Rozmiar ma znaczenie. Szczególnie rozmiar kobiecego tyłka

Dżentelemni nie rozmawiają o pieniądzach, damy nie komentują wyglądu innych kobiet
4 minuty czytania
8658
5
Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
26 października 2017
fot. yakub88/Shutterstock.com

Ciało, choć jest widoczne, nie powinno być publiczną sprawą. Dopóki każdy czuje się uprawniony, by komentować cudzy wygląd, dopóty niewiele się zmieni w kwestii przemocy seksualnej. A tak, jedno z drugim jest mocno powiązane.

Akcja #metoo (szerzej pisała na ten temat Luca), pokazała jak wielka jest skala molestowania kobiet. O ile jednak gwałty nie dotyczą każdej z nas, o tyle mam wrażenie i niemal pewność, że każda kobieta usłyszała na temat swojego wyglądu jakąś uwagę. Nie upieram się przy nazywaniu uwag na temat wyglądu molestowaniem, bo okazałoby się, że w co drugiej rodzinie (optymistyczna statystyka) jest przemoc seksualna, ale nazwę to przekraczaniem granic. Rosnące piersi, biodra, kobiece kształty, duży dekolt, dodatkowe kilogramy – to wszystko totalnie elektryzuje niektórych ludzi i to tak bardzo, że nie potrafią powstrzymać się od komentarza.

Niestety nie mówię tu tylko o złych mężczyznach, którzy ślinią się na widok dekoltu, ale też o ciociach, babciach, matkach, nauczycielkach, wreszcie – obcych ludziach, którzy zauważają na przykład fakt, że nie jesteś już tą chudą dziewczynką, jaką byłaś gdy widziały cię ostatnio w wakacje 1999 roku. Wtedy nie miałaś jeszcze tej szpetnej oponki i nadwagi, wiesz?

Jedyne i słuszne „S”

 

Ostatnio wpadł mi w ręce wywiad Twojego Stylu z Ewą Farną, której zadano pytanie czy nie chciałaby nosić rozmiaru 34. Co to jest w ogóle za pytanie? Dość chamskie. I nie chodzi o to, by udawać, że piosenkarka taki rozmiar nosi, ale, na Boga, to jest sprawa Ewy Farnej jak wygląda. I nie powinna być o wygląd pytana, nawet jeśli wywiad robią Wysokie Obcasy, które z piosenkarki próbowały wyciągnąć dyrdymały o samoakceptacji i lubieniu siebie.

Jakos duzo tych nowych projektow🤓👌. W finiszu dokumentu, nagrywamy teledysk…💥💥

A post shared by Ewa Farna (@ewa_farna93) on

Jak dla mnie jedyne co ten wywiad zrobił, to dołożył cegiełkę do tego, by kobiety oceniać po wyglądzie, jakby to on był najważniejszy. W rozmowie z Twoim Stylem Ewa powiedziała, że czuje się zmęczona  pytaniami o wagę i zapewniła, że ma wiele innych ciekawych rzeczy do powiedzenia. Ja na miejscu dziennikarki spaliłabym się ze wstydu po takiej odpowiedzi, tymczasem ona nie dość, że wywiad puściła z tym kiepskim pytaniem, to jeszcze nad zdjęciem Ewy, które ilustruje rozmowę, jest wielki napis: „Waga piękna”.

Ciało, choćby się czasem wolało inaczej, jest widoczne. Ale to nie oznacza, że może być komentowane, bo mimo wszystko, to strasznie intymna sprawa. Tymczasem okazuje się, że jest chętnie omawiane i to w taki bezpardonowy sposób, że aż boli. Strasznie się dziwię, że znane kobiety, które nie noszą rozmiaru S lub mniej, odpowiadają na te wszystkie kretyńskie pytania o wagę/wygląd, samoakceptację, etc.

 

Twój Styl już w kioskach💥😘😋

A post shared by Ewa Farna (@ewa_farna93) on

Zapyziały miś

Nie chcę robić podziałów i pisać, że kobieta ma pod górkę, a facet łatwo, bo tak  nie jest. Każdy ma swoje problemy, niemniej nie da się nie zauważyć, że ocenianie wyglądu kobiet jest nagminne, natarczywe i właściwie niemal każdy to robi, podczas gdy tekst „mężczyzna nie musi być ładny” ma się całkiem nieźle.

Gdy po wywiadzie z Farną, zaczęłam szukać rozmów ze znanymi kobietami, które mają nadwagę okazało się, że każda z nich jest o tę nadwagę pytana. Karolina Szostak przed metamorfozą, Elżbieta Romanowska, Anna Dymna, której ludzie na ulicy niemal kondolencje składają, bo kiedyś była taka ładna. Jak przyznała w programie Kuby Wojewódzkiego, dostawała listy z radami: „nie żryj tyle, ty zapyziały misiu”. Dla odmiany, nie widziałam, żeby męski wygląd wzbudzał tyle emocji. Waga Tomasza Karolaka, wzrost Jacka Braciaka, łysina i mało telewizyjna uroda Piotra Gąsowskiego – luz, nikt o to nie pyta, nikt nie każe im mówić o samoakceptacji, o tym, że próbują siebie lubić takimi jakimi są. A kobiety?

 

Ja tu poruszyłam tylko problem wagi, ale rzecz przecież dotyczy też ubioru, dużego nosa, rzadkich włosów, zbyt krzykliwego makijażu albo jego braku – słowem wszystkiego, co związane z wyglądem.

Ostatnio głośna była kampania firmy Adidas, w której udział wzięła szwedzka modelka i artystka Arvida Byström. Została zmasakrowana przez internautów, do tego stopnia, że grożono jej gwałtem, a wszystko dlatego, że w reklamie miała nieogolone nogi.

Otyły kontra narkoman

Tu już nie można udawać, że martwimy się o jej zdrowie, jak  argumentuje wielu w przypadku nadwagi czy otyłości. Swoją drogą nikt nie martwi się zdrowiem Kate Moss, choć ta ćpa na potęgę, za to ilekroć poruszany jest temat modelek plus size, ktoś wyskakuje z tekstem o promowaniu otyłości… W przypadku Byström ten obłudny argument się sypie –  tu mamy do czynienia z naturą. Kobiety bowiem mają włosy na nogach z natury. Owszem, zwykle pozbywają się ich, ale nie można im niczym grozić, gdy tego nie robią.

Chciałam ten tekst zakończyć pytaniem czy nas wszystkich z tym wyglądem trochę nie pojebało, ale zrobię inaczej i przypomnę, że wchodzenie z butami w czyjąś intymność jest szalenie niegrzeczne i potrafi dokopać tak bardzo, że ciężko jest się pozbierać. Z roku na rok coraz więcej kobiet cierpi na zaburzenia odżywiania. Zdarzają się też mężczyźni, ale znacznie rzadziej. Wiadomo – mężczyzna nie musi być ładny, za to kobieta tak. A jak musi i poddawana jest takiej presji i ocenie, to mamy gotowy przepis na anoreksję, bulimię czy kompulsywne objadanie się.

Kochani ciagle myslami na Zlocie, bo glos mam tak wykrzyczany, ze nikt nie slyszy co ja mowie😱😳😂 chcialabym podziekowac wszystkim, ktorzy sie przyczynili do tego, ze ten koncert byl wyjatkowy i pelen show! Za ogien doslownie😋🔥 odpowiadala firma Click Sławomira Jóźwiaka, za produkcje techniczna DJak, dziekowa mojemu managementowi za to, ze w ogole to moglo sie to odbyc, na zyczenie fanow!💋 Podziekowania naleza sie tez calej ekipie pieknej hali RCS w Lubinie oraz swietnym tancerzom grupy Tomka Baranskiego Next! 💃🏼🕺🏻Oczywiscie nie moge zapomniec o naszej nieziemskiej (tez doslownie😉) akrobatce, wokalistkom Ewce, Paulinie i Oli, technicznych oraz moim zespole!!! Ogromny uklon w strone @ewelinalisowskaofficial za przyjecie zaproszenia, za wspolna rozpierduche w duecie oraz za to, ze po kolezensku nawet jak jest gwiazda, moze stac sie na chwile fryzjerka🙏🏼👌. @kaen_13 za swietny wspolny numer, ktory jak sie przekonalismy, na zywo dziala super, teraz wystarczy wypuscic nagranie😉. Dziekuje, ze nawet jak sie nie znamy dlugo, przyjechales i pomogles zrobic z naszego koncertu cos niecodziennego. Bez Was wszystkich by sie nie udalo. Dziekuje Wam w imieniu swoim i pozwole sobie tez, w imieniu fanow. Bo to wspolnie swietnie sie bawilismy😜😆🤘🏽

A post shared by Ewa Farna (@ewa_farna93) on

I tu jest wielka rola nas kobiet – zejdźmy ze swoich koleżanek, córek, mam. I uwierzmy, że jak 24-letnia kobieta, od 10 lat podbija rynek muzyczny w Polsce i Czechach, ma coś więcej do powiedzenia niż to, że akceptuje rozmiar swojego tyłka, a nawet go lubi. Jeśli my tyle nie będziemy rozprawiały o wyglądzie innych kobiet, wierzę, że słownych zaczepek ze strony facetów też będzie mniej. A akcja #metoo za 10-20 lat nie będzie taka głośna, jak dziś.

 

Olga Siemoniak
Olga Siemoniak

Rocznik ’86, absolwentka polonistyki, zawodowo klepie teksty, prywatnie i od czasu do czasu – męża. Social media sierota, która prowadzi bloga www.znetawziete.pl.


AUTOR

Polecamy

Komentarze