Dobre zwyczaje ludzi, którym się coś udaje. Zainspiruj się!

Sukces w pigułce
7 minut czytania
777
1
Emilia Grim
Emilia Grim
27 października 2017

Żyjemy w świecie ciągłej rywalizacji, fetyszu ciągłego wzrostu i zabiegania. Mamy być dokładni, szybcy, uprzejmi, zawsze uśmiechnięci i możliwie produktywni. Pracujemy zatem więcej, dłużej, intensywniej i staramy się sprostać wymaganiom, jakie stawia przed nami współczesna kultura. Chcemy być w końcu ludźmi sukcesu!

Odpowiedź na pytanie, kim jest „człowiek sukcesu” to temat na odrębną i obszerną dyskusję, a każdy z nas ma pewnie w głowie inny obraz takiej osoby. Załóżmy zatem, że człowiek sukcesu, to po prostu osoba osiągająca dobre wyniki w dziedzinie, którą się zajmuje, przyjrzyjmy przyczynom tego, dlaczego niektórym coś się udaje a innym nie.

Pełni ambicji i dobrych chęci, mamy współcześnie tendencję do pracowania ponad miarę, jednak jak pokazało badanie przeprowadzone przez Johna Pencavela z Uniwersytetu Stanforda pracowanie ponad 55 godzin tygodniowo mija się z celem. Okazuje się, że gdy pracujemy dłużej, nasza mityczna produktywność spada w sposób skokowy. Poświęcanie zatem długich godzin na ponadnormatywną pracę przyniesie nam może wewnętrzne przekonanie, że robimy coś dobrego, ale nie pomoże raczej osiągnąć wiele więcej.

Czy można osiągnąć sukces i równowagę wewnętrzną jednocześnie?

By coś zdziałać, trzeba odpoczywać

Okazuje się, że kluczem do bycia skutecznym i efektywnym jest… odpoczynek. Tylko odpowiednia ilość snu i innych aktywności pozwalających odbudować się naszemu organizmowi i umysłowi po wysiłku, pozwoli nam w pełni wykorzystać czas poświęcony na pracę. Krótkotrwałe intensywne zrywy, w czasie których pracujemy bardzo długo i intensywnie nie są niczym złym i wcale nie muszą źle wpłynąć na naszą efektywność. Ważne jednak, aby były to tylko zrywy, bo za długotrwałe utrzymywanie wysokiego tempa, prędzej czy później, trzeba będzie zapłacić jakąś cenę.

Jeśli prześledzi się styl życia osób uważanych za „tych, którym się powiodło”, można zobaczyć, że zazwyczaj potrafią oni bardzo umiejętnie i harmonijnie łączyć swoją pracę z innymi zajęciami. Można też zauważyć, że mają oni często zbieżne zwyczaje dotyczące spędzania weekendu, które, jak się okazuje, pomagają w byciu skutecznym i pozwalają w tym wszystkim nie zwariować. Co to za zwyczaje? Przyjrzyjmy się im dokładniej.

Poranne rytuały

Poranki tylko dla ciebie – jeśli pracujesz i masz rodzinę, prawdopodobnie trudno znaleźć ci wolny czas tylko dla siebie. Warto zatem wyrobić w sobie nawyk wcześniejszego wstawania i poświęcenia tego czasu wyłącznie dla siebie. Może to być aktywność fizyczna, medytacja, pisanie pamiętnika lub cokolwiek innego, co sprawia ci przyjemność. Rano nasz umysł jest świeży, a w dwie do czterech godzin po przebudzeniu osiąga szczyt swoich możliwości. Wykorzystaj ten czas.

Wstawanie przez cały tydzień o tej samej porze – żyjąc przez 5 dni w tygodniu w rytmie pracy, zdarza nam się często w weekendy spać długo i przewracać z boku na bok do południa. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z faktu, że nasze organizmy wytrącane tygodniowego sposobu działania muszą zmagać się z zakłóceniem zegara biologicznego, co odbija się na samopoczuciu. Przedłużając znacząco nasz weekendowy sen zakłócamy pracę zegara, który pieczołowicie nastawialiśmy w ciągu tygodnia. Takie działanie nie tylko ingeruje w jakość snu, ale przekłada się na ogólne obniżenie samopoczucia.

Czas dla siebie i bliskich

Spędzanie czasu z rodziną – niby banał, ale o ile nie pochodzimy z rodziny patologicznej, spędzanie czasu z bliskimi to kluczowy sposób na zachowanie spokoju ducha i wrócenie do siebie po wyzwaniach dnia codziennego. Możemy mieć diabelsko ciężki tydzień, ale jeśli w weekend możemy spędzić czas z rodziną, zupełnie inaczej będziemy podchodzić do wszystkiego, co nas spotyka. W świecie ciągłego dygotu i patchworków uczuć prawdziwe i zdrowe więzi to skarb.

Rodzinne przygody i wspólnie wypełniane obowiązki to same przyjemności

Okiełznanie obowiązków domowych – kiedy po zapracowanym tygodniu w sobotnie popołudnie zamiast odpoczywać zaczynamy ze zgrozą przypominać sobie o wszystkich domowych obowiązkach, które powinniśmy zrobić, nie jest dobrze. Wtedy już wiadomo, że nie będzie wiele czasu na to o co w weekend chodzi. Warto zatem wszystkie domowe sprawunki rozplanować w ciągu tygodnia, aby w sobotę i niedzielę zająć się jedynie tym, czego nie zdążyliśmy zrobić do piątku.

Oddawanie się pasji – istnieje co prawda możliwość, że twoja praca jest twoją absolutną pasją i w niej całkowicie się realizujesz, ale w takim przypadku należysz do mniejszości. Pielęgnuj zatem swoje pasje, nawet jeśli do niczego konkretnego w życiu ci się nie przydają. Obcowanie z pasjami uruchamia w nas kreatywność, otwiera na nowe i stymuluje do działanie. Pozwala także na odreagowanie stresu i zanurzenie się w tym, co nas zajmuje i rozwija wewnętrznie.

Planowanie małych przygód – zaplanuj weekendowy wypad rowerowy, kup bilet na koncert, zarezerwuj tani bilet lotniczy do miasta, które zawsze chciałeś zobaczyć albo zwyczajnie zrób coś nowego. Badania pokazały, że zaplanowana przyjemność czyni to, co robimy na bieżąco znacznie bardziej przyjemnym. Jeżeli wiesz, że w sobotę czeka cię przejście Orlej Perci, tydzień z pewnością będzie wyglądał inaczej.

Myśl, planuj, trenuj – najlepiej offline

Planowanie – ludzie sukcesu planują. Warto poświęcić w weekend jedyne pół godziny na zaplanowanie nadchodzącego tygodnia. Ustrukturyzuje to nasze działania, przygotuje na wyzwania i zredukuje stres. Kilka chwil przeznaczonych na tą czynność, pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu i wysiłku później.

Refleksja – okazuje się, że dobrym pomysłem jest chwila refleksji, cofnięcie się kilka kroków w tył i spojrzenie na sprawy z nieco innej perspektywy. Taki zabieg pozwala zobaczyć siebie, swoją pracę/firmę lub cokolwiek innego, co nas zajmuje w szerszym kontekście. Możemy w ten sposób zaobserwować, jak ewoluują nasze motywacje, gdzie tlą się obawy i gdzie w tym wszystkim jesteśmy my.

Offline – w weekend nie sprawdzamy służbowego maila i nie odbieramy służbowego telefonu. Tylko w ten sposób w piątkowe popołudnie realnie wyjdziemy z pracy. Proste i skuteczne.

Daj czasem odpocząć głowie, spoć się, odpręż…

Ćwiczenia – o wartości wysiłku fizycznego nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Już 10 minut aktywności pozwala naszemu ciału zaktywować neurotransmiter GABA odpowiedzialny za redukcję stresu. Jeśli dodamy do tego kolejne 20 minut nasz organizm zacznie wydzielać serotoninę i endorfiny, które zasadniczą poprawią nam humor.  Nie wspominając o wpływie na nasze zastałe siedzącym trybem życia mięśnie, stawy czy układ krwionośny i pracę hormonów.

Przytoczone powyżej modele zachowań zaobserwowane u osób skutecznych, osiągających sukcesy i potrafiących jednocześnie zachować w życiu względną harmonię, nie uczynią zapewne od razu naszego życia idealnym. Jakby nie było, każdy z nas jest inny i do każdego pasuje inny klucz. Jednak, wydaje się, że mogą być to pomocne sugestie, jeśli chodzi o konstruowanie balansu między naszym życiem zawodowym i prywatnym. Wolnego czasu nie mamy wiele i warto wykorzystywać go w sposób możliwie optymalny. Z pożytkiem dla nas jak i naszego otoczenia.

Emilia Grim
Emilia Grim

Mieszka i pracuje tam, gdzie aktualnie ją poniesie. Blogerka i fotograf-amator. Pisze o filmach, książkach i serialach dla portalu gazeta.pl, współpracuje też z serwisami podróżniczymi. W wolnych chwilach szuka tanich biletów lotniczych, gotuje i dużo czyta.


AUTOR

Polecamy

Komentarze