Pływające dmuchańce – artystyczna odpowiedź na wakacyjne trendy

To coś płynie tutaj!
3 minuty czytania
1989
0
Emilia Grim
Emilia Grim
1 września 2017

Były dmuchane flamingi, pączki i jednorożce z tęczowymi grzywami. Były dmuchane łabędzie. A teraz pojawiło się coś, co trudno opisać słowami. Niedorzeczny dmuchany przyrząd łabędziopodobny. Warto zobaczyć, jak ktoś stylowo zatapia najgorętszy wakacyjny trend!

Jeśli choć jeden dzień tych wakacji spędziliście na plaży lub basenie to widzieliście je na pewno. Wielkie dmuchane zabawki o fikuśnych kształtach. Idealne by trzaskać sobie na nich hipsterskie fotki na Instagrama. Ta społecznościówka jest zresztą głównym rozsadnikiem kolejnych fal tej mody zapoczątkowanej przez celebrytów.

It's a hard life drinking beer on my unicorn🦄🍻☀️ #beer #unicornfloat #mexico #holiday #holidayspam

A post shared by Danielle Rogerson (@daniellerogerson94) on

Po opublikowaniu przez Tylor Swift zdjęcia z imprezy zorganizowanej z okazji święta 4 lipca powszechnym, letnim „basenowym” trendem stały się dmuchane łabędzie. Niestety zdjęć z epickiej domówki u gwiazdy już nie można oglądać, bo w ramach promocji nowej płyty… wyczyściła wszystkie swoje kanały w social-mediach.

Zresztą to już wszystkie nieaktualne, bo teraz nadszedł czas niedorzecznego-dmuchanego-przyrządu-łąbędziopodobnego. Czego? – zapytacie. No więc nie da się tego opowiedzieć słowami, konieczny jest obrazek.

Odkąd niejaki Ollie’go z Nowej Zelandii opublikował zdjęcie tego czegoś na Twitterze nie opada fala śmiechu i zachwytu.

Każdy chce to mieć.

//😐// @lean_in_my_cereal for more

A post shared by Lean In My Cereal (@lean_in_my_cereal) on

Okazuje się, że za pomysłem nowego obiektu basenowego pożądania stoi brytyjski artysta David Shrigley. Zaprojektowana przezeń nieco absurdalna w formie rzeźba spodobała się na tyle, że sprzedaje się nie gorzej niż jej bardziej uroczy poprzednicy. No popatrzcie tylko na tę mordkę. Jak tu nie pokochać tego czegoś – z braku lepszego słowa: łabędziopodobnego?

Potem trudno będzie wsiąść na zwykłego łabędzia czy flaminga…

Emilia Grim
Emilia Grim
Mieszka i pracuje tam, gdzie aktualnie ją poniesie. Blogerka i fotograf-amator. Pisze o filmach, książkach i serialach dla portalu gazeta.pl, współpracuje też z serwisami podróżniczymi. W wolnych chwilach szuka tanich biletów lotniczych, gotuje i dużo czyta.
AUTOR

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.