nieposiadanie dzieci nie jest widziane tylko jako nietypowa sytuacja, ale wręcz nieodpowiednia” – stwierdziła autorka badania.

Oczekiwania kontra rzeczywistość

Wyniki badań sugerują, że posiadanie dzieci jest postrzegane jako swego rodzaju imperatyw moralny, a niezrealizowanie spodziewanych po nas działań usprawiedliwia negatywne reakcje niektórych ludzi. Nie masz dzieci, coś jest z tobą nie tak, i mogę cię za tę decyzję oceniać.

Tylko że nie. W dzisiejszych czasach decyzja o nieposiadaniu dzieci jest coraz bardziej powszechna i to z różnych powodów. Względy finansowe, zdrowotne, ekologiczne – to tylko niektóre z nich, a lista jest dość długa. Co więcej, decydujemy się na dzieci coraz później. To już nie jest „nietypowa sytuacja”, kiedy większość naszych znajomych „po trzydziestce” nadal nie ma dzieci i nic nie zapowiada, że w najbliższej przyszłości zdecydują się je mieć.

Według badań liczby mieszkańców Stanów Zjednoczonych, w 2014 roku ponad 47 procent kobiet w wieku 15-44 nie miało dzieci i jest to najwyższy wskaźnik od roku 1976. Pewnie wiele z tych kobiet zdecyduje się na dziecko w późniejszym wieku. Wielu z nas naprawdę chce mieć dzieci, czasem pomimo przeszkód. Co jednak z tymi, którzy podejmą tę decyzję tylko i wyłącznie ze względu na to, że tego właśnie się od nich oczekuje? Martwię się i o tych rodziców, i o te dzieci.

Taki model spotyka się coraz częściej i wszyscy są szczęśliwi

Według powszechnej opinii, posiadanie dzieci to największe szczęście, jakie może nas spotkać i swego rodzaju życiowy cel. Ale mimo tego, że większość z nas dzieci ma i jest zadowolona i spełniona, decyzja, często ciężka, o nieposiadaniu dzieci (czy to w tym momencie, czy w przyszłości również), nie powinna nikogo oburzać. Wręcz przeciwnie, możliwe, że jest to najbardziej świadoma i odpowiedzialna decyzja, jaką można było podjąć.

Kaśka Dąbrowska
Kaśka Dąbrowska
Z wykształcenia pedagożka, z zamiłowania obserwatorka. Lubi jeść, czytać, pisać i malować - w tej kolejności. Od niedawna odkrywa uroki życia #po30. Nigdy nie myślała, że pokocha dobre seriale równie mocno, jak dobre książki. Kiedyś wróci do wypalania gliny.
AUTOR

Polecamy

Komentarze