Czy osoby uzależnione powinny być sterylizowane?

Założycielka Project Prevention uważa, że to dobre rozwiązanie.
5 minut czytania
2702
1
Ania Ciężkowska
Ania Ciężkowska
7 listopada 2017

Barbara Harris od dwudziestu lat jeździ vanem po Stanach Zjednoczonych i namawia osoby uzależnione od narkotyków lub alkoholu do zastosowania długoterminowej antykoncepcji bądź poddania się sterylizacji. Zabiegi są płatne, a konkretniej to Harris płaci po kilkaset dolarów tym, którzy zdecydują się na procedurę.

W 1997 roku Barbara Harris założyła organizację charytatywną, której celem jest przede wszystkim budowanie świadomości skutków spożywania alkoholu i narkotyków w czasie ciąży. Cel szlachetny jak Steve Rogers, cholernie dobry jak kawa Dale Coopera i prawy niczym Zbyszko z Bogdańca. Tyle, że Project Prevention jest głównie znany z kontrowersji. Amerykanka płaci jednorazowo 300 dolarów uzależnionym od narkotyków kobietom za dobrowolne zastosowanie długoterminowej antykoncepcji jak wewnątrzmaciczna wkładka czy implant bądź za poddanie się podwiązaniu jajowodów. Warunkiem otrzymania gotówki jest dostarczenie zaświadczenia z kliniki o poddaniu się jednej z procedur. Dyskryminacji ze względu na płeć nie ma, bo mężczyźni mogą zdecydować się na wazektomię i dotychczas było ich około 250.

Jedną z metod długoterminowej antykoncepcji jest wkładka wewnątrzmaciczna (IUD)

Project Prevention

Skąd pomysł na taki system? Barbara i zwolennicy jej idei wychodzą z założenia, że lepiej zapłacić jednorazowo kilkaset dolarów i uniknąć pojawienia się problemu jakim jest potencjalnie chore, zaniedbane czy porzucone dziecko, niż później inwestować znacznie większą kasę w opiekę i leczenie małego człowieka. Dodatkowo dzięki udziałowi w projekcie, uzależnionym ma być łatwiej walczyć z nałogiem, bo bez konieczności pełnienia (wcale niełatwych nawet dla ludzi bez uzależnień!) obowiązków rodzicielskich. A co ważniejsze – mogą uniknąć traumatycznych przeżyć związanych z chorobą czy śmiercią malucha. “Wiedząc, że prawie 6000 dzieci naszych klientów znajduje się w rodzinach zastępczych bądź oczekuje na adopcję, widzimy jak ciężko jest osobie uzależnionej wyrwać się z nałogu na tyle długo, by móc odzyskać dzieci. Wydaje mi się, że tym co przemawia za tym co robimy najsilniej do tych, jest fakt, że takiej sytuacji można by uniknąć, gdyby uzależniona osoba nie rodziła wielokrotnie, dlatego oferujemy rozwiązanie dla tak poważnego problemu” – czytamy na stronie Project Prevention.

Zresztą to właśnie adopcja skłoniła małżeństwo Harrisów, by zacząć działać. W 1989 roku adoptowali ośmiomiesięczną dziewczynkę o imieniu Destiny, która urodziła się uzależniona od cracku, PCP i heroiny, a lekarze powiedzieli im, że córka jest opóźniona w rozwoju w wyniku narażenia w okresie płodowym na działanie narkotyków i alkoholu. Do 1994 roku para przygarnęła jeszcze dwóch chłopców i dziewczynkę. Cała trójka jest rodzeństwem Destiny i tak jak ona, przyszła na świat uzależniona od narkotyków. Ich biologiczna matka urodziła wcześniej jeszcze czworo dzieci.

Barbara Harris zadecydowała, że nie może patrzeć bezczynnie na cierpienie maluchów i po konsultacji z prawnikiem założyła C.R.A.C.K (Children Requiring a Caring Community), organizację, która od lat znana jest właśnie jako Project Prevention. Dotychczas około 7 tysięcy osób, w większości kobiet, zdecydowało się na udział w projekcie, z czego m.in. 2542 wybrało wkładkę wewnątrzmaciczną, 2170 podwiązało jajowody, a około 100 wybrało implant.

Project Prevention podaje, że 6000 dzieci ich klientów trafiło do rodzin zastępczych lub czeka na adopcję

Kontrowersje

W czym tak naprawdę tkwi kontrowersyjność projektu? System, w jakim działa organizacja, narusza fundamentalne prawo człowieka do posiadania dzieci. Pikanterii dodaje fakt, że mamy tu do czynienia z transakcją sprzedaży, a zdaniem niektórych wręcz „łapówką” i przekupstwem. Jak się łatwo domyślić, spora część tych pieniędzy, którą wypłaca organizacja Harris jest wydawana na narkotyki i alkohol. Oczywiście udział w projekcie jest dobrowolny, ale również wiele osób zastanawia się, czy uzależnieni od narkotyków i alkoholu są w stanie świadomie decydować o tak ważnych rzeczach i jak dużą rolę odgrywa tu zachęta finansowa.

Dodatkowo wszelkie zapędy w stronę kontroli reprodukcji budzą niepokój części społeczeństwa amerykańskiego również dlatego, że jeszcze nie tak dawno temu przymusowa sterylizacja w USA była na porządku dziennym. Amerykańskie prawo pozwalało na taki proceder aż do 1979 roku i dotyczyło tych, którzy zostali uznani za jednostki niepożądane bądź niestabilne emocjonalnie. W rzeczywistości oznaczało to osoby biedne, mające problemy z prawem, upośledzone, niepełnosprawne czy Afroamerykanów. Program objął kilkadziesiąt tysięcy obywateli, głównie kobiet. Plus dziesięć do parszywej niegodziwości tamtych czasów dawały przypadki, wcale nie odosobnione, przeprowadzania zabiegu sterylizacji na nieświadomych pacjentkach, podczas leczenia innych chorób.

“Ma oczy po tacie…i uzależnienie od heroiny po mamie”

Tak brzmi jedno z haseł akcji. Obmyślone w taki sposób, by wzbudzać emocje i to niekoniecznie te pozytywne. Chociaż organizacja deklaruje, że oferuje swoje usługi zarówno kobietom, jak i mężczyznom, to jej przeciwnicy zauważają, że jednak przede wszystkim skupia się na roli matki i to ją obwinia, zapominając, że ojcowie to ktoś więcej niż beztroskie fabryki plemników.

Harris zarzuca się, że swoimi działaniami tworzy dobry klimat dla ostracyzmu względem uzależnionych kobiet i rzeczywiście takie hasła, jak to wspomniane wyżej, nie tylko szokują, ale też przypisują winę głównie kobiecie. Umacniają w społeczeństwie obraz złej matki narkomanki bez duszy, uczuć i sumienia, która ma hordę dzieci, każde z innym konkubentem. Tymczasem im bardziej marginalizowani są rodzice mający problem z uzależnieniami, tym ciężej jest im zacząć normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Przy okazji ich dzieci dostają rykoszetem z wykluczenia i braku akceptacji.

Hormonalny implant podskórny działa nawet do pięciu lat

Grzegorz Wodowski z Poradni z Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej w jednym ze swoich artykułów (Serwis Informacyjny Narkomania nr 3/2013 ) krytykuje działania Harris, przytaczając wyniki badań przeprowadzonych w UK: „Catherine Comiskey przedstawiła wstępne wyniki badań, którymi w samej tylko Irlandii zostało objętych ponad 400 osób uzależnionych od opiatów, korzystających z różnych form leczenia i interwencji terapeutycznych. W ponownym badaniu (po 12 miesiącach) w grupie uzależnionych rodziców odnotowano zauważalne ograniczenie używania heroiny, benzodiazepin i marihuany. Spadek używania nielegalnych narkotyków był znacznie bardziej widoczny w tej grupie niż w grupie nierodziców, mimo że rodzice biorący narkotyki w ciągu tego roku doświadczali więcej problemów psychologicznych, co najprawdopodobniej wynikało z pełnienia odpowiedzialnej roli rodzica”.

Jak nie łapówką to młotkiem?

Od 2014 roku w stanie Tennessee obowiązuje prawo SB1391. Zostało wprowadzone pomimo sprzeciwu ze strony lekarzy położników, specjalistów w dziedzinie leczenia uzależnienia od narkotyków czy grup broniących praw kobiet. Co się kryje pod tym tajemniczym zestawem liter i cyfr? Otóż prawo pozwala na oskarżenie o przestępstwo (a dokładniej o wykroczenie typu napaść), sądzenie i karanie kobiet więzieniem za zażywanie narkotyków w czasie ciąży, jeśli doprowadzi to do krzywdy dziecka. Przepis, nazywany jest przez jego zwolenników “aksamitnym młotkiem”, bo tak delikatnie, acz skutecznie, ma przekonywać przyszłe matki do pozostania w stanie trzeźwości. Sposobem na uniknięcie odsiadki w kurorcie za kratami jest ukończenie terapii odwykowej. Tylko czy wiedząc, że możesz trafić do więzienia pójdziesz w ogóle do lekarza? Może być różnie.

Ania Ciężkowska
Ania Ciężkowska

Zawodowo siedzi w marketingu od 2010 roku. W wolnych chwilach konfabuluje, czyta i zwiedza zamki. Wielbicielka tatara, wciąż szuka tego idealnego. Słoń nadepnął jej na ucho, nie ufa gołębiom, lubi pociągi i jeść śniadania na mieście. Przed każdą podróżą samolotem spisuje testament. Żałuje, że nigdy nie pozna Tove Jansson i nie pójdzie na koncert The Beatles.


AUTOR

Polecamy

Komentarze