„Mądra dziewczynka pilnuje drinka” – chybiona kampania Głównego Inspektoratu Sanitarnego

Robicie to źle!
7 minut czytania
3529
4
Monika Mężyńska
Monika Mężyńska
21 sierpnia 2017

Główny Inspektorat Sanitarny chciał dobrze. Ale wyszło jak zwykle. To już kolejna akcja GIS, która zamiast chwycić ludzi za twarz, zmusić do refleksji i stanowczego sprzeciwu, problem trywializuje. To również jeden z wielu przykładów na to, jak głęboko zakorzeniona jest kultura gwałtu i jak bardzo jesteśmy w walce z nią upośledzeni.

Dyrektor Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Marek Posobkiewicz vel Gisu, ma niekonwencjonalne sposoby zwracania naszej uwagi na palące społeczne problemy. Filmy o dopalaczach, kreskówki o szczepionkach, raperskie kawałki o grzybach, suplementach i transplantologii powinny przyzwyczaić wszystkich do jego specyficznego poczucia humoru. Poczucia humoru, które samo w sobie jest fajną sprawą, rzecz w tym, że są tematy, do których takie rubaszne żarty pasują jak pięść do nosa.

Mądra dziewczynka pilnuje drinka

Tym razem chodzi o GHB, pigułkę gwałtu. Kampania skierowana jest do kobiet i ostrzega, że GHB nie ma smaku, nie ma zapachu, powoduje omdlenie i okresową utratę pamięci, dlatego nieupilnowanie drinka na imprezie może mieć tragiczne konsekwencje — ofiara jest bezwolna, może zostać zgwałcona lub okradziona.

Plakat umieszczony na facebookowej stronie GIS okraszony jest obrazkiem przedstawiającym kobietę w krótkiej sukience, stojącą w zalotnej pozie i z kieliszkiem w ręku, ale wisienką na tym niesmacznym torcie jest hasło mówiące, że „Mądra dziewczynka pilnuje drinka”.

Gisu ostrzega!Pozostawienie drinka przy barze albo na stoliku w dyskotece może mieć tragiczne konsekwencje…

Opublikowany przez Marek Posobkiewicz na 17 sierpnia 2017

Kampania GIS irytuje zamiast edukować

Czy dałoby się jeszcze bardziej protekcjonalnie? Chyba miało być lekko i nieco żartobliwie, ale za diabła nie wyszło. Dziewczynki nie chodzą z reguły na imprezy. Ofiarami są kobiety, a to, że dobrze się bawiąc, nie wzięły pod uwagę, że ktoś planuje je napaść, że może im dodać czegoś do drinka, piwa czy coli, nie sprawia, że są głupie.

Tymczasem to właśnie można wywnioskować analizując ten chybiony slogan oraz czytając co niektóre komentarze na Facebooku — wynika z nich, że kobieta, która nie pilnuje swojego zachowania, stroju oraz drinka jest zwyczajną idiotką, proszącą się o kłopoty. Trzeba mieć naprawdę nie po kolei w głowie, by winę za gwałt przerzucać na ofiarę.

pigulka-gwaltu
Mądre chłopulki nie wrzucają pigułki?

Dlaczego akcja skierowana jest tylko do kobiet? Czy mężczyźni nie bywają narkotyzowani GHB i gwałceni? Ale przede wszystkim: gdzie jest sprawca?

Winnym gwałtu jest napastnik, nie ofiara

W kampanii nie ma słowa o tym, że stosowanie pigułki gwałtu to paskudne przestępstwo. Nie ma nic o tym, że wykorzystanie cudzej niepoczytalności jest nieludzkie, że to perfidia w najczystszej postaci. I że gwałt to zbrodnia, za którą należy się wysoka kara. Nie, jest tylko apel do kobiet, żeby nie były głupie i się pilnowały.

Piętnowanie ofiary, nie sprawcy, jest typowe dla kultury gwałtu. Łatwiej jest pouczać kobiety, zamiast przeciwdziałać pomocy i edukować potencjalnych napastników. Nie tylko polski GIS ma z tym problem. Podobne podejście mają ludzie i instytucje na całym świecie. Na przykład brytyjski Departament Zdrowia, który zasłynął jakieś 10 lat temu plakatem informującym, że „Jedna na trzy ofiary zgłaszanych gwałtów była pod wpływem alkoholu”. To nie alkohol gwałci, tylko gwałciciel.

rape
Można też zrobić to dobrze

Nie wystarczą dobre intencje

Główny Inspektorat Sanitarny chciał dobrze. Ale trywializowanie tematów związanych z gwałtem, nadawanie takiej kampanii żartobliwego tonu jest po prostu słabe i pokazuje jak bardzo ludzie nie rozumieją istoty problemu. Gwałt to zbrodnia. NIE znaczy NIE i można to powiedzieć w dowolnym momencie. By uprawiać seks potrzebna jest świadoma zgoda obu stron.

Można propagować rozważne zachowanie, ale nie w taki sposób, w jaki zrobił to GIS. Zamiast sugerować komuś, że jest głupi, wystarczy zaproponować rozwagę. Można propagować testy wykrywające GHB, które dostępne są w każdej aptece czy drogerii i kosztują kilka złotych. Ale przede wszystkim tego rodzaju kampanie trzeba kierować nie do ewentualnych ofiar, ale do potencjalnych sprawców. Wymagajmy, by traktowano ten temat poważnie. Ludziom należy mówić, że gwałt to zło, a nie pouczać, jak nie zostać zgwałconym.

Monika Mężyńska
Monika Mężyńska
Projektant, ilustrator, bloger. Pisała między innymi dla kultowego
foch.pl. Matka dziecku, kochająca psy myśliwskie, konie czystej krwi,
szybkie samochody, książki sci-fi oraz World of Warcraft."
AUTOR

Komentarze

4 odpowiedzi na “„Mądra dziewczynka pilnuje drinka” – chybiona kampania Głównego Inspektoratu Sanitarnego”

  1. ‚Na przykład brytyjski Departament Zdrowia, który zasłynął jakieś 10 lat temu plakatem informującym, że „Jedna na trzy ofiary zgłaszanych gwałtów była pod wpływem alkoholu”. To nie alkohol gwałci, tylko gwałciciel.’

    I znowu kampania Know Your Limits wraca jak zły szeląg. Cieszę się, że tym razem prawidłowo zidentyfikowano jej autora. Przypominam zatem, że inne hasło tej kampanii głosiło, że alkohol towarzyszył 80% śmiertelnych potrąceń pieszych, które miały miejsce w wieczornych godzinach weekendowych. Ale to nie alkohol rozjeżdża, prawda?

    Wnoszenie, że picie to nie przestępstwo jest równie niepoważnym uproszczeniem i poniekąd znamienne dla naszych czasów jest to, że podpisuje się pod tym policja. Kultura ekscesu vs kultura gwałtu.

  2. Kultura gwałtu to raczej takie torpedowanie prawa kobiety do obrony przed gwałtem. Której jednym z elementów jest prewencja.
    A arguentacja jako żywo przypomina mi opór katolików przed uznaniem prezerwatywy za ochronę przed HIV – bo w idealnym świecie nie ma seksu przed i poza małżeńskiego.

  3. To jest tak przesadzone że aż oczy bolą. Serio lepszym pomysłem jest kampania skierowana do gwałcicieli? Czy autorka naprawdę uważa że facet wrzucający dziewczynie do drinka coś co się nazywa pigułka GWAŁTU nie wie że to przestępstwo? Otóż wie, ale jest też s***wielem którego to niewiele obchodzi, bo świadomie chce ofiarę skrzywdzić.
    Tekst o mądrych dziewczynkach nie jest sam w sobie niczym złym (tak, tak, kobiety… ale te dziewczynki sa wyraznie dla rymu). Tak, uważam dziewczyny które zostawiają drinki bez opieki nie są mądre/brak im wyobraźni. Teksty o tym że nikt nie ma prawa nas tknąć „choćby nie wiem co” to myślenie życzeniowe. Degeneratow nie brakuje i ich to nie obchodzi. Problemem jest to że część społeczeństwa uważa że głupia = zasłużyła na gwałt. Dlatego problemem nie jest plakat sam w sobie a idiotyczne schematy myślowe które, zapewne niechcący, wywołuje.
    Poza tym kampania nie robi nic złego. Dziewczyny w klubach nazbyt często zachowują się nierozsądnie i warto je uświadamiać. Natomiast jest to zaledwie część problemu. Przede wszystkim powinno się uświadamiać ludzi że mają obowiązek zareagować gdy widzą takie sytuacje, bo „pilnowanie” drinka nie zawsze wystarcza.
    A czepianie się wyglądu postaci z plakatu mega niekonsekwencją. Przecież kampania nie odnosi sie do wygladu i NIE zostalo powiedziane ze taki stroj to przejaw glupoty (plakat przedstawia dziewczyne ubraną normalnie na impreze, która drinka ma w dłoni, nie na stoliku, czyli pewnie go pilnuje). Przekaz jest jasny: dziewczyna w klubie może sobie nosić co chce, ale niech będzie ostrożna.

  4. Większość użyć GHB to wiejskie imprezownie. Nie mierz innych miarą swojego intelektu i pojmowania. Najprostszy przekaz, nawet nie do końca poprawny, wniesie więcej w społeczeństwie. Dla moich czy, jak mniemam, Twoich znajomych jest niepotrzebny. Ale może trafi w najbardziej potrzebujących.

    “Think of how stupid the average person is, and realize half of them are stupider than that.”
    George Carlin

Dodaj komentarz