Richard Sorge – superszpieg Stalina

Kim był człowiek, który zmienił losy wojny
15 minut czytania
369
1
Radek Teklak
Radek Teklak
1 sierpnia 2017

W roku 1941 agent Ramsay zadepeszował do Moskwy, podając prawie dokładną datę ataku Hitlera na Związek Radziecki. Pomylił się ponoć tylko o 2 dni. Rozwścieczony Stalin, który nie wierzył w atak sojusznika, wyrzucił meldunek do kosza. Operacja „Barbarossa” zaczęła się dwa dni później.

W 2001 roku Rosjanie przyznali, że nie była to prawda, a telegram Richarda Sorgego (ps. Ramsay) z datą wybuchu wojny na wschodzie był fałszywką, którą spreparowano w okresie władzy Chruszczowa, i która miała dodatkowo zdyskredytować krwawego dyktatora. Informacje o ataku Niemców napływały z wielu źródeł, bo naiwnością byłoby sądzić, że Stalin nie miał w Europie zdolnych agentów. Sorge dostarczył jednak jeszcze jedną depeszę. Wiadomości w niej zawarte uratowały Moskwę i całkiem możliwe, że zmieniły losy wojny. Ale po kolei.

Narodziny bohatera

Richard Sorge urodził się w 1895 roku w Baku w Azerbejdżanie. Jego ojciec, Niemiec, pracował tam w branży naftowej, matka była Rosjanką. Gdy miał dwa lata, jego rodzina przeprowadziła się do Berlina. Tam uczył się pilnie i w szkole średniej zanurzył się w ideach sprawiedliwości społecznej. Pomagała mu w tym legenda rodzinna – jego stryjeczny dziadek Friedrich Adolf był sekretarzem Karola Marksa i współpracownikiem Fryderyka Engelsa.

Gdy w 1914 roku wybuchła I wojna światowa, Richard Sorge zgłosił się na ochotnika do wojska i wylądował na polu walki jako żołnierz batalionu polowego artylerii. Służył na froncie zachodnim przez półtora roku. W marcu 1916 roku szrapnel obciął mu trzy palce i spowodował strzaskanie obu nóg. Sorge do końca życia będzie kulał. Tymczasem zostaje awansowany na kaprala, otrzymuje Krzyż Żelazny i zostaje zwolniony ze służby z powodów zdrowotnych.

Richard Sorge - superszpieg Stalina
Richard Sorge i Erich Correns, rok 1915 (fot. Wikipedia)

W czasie wojny jego poglądy polityczne były mieszaniną dziecięcej fascynacji nacjonalistycznym imperializmem i młodzieńczego zachłyśnięcia się ideami komunizmu. Po doświadczeniach frontowych stracił złudzenia, zdał sobie sprawę z bezsensu wojny, zradykalizował się i poszedł ostro na lewo.

Podczas rekonwalescencji zaczytywał się Marksem, w szpitalu zetknął się z sympatykami Lenina. Podczas studiów (nauki polityczne) wstąpił do Komunistycznej Partii Niemiec, był jednak tak radykalny, że nie zagrzał miejsca w żadnej pracy. Zwolniono go z posady nauczycielskiej, potem pracował w kopalni, gdzie jego agitacja nie była mile widziana, więc zwolniono go również stamtąd.

W 1922 roku przeniósł się do Frankfurtu, gdzie pracował jako dziennikarz. W 1924 roku nawiązał kontakt z funkcjonariuszami Kominternu i został przez nich zwerbowany jako agent wywiadu.

Tutaj wtręt: Komintern, czyli Międzynarodówka Komunistyczna była międzynarodową organizacją założoną z inicjatywy Lenina, w skład której wchodziło 19 partii komunistycznych. Głównymi celami Kominternu było propagowanie idei komunistycznych i przygotowania do światowej rewolucji. Przetrwał do 1943 roku, gdy rozwiązał go Stalin.

W 1924 roku Sorge wyjeżdża do Moskwy, gdzie podejmuje pracę w wydziale łączności międzynarodowej Kominternu. Spędza tam 5 lat, w roku 1929 sam szef wywiadu wojskowego Razwiedupr, Jan Berzin, werbuje go na agenta. Przed Sorgem otwiera się nowa ścieżka kariery – szpiegowanie na rzecz światowego komunizmu, kierowanego rzecz jasna z Moskwy. Ląduje w Czwartym Wydziale wywiadu wojskowego (późniejsze GRU) i pozostaje w nim do końca swojego życia.

Szpieg-dziennikarz

Jego praca w charakterze dziennikarza była dobrą przykrywką do działalności szpiegowskiej. Do roku 1929 odwiedza wiele państw europejskich, w których analizuje możliwości przeprowadzenia światowej rewolucji komunistycznej. Finalnie ląduje w Niemczech. Dostaje rozkaz wstąpienia do NSDAP i zakaz kontaktów z członkami ugrupowań lewicowych. Richard Sorge po tym, jak już został ideowym komunistą, ma stać się tym razem takim nazistą, że sam Hitler ma uwierzyć w jego oddanie sprawie Tysiącletniej Rzeszy.

W styczniu 1930 roku Sorge przybywa do Szanghaju z pierwszą samodzielną misją szpiegowską. Przykrywką znowu jest praca w prasie, tym razem dla Frankfurter Zeitung. W Szanghaju Sorge tworzy siatkę agentów, w skład której wchodzą agenci: Max Clausen, Urszula Kuczynski i Agnes Smedley. Ta ostatnia to amerykańska dziennikarka znana ze swoich lewicowych poglądów i sympatii, przy okazji jedna z licznych kochanek Sorgego. To dzięki jej pomocy zainstaluje się on później jako superszpieg w Tokio.

Tymczasem Smedley zapoznaje Sorgego z japońskim dziennikarzem Hotsumim Ozakim, którego wkrótce Sorge zwerbuje do pracy agenturalnej, oraz z Hanako Ishii, która później zostanie jego kochanką. Nie bez powodu porównywało się później Sorgego do Jamesa Bonda – alkohol i kobiety towarzyszyły mu w pracy do końca jego życia.

Richard Sorge - superszpieg Stalina
Jak byśmy nie kombinowali, był z niego kawał przystojnego faceta (fot. Wikipedia)

W Szanghaju pozostaje 3 lata jako specjalista od chińskiego rolnictwa. Łatwiej mu dzięki temu podróżować przez kraj i kontaktować się z członkami Komunistycznej Partii Chin. Po odwołaniu do Moskwy, jego praca w Kraju Środka zostaje bardzo wysoko oceniona. Nie dane mu będzie jednak zagrzać zbyt długo miejsca w nowej ojczyźnie. Władcy Związku Radzieckiego, zaniepokojeni japońską aneksją Mandżurii w 1931 roku, wysyłają Sorgego do Tokio. Interesują ich dwie rzeczy: jaki jest rzeczywisty potencjał i siła Japonii oraz w którą stronę skierują swoją ekspansję. Te rozkazy prawdopodobnie zmieniły losy wojny.

Siatka pełna agentów

Japonia nie była miejscem zbyt przyjaznym dla szpiegów. Tajna policja Kempeitai obsesyjnie tropiła wszelkie przejawy wrogiej działalności i niekoniecznie proponowała później wymianę osób posądzanych o szpiegostwo na swoich obywateli złapanych przez inne kraje. Tortury były na porządku dziennym, nikt nie patyczkował się z zatrzymanymi. W takiej sytuacji Sorge został agentem uśpionym. W początkowym okresie swojego pobytu w Tokio nie zdobywał tajnych informacji, nie werbował współpracowników, nie zakradał się nocą do biur, żeby fotografować tajne plany. Skupił się na tworzeniu sieci kontaktów osobistych i zawodowych oraz na budowaniu własnej reputacji jako specjalisty od polityki japońskiej. Niewątpliwie pomagał mu w tym analityczny umysł ostry jak brzytwa i niezaprzeczalny urok osobisty.

Siatka Ramsaya, bo taki przyjął pseudonim, liczyła kilka osób, spośród których zdecydowanie najcenniejsi byli dwaj Japończycy: malarz Miyagi Yotoku i poznany wcześniej w Szanghaju Ozaki Hotsumi. Zwłaszcza ten ostatni, bo był regularnie zapraszany na śniadania do premiera cesarskiego rządu. Obaj Japończycy byli tak ideowymi komunistami, że gdyby mogli, robiliby cukier z buraków ćwikłowych. Wierzyli, że muszą zrobić wszystko, by ratować Związek Radziecki – stolicę światowej rewolucji. Sorge rozgrywał ich dodatkowo twierdząc, że pracują dla Kominternu, podczas gdy w rzeczywistości pracowali oczywiście dla wywiadu wojskowego.

No i nie zapominajmy o niemieckich korzeniach Sorgego. Ojciec Niemiec, walka w szeregach armii cesarskiej podczas I wojny światowej, chwalebne rany i, co najważniejsze, przynależność do NSDAP. To wszystko otworzyło mu szeroko drzwi do niemieckiej ambasady, z której pozyskiwał bardzo cenne informacje.

Richard Sorge - superszpieg Stalina
W Niemczech Sorge wylądował na bloczku (fot. Wikipedia)

Niektórzy historycy twierdzą, że Richard Sorge był podwójnym agentem i pracował zarówno na rzecz Niemców, jak i Rosjan. W rzeczywistości odbywało się to nieco inaczej. Dla Berlina pisał analizy sytuacji politycznej w Japonii. Dzięki nim i w celu poszerzenia zakresu analiz i zwiększenia stopnia ich dokładności i szczegółowości, niemiecki wywiad chętnie dzielił się z nim informacjami. Te zaś Sorge przesyłał do Moskwy. Był bardzo cennym agentem.

Życie na krawędzi

Ciągłe napięcie i konieczność rozgrywania dwóch żyć, wpędziła go z czasem w alkoholizm. Jego przyjaciele twierdzili co prawda później, że to był kamuflaż, ale liczne poalkoholowe wpadki Sorgego przeczą tej tezie. Alkohol pomagał mu prawdopodobnie balansować między życiorysem playboya, który uwodzi kolejne kobiety, bryluje na przyjęciach i pisze przenikliwe analizy, a niebezpieczeństwami płynącymi z bycia szpiegiem. Kobiety zmieniał jak rękawiczki, alkoholu za kołnierz nie wylewał, istnieją ponoć dowody tego, że Sorge żalił się swoim kochankom na trudy życia agenta. W to akurat nie wierzę.

W 1937 roku Sorge dostaje rozkaz powrotu do Związku Radzieckiego, ale jako jeden z nielicznych go nie usłuchał. Widział co dzieje się w Armii Czerwonej i w partii trwała stalinowska czystka, która nie omijała również szpiegów, którym Stalin obsesyjnie nie ufał. Sorge dalej śle meldunki do Moskwy i coraz bardziej podupada na zdrowiu psychicznym. Coraz więcej pije, ma epizody depresyjne i nerwicowe, przechodzi załamanie nerwowe, coraz gorzej traktuje swoich ludzi, po alkoholu rozbija motocykl na murze ambasady USA. A Moskwa prosi o więcej i więcej. Najbardziej interesują ją informacje dotyczące armii japońskiej, zamiarów Tokio i kierunku dalszej ekspansji Japonii.

Cry havoc!

Jeden z najcenniejszych meldunków, jakie składa, dotyczy daty inwazji Niemiec na Związek Radziecki. Stalin jednak nie ufa takim doniesieniom i wszystkie ignoruje, albowiem uważa, że Hitler do ataku nie jest gotów, że nie złamie paktu Ribbentrop-Mołotow, a wszystko to jest akcją dezinformacyjną Londynu, który mając poważny problem, próbuje wciągnąć Stalina do wojny przeciw Niemcom.

Nie jest to jedyny wartościowy raport od Sorgego. Informuje on również Moskwę o powstaniu paktu antykominternowskiego, który był wymierzony w Międzynarodówkę Komunistyczną. Pakt ten stał się podstawą późniejszych umów wojskowych zawieranych między państwami Osi.

Donosi również Rosjanom o podpisaniu paktu trzech, który był porozumieniem zawartym przez rządy Niemiec, Włoch i Japonii i formalizował współpracę tych państw, również w zakresie militarnej.

W czerwcu 1941 roku Ramsay informuje Moskwę, że Japonia zdecydowała się na okupację południowej połowy Indochin Francuskich (Wietnam) i chociaż inwazja na Związek Radziecki była rozpatrywana jako opcja, na razie rząd nie będzie wplątywał się w walkę z Rosjanami.

Lipiec 1941 roku przynosi kolejny raport, w którym Sorge informuje o naciskach wywieranych przez Ministra Spraw Zagranicznych Niemiec, Joachima von Ribbentropa, na rząd Japonii, by ten zaatakował Związek Radziecki.

And let slip the dogs of war

14 września 1941 roku Sorge składa bodaj najważniejszy raport w swojej karierze. W ostrożnych słowach, po uwzględnieniu wszystkich możliwości, informuje Moskwę, że prawdopodobieństwo ataku Japonii na Związek Radziecki przestało istnieć. Warunki, które muszą być spełnione, by Japończycy zaatakowali, są następujące: zdobycie Moskwy przez Niemców, armia Kwantung stacjonująca w Mandżurii i będąca bezpośrednim zagrożeniem dla syberyjskich dywizji Stalina musi być trzy razy liczniejsza od sił radzieckich oraz na Syberii musi wybuchnąć wojna domowa.

To właśnie ta informacja pozwoliła przerzucić 200 tysięcy wypoczętych i dobrze wyekwipowanych żołnierzy z Syberii pod Moskwę, gdzie armia niemiecka doznała pierwszej istotnej ze strategicznego punktu widzenia porażki.

Późniejsze badania naukowców i historyków dowodzą, że Stalin mógł pozyskać i pewnie pozyskał tę informację również z innych źródeł, ale pozwólmy sobie na odrobinę romantyzmu. Jeden szpieg operujący małą siatką agentów zmienia losy wojny. Brzmi to lepiej niż „Stalin miał mnóstwo szpiegów, a radziecki wywiad złamał kody japońskie już w latach trzydziestych”.

Ujęcie, przesłuchania i wyrok

Koniec Sorgego i jego siatki był brutalny. Wyłapano wszystkich. Początkowo Japończycy myśleli, że Ramsay jest członkiem Abwehry, jednak Berlin zaprzeczył, jakoby wiedział cokolwiek o takim agencie. Rosjan pytano trzykrotnie, proponując wymianę Sorgego na swoich ludzi ujętych w Związku Radzieckim. Moskwa trzykrotnie się Sorgego wyparła. W takiej sytuacji, poddany torturom agent, zawarł z Kempeitai układ – powiem wam wszystko pod warunkiem, że oszczędzicie żony członków siatki i Hanaki Ishii, jedyną kobietę, która kochała Sorgego z wzajemnością. Japończycy dotrzymali słowa, żadna z kobiet nigdy nie została przez Kempeitai aresztowana.

Richard Sorge - superszpieg Stalina
Jeden z członków siatki Sorgego, Max Clausen z żoną przed tablicą pamiątkową na ulicy imienia Richarda Sorgego (fot. Wikipedia)

Sorgego powieszono 7 listopada 1944 roku w więzieniu Sungamo. Chwilę wcześniej na szubienicy skończył również Hotsumi Ozaki, jeden z pierwszych ludzi zwerbowanych przez Sorgego w Japonii. Z powodu oszczędności paliwa związanych z wojną, jego ciało nie zostało skremowane, zamiast tego pochowano go na cmentarzu Zoshigaia. 4 lata po zakończeniu wojny jego kochanka Hanako Ishii zlokalizowała jego resztki. Po pomyślnej identyfikacji skremowała go i pochowała na cmentarzu Tama w Tokio. Na płycie nagrobnej z czarnego marmuru poleciła wykuć następującą inskrypcję: „Tu leży bohater, który poświęcił swoje życie walcząc o pokój na świecie„.

ZSRR nie przyznawało się do Sorgego aż do 1964 roku. Dopiero wtedy przyznano mu pośmiertnie tytuł Bohatera Związku Radzieckiego.

Radek Teklak
Radek Teklak
Lubię popkulturę, Excela, książki, rower i żagle. Po godzinach jeżdżę komunikacją miejską i słucham, co ludzie mówią. Przez 16 lat analizowałem w korporacjach, teraz zrządzenie losu sprawiło, że jestem redaktorem w IgiMag. Piszę tutaj, piszę na swojej stronie teklak.pl, piszę na Facebooku, z tego pisania wydałem dwie książki, a trzeciej jestem współautorem. Jakoś tak wyszło.
AUTOR

Polecamy

Komentarze