HotTug – najnowsza londyńska atrakcja dla turystów

Fantastyczny pomysł na słoneczne i deszczowe gdziny
5 minut czytania
2497
0
Emilia Grim
Emilia Grim
14 sierpnia 2017
fot. hottuguk.com

Londyńska pogoda często wzbudza marzenia o ciepłej kąpieli, jednak ciężko zwiedzać i jednocześnie pławić się w gorącej wodzie. Tak przynajmniej było do niedawna – dziś można zwiedzać Londyn płynąc przez miasto w cieplutkiej wannie.

To wcale nie żart, a holenderski wynalazek przeniesiony prosto do stolicy Wielkiej Brytanii. Od niedawna można wynająć HotTug, czyli wannę z podgrzewaną wodą oraz elektrycznym silniczkiem, który pozwoli przez 90 minut przemierzać wodny szlak w Londynie.

Pływająca wanna to pomysł holenderskiego projektanta. Frank de Bruijn, jak sam mówi, chciał stworzyć wielofunkcyjny wodny sprzęt, który będzie czymś więcej niż tylko łódką. Tym właśnie HotTug jest – można tu zwiedzać, kąpać się i imprezować, nie mamy bowiem problemu, by w podróż zabrać alkohol – pić go nie wolno jednak osobie odpowiedzialnej za sterowanie HotTug, choć jest ono banalnie proste.

Za realizację projektu de Brujina zabrało się dwóch kumpli – Tommo i Jack, którzy zajęli się zbieraniem funduszy i całą kampanią marketingową. Strona z rezerwacjami ruszyła kilka dni temu – jest jeszcze okazja do złapania wolnej wanny w ciągu najbliższych dni, choć nie pozostało ich wiele.

Jak to działa? 1800 litrów wody w HotTug jest podgrzewanych przez specjalny, ukryty pod wodą piecyk (na drewno) do przyjemnych 38 stopni Celsjusza. Elektryczny silniczek wystarcza na półtoragodzinną podróż po kanale, która zaczyna się w Islington Boat Club, położonym przy City Road Basin i prowadzi przez Regent’s Canal. Całą wyprawę poprzedza pół godziny szkolenia. Jeśli brak chętnych na kolejne godziny, podróż można wydłużyć – oczywiście za dodatkową opłatą. Goście proszeni są o przybycie z własnymi kostiumami i kąpielówkami oraz ręcznikami, choć kilka potrzebnych gadżetów można kupić też bezpośrednio na przystani – w tym kapitańską czapkę, która może pocieszyć sterującego HotTugiem, zmuszonego do abstynencji.

Martwiącym się o higienę korzystania z tego wynalazku warto wyjaśnić, że woda w pływającej wannie wymieniana jest po każdej podróży, a wanna dezynfekowana – wszyscy wiemy, co kilka piw może zrobić z człowiekiem.

Ile to kosztuje? Stosunkowo niewiele, patrząc na londyńskie ceny i możliwość podzielenia ceny wynajmu na siedem osób. HotTug wynajęty na 90 minut to koszt 220 funtów (nieco ponad 1000 złotych), każde dodatkowe 45 minut to 50 funtów dopłaty. Można także kupić pakiet VIP – za dorzucenie do standardowej ceny 15 funtów na osobę, otrzyma się stylowe czapki dla wszystkich pasażerów, szlafroki i ręczniki (do zwrotu) oraz wiaderko z lodem do utrzymania odpowiedniej temperatury napojów.

Przyznam, że brzmi to kusząco.

Emilia Grim
Emilia Grim
Mieszka i pracuje tam, gdzie aktualnie ją poniesie. Blogerka i fotograf-amator. Pisze o filmach, książkach i serialach dla portalu gazeta.pl, współpracuje też z serwisami podróżniczymi. W wolnych chwilach szuka tanich biletów lotniczych, gotuje i dużo czyta.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.