Matka Boska w Sejmie, patriotyczni naziści i Doda w kajdankach

To był tydzień
4 minuty czytania
439
1
Jakub Napoleon Gajdziński
Jakub Napoleon Gajdziński
24 listopada 2017

Działo się. Zabawę zaczął były premier, pan Donald Tusk, w Sejmie objawiła się Matka Boża, na osiedlu w Łomiankach „przypadkowo” namalowano nazistowski mural, a Dorotę „Dodę” Rabczewską oskarżono o groźby karalne.

Niegasnące Słońce Peru, Król Europy i ostatnia nadzieja białych Donald Tusk wreszcie nie wytrzymał i wysłał w nocy tweet, który ucieszył nie tylko PO, ale również PiS. Ledwie 280 znaków wystarczyło, by wszyscy stracili głowy. Rząd PiS oskarżono o sprzyjanie Rosji. To prawda, nic tak nie wspiera rosyjskiego neoimperializmu, jak kupno wyrzutni Patriot od Amerykanów, kupno gazu po konkurencyjnej cenie… od Amerykanów, ba!, nawet stacjonowanie amerykańskich wojsk w Polsce to działanie pod rosyjską publiczkę.

Co nie wspiera Rosji? Najdroższy kontrakt na gaz, który wicepremier w rządzie pana Tuska, chciał przedłużyć do 2035 roku lub polska zgoda na NordStream2, dzięki czemu w razie ewentualnej konfrontacji, dostawy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej nie ucierpią. Słońce Peru w formie.

Automaty do eutanazji

Jak już jesteśmy przy Europie Zachodniej, to warto przyjrzeć się Holandii. Ten jakże postępowy kraj zdobył kolejny rynek – tym razem chodzi o rynek eutanazji. Procedura jest już dostępna nie tylko dla nieuleczalnie chorych, ale również dla tych, którzy leczą się z depresji lub alkoholizmu. Chętnych jak tak wielu, że lekarze się nie wyrabiają.

Sarco – maszyna do eutanazji (fot. exitinternational.net)

W sukurs przyszedł Dr Philip Nitschke, pochodzący z Australii aktywista, który skonstruował automat do eutanazji. Każdy może sobie go wydrukować w drukarce 3D, ponieważ plany potrzebne  do jego zrobienia będą dostępne w Internecie, na licencji Open Source. By skorzystać z automatu należy przejść test psychologiczny online, który zakończy się uzyskaniem kodu potrzebnym do otworzenia automatu. Sama kapsuła wygląda jak z filmu sci-fi, ale potrzebuje jeszcze trochę dopieszczenia. „Leczenie” trwa parę minut, ale przynajmniej zawsze kończy się sukcesem. Żaden pacjent po przejściu takiej kuracji, nie powinien mieć problemu z depresją lub alkoholem.

Mural w Łomiankach

Jak już mowa o śmierci to warto zwrócić uwagę na to, co wydarzyło się w Łomiankach. Otóż władze gminy postanowiły upamiętnić bohaterów z okresu II Wojny Światowej. Niby nie ma w tym nic złego, gdyby nie fakt, że zamiast dzielnych powstańców upamiętniono… Niemców, a dokładniej jednostkę Oskara Dirlewanagera, która zasłynęła okrucieństwem w trakcie Powstania Warszawskiego. Władze w czwartek zamalowały mural, a szkoda. Przepasani polskimi opaskami Niemcy byli niczym sławny „dziedzic Pruski” z Misia. Bareja wiecznie żywy.

Patriotyzm level Polska. Jedno to „patriotyczny” mural w Łomiankach. Drugie to oryginał – zdjęcie bandy Dirlewangera,…

Opublikowany przez Maciek Gajek na 22 listopada 2017

Trollowanie przy pomocy pomnika

Bo bawić się sztuką, to trzeba umieć. W Niemczech postawiono pomnik przypominający o niemieckich zbrodniach podczas wojny i to naprzeciwko domu pana Bjorna Hocke. Za tym nic niemówiącym nikomu nazwiskiem kryje się regionalny lider AfD, nawołujący do zmiany narracji na temat nazistowskiej przeszłości kraju, którą jego zdaniem należy postrzegać “w bardziej pozytywnym świetle”. O słynnym berlińskim pomniku upamiętniającym Holokaust wyraził się jako o symbolu wstydu i hańby.

Artyści zebrali więc pieniądze na instalację przez crowdfunding i postawili politykowi przed domem replikę tegoż pomnika. Trolling na wysokim poziomie, trzeba przyznać. Jeśli trolowanie polityków za pomocą pomników się przyjmie jako metoda, to i w Polsce może się zrobić ciekawie. Choć u nas na razie politycy trollują ludzi pomnikami, wszędzie stawiając monumenty ku czci prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Doda w areszcie

Złość nie popłaca. W taką wpadła swego czasu Doda i poprosiła paru kolegów, żeby odwiedzili jej byłego narzeczonego. Ten miał czelność pozwać Rabczewską, co nieźle ją poddenerwowało. Koledzy Dody uprzejmie poprosili o porzucenie zarzutów oraz o drobny milion zł za ich fatygę. Wszak mówi Pismo: „wart jest robotnik swej strawy”.

Całej sytuacji nie strawił pan Emil Haidar, były narzeczony, i zgłosił wizytę kolegów na policję. Wszystko skończyło się aresztem, a portfel piosenkarki skurczył się o 100 tys. kaucji. Co gorsza, pana Emila broni koń… przepraszam, mecenas Roman Giertych, który chce postawić artystce zarzut wymuszenia rozbójniczego w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności, ale na pewno skończy się na zawiasach. No, chyba że do tego czasu przejdzie reforma sądów.

Niezła ta koszulka! (fot. Michał Jabłoński, CC BY 2.0 via Flickr)

Reforma sądów

Właśnie, reforma sądów! W środę odbyło się pierwsze czytanie ustawy. Bez niespodzianki: jedni krzyczą, że to sanacja systemu sądownictwa, inni, że powrót do okresu stalinowskiego. KRS już się chyba połapał, że wdepnął i szybko odwrócił swoją nieodwracalną decyzję o uwaleniu wszystkich asesorów. Teraz, bez jednego wyjątku, przywrócił wszystkich. Można? Można. Opozycja zapowiedziała protesty w całej Polsce (no i w Brukseli), ale PiS chyba się nie przejął.

Pewnie dlatego, że nieodżałowany trybun ludowy, pan Kijowski, zapowiedział, że wyjeżdża z kraju, bo nie ma kasy – a musi przecież płacić alimenty. Pomocną dłoń mógłby wyciągnąć pan sędzia Żurek, rzecznik KRS, który co prawda płacił na córkę, ale potem wysłałą jej oficjalne pismo, wzywające do zwrotu  środków.To zresztą ciekawy trop – niech dzieci pana Kijowskiego płacą alimenty na niego. Wszak, jako 38-milionowe państwo, już raz niańczyliśmy tego pana i jego fobie. Teraz niech się zajmie nim jego rodzina.

Przy natłoku takich ciekawych wydarzeń, obecność (cielesna!) Matki Bożej w Sejmie, na posiedzeniu Komisji ds. Rolnictwa, nikogo nawet nie zaskoczyła. Pytanie tylko, kto jej załatwił przepustkę?

Jakub Napoleon Gajdziński
Jakub Napoleon Gajdziński
Rocznik 87, absolwent politologii, historii i dziennikarstwa. Dużo podróżuje, kocha koty i dobre piwo. Tego ostatniego nigdy nie odmawia.
AUTOR

Polecamy

Komentarze