Muzeum Muminków – miejsce, gdzie nie tylko trolle czują się jak u siebie

Fińskie dobro narodowe
7 minut czytania
425
0
Magdalena Krawczak
Magdalena Krawczak
2 listopada 2017
©Moomin Characters™

Zamieszkują przede wszystkim strony książek Tove Jansson, ale też zbiorową wyobraźnię czytelników z całego świata. Ich sympatyczne wizerunki to fiński towar eksportowy, a jak fascynujący jest ich świat, przekonuje Muzeum Muminków, które w czerwcu tego roku otwarto w fińskim Tampere.

Najpierw podbiły rynek wydawniczy, ale właściwie od razu zadomowiły się w wyobraźni czytelników – pod bardzo konkretnymi postaciami. Tove Jansson, zwana niekiedy „mamą Muminków”, nie tylko opisywała zdarzenia rozgrywające się w Dolinie Muminków, ale i samodzielnie sporządzała sugestywne ilustracje do swoich opowieści – a jak pokazał czas, wcale na tym nie poprzestała. Wszystko, co w jakikolwiek sposób jest związane z tymi uroczymi i przyjaznymi stworkami, przede wszystkim to, co wyszło spod rąk Tove Jansson, gromadzi obecnie Muzeum Muminków, zorganizowane w gmachu Tampere Hall.

Mieszkańcy Doliny Muminków to istoty, do których łatwo zapałać sympatią. Nie tylko dlatego, że wyglądają zabawnie i poczciwie, ale i dlatego, że kultywują zwyczaje, które samemu z chęcią by się zachowywało – przykładowo, spodziewając się rychłego nadejścia zimy, szukają jak najcieplejszej pierzyny i przygotowują się do przespania w wygodnym łóżku całej najzimniejszej pory roku. Na centralną postać cyklu wyrasta żądny przygód Muminek, mieszkający wraz z rodzicami w wysokim, niebieskim domu o zaokrąglonych ścianach. Poza wyrozumiałą Mamusią Muminka i żyjącym wspomnieniami Tatusiem Muminka, tło barwnych postaci uzupełniają między innymi pyskata Mała Mi, lubiąca błyskotki Migotka, tchórzliwy Ryjek i nieco filozofujący Włóczykij.

©Moomin Characters™

„Mama Muminków”

Tove Jansson urodziła się w 1914 roku w rodzinie, gdzie każdy był obdarzony jakimś artystycznym talentem – ojciec spełniał się jako rzeźbiarz, matka jako projektantka, a w przyszłości także bracia Tove związali swoje życie ze sztuką. Ona sama studiowała malarstwo w Sztokholmie i Helsinkach – i także dlatego jej największą życiową ambicją była kariera malarska. Muminki narodziły się niejako przypadkiem, ale silnie wpłynęły na to, że Tove Jansson jest dla świata także pisarką. Za swój wkład w historię literatury dziecięcej została uhonorowana prestiżowymi nagrodami: Medalem Hansa Christiana Andersena (1966), Orderem Uśmiechu (1975) czy Nagrodą Szwedzkiej Akademii (1994). Warto wspomnieć, że mimo fińskiej narodowości autorki, książki o Muminkach zostały napisane po szwedzku.

Pierwotna wersja pierwszej części cyklu była gotowa już w 1939 roku, ale do kontynuowania tej literackiej pracy w pewnym stopniu skłoniła artystkę wojna: nakłaniająca do kreowania choćby w wyobraźni bardziej optymistycznej rzeczywistości. Jansson sama przyznała, że pierwsze opowiastki koncentrujące się na postaciach Muminków i ich przyjaciół były dość absurdalne – dopiero z czasem nabierały poważniejszego brzmienia, a zamykający cykl dziewiąty tom, wydany oryginalnie w 1970 roku, można wręcz nazwać powieścią dla dorosłych. Dolina Muminków to obraz bardzo sielskiej przestrzeni, której jednak nie są obce zdarzenia wywołujące niepokój, a nawet przerażenie. Powódź, widmo zbliżającej się komety, to tylko niektóre z zagrożeń, jakie przemykają w tle kolejnych opowieści. I choć muminkowym historiom nieobcy jest także nastrój przemijania, ogólny wydźwięk serii jest napełniony pozytywnym przesłaniem.

Tove Jansson w swojej pracowni

Warto zaznaczyć, że Muminki nie narodziły się wcale jako postacie literackie – pojawiły się w wyobraźni 30-letniej Tove Jansson i wprost z jej bujnej wyobraźni wskoczyły w pierwszej kolejności na malarskie płótna (choć w pamiętnikach przyszłej autorki nazwa Muminków pojawiła się znacznie wcześniej). Podobno za inspirację służył artystce otulony świeżym śniegiem pieniek: ten widok skłonił ją do stworzenia wizerunku uroczego stworzonka, które tylko ktoś wyjątkowo pozbawiony taktu mógłby przyrównać do poruszającego się na dwóch nogach hipopotama. To właśnie z uwagi na wieloaspektową pracę artystki nad tworzoną opowieścią, muzeum przedstawiające w rozmaity sposób i tytułowe, i drugoplanowe stworki zamieszkujące Dolinę Muminków, jest swoistym hołdem dla tej strony  twórczości Jansson.

Witajcie w naszej bajce

Muzeum, które otwarto w czerwcu tego roku, nie jest pierwszą próbą przechowywania pamięci o świecie Muminków. Taką rolę odgrywa także park rozrywki zorganizowany w fińskim Naantali: który od 1970 roku zaprasza swoich gości do odwiedzenia między innymi naturalnej wielkości domu, wyglądającego jak siedziba Muminków, zbudowanego według projektu stworzonego przez Jansson. Przechowywanie pamiątek i eksponatów, związanych z tym światem przedstawionym, rozpoczęło się zaś w 1986 roku – gdy sama artystka przekazała Muzeum Sztuki w Tampere między innymi zbiór stworzonych przez siebie grafik. Do 2012 roku eksponaty przechowywano w podziemiach miejscowej biblioteki, a między 2012 a 2016 rokiem wystawę przeniesiono na parter Muzeum Sztuki. Odwiedzający narzekali jednak nieco na to, że eksponaty stłoczono na zbyt małej przestrzeni.

Najnowsza odsłona Muzeum Muminków powinna zadowolić nawet najbardziej wymagających gości. Przybywających do muzeum wita figura Muminka, odlana z brązu: zachęcając do odwiedzenia wnętrza skąpanego w nastrojowym i bezpiecznym dla delikatnych eksponatów półmroku. Przedmioty związane z tym fikcyjnym światem zostały ładnie wyeksponowane na dwóch piętrach budynku. Poszczególne przedmioty umieszczono w szklanych gablotach, pomysłowo rozlokowano na ścianach, a także wkomponowano w przestrzeń muzeum, dzięki nowym zdobyczom techniki.

Muzeum tonie w przyjaznym półmroku (fot. muumimuseo.fi)

Wystrój jednej z sal stanowi instalacja z tysięcy koralików – wyobrażająca kometę, która zawisła swego czasu nad Doliną Muminków, skłaniając bohaterów do pełnej przygód wyprawy. Przyglądając się kolejnym eksponatom i wędrując po wnętrzu muzeum, można natknąć się także na elegancki, duży kapelusz – całkiem podobny do tego czarodziejskiego, za sprawą którego w Dolinie Muminków zdarzyło się kilka niezwykłych rzeczy. Zorientowani w temacie wiedzą, że w zasadzie nierozsądnie byłoby eksperymentować z wchodzeniem do jego wnętrza, ale zarazem nie sposób się oprzeć tej możliwości, zwłaszcza najmłodszym.

Materiały prezentujące artystyczną twórczość Tove Jansson to jednak nie wszystko, co czeka na widzów ekspozycji. Zbiory obejmują także ogromne ilości bibelotów i przedmiotów nieco luźniej związanych z obecnością Muminków w popkulturze – rzeczy, które autorka dostawała od fanów. Mowa tu o figurkach wyobrażających te zabawne stworki, rozmaitych reprodukcjach ich wizerunków, a także oryginalnych listach, jakie zasypywały Tove Jansson niemal każdego dnia, odkąd Muminki przyniosły jej sławę i uwielbienie czytelników na całym świecie. Rzecz jasna, zgromadzone darowizny przeszły w muzeum dokładny przegląd, zostały posegregowane i uzupełniły niesamowitą, wizualną opowieść o małych trollach, które pokochał świat.

Małe trolle i duża przygoda

Jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów związanych ze światem Muminków, jest dom tej niedużej, ale stale otoczonej wianuszkiem wiernych przyjaciół rodziny. To charakterystyczny budynek na planie koła, którego ściany pomalowane są na niebiesko i nakryte spiczastym, okrągłym dachem. Na poziomie parteru wzbogaca go wygodna weranda, a z najwyższego okna na poddaszu zazwyczaj zwisa drabinka linowa, za pomocą której Muminek najchętniej opuszcza dom (bo schodzenie po schodach zajmuje zbyt dużo czasu). Tove Jansson nie poprzestała na stworzeniu samej wizji i jej dwuwymiarowym przedstawieniu – razem z dwojgiem przyjaciół (którymi byli życiowa partnerka artystki, Tuulikki Pietilä i jej brat) sporządziła także przestrzenne wyobrażenie domku. Ta licząca dwa i pół metra wysokości makieta była już od 1986 roku własnością Muzeum Sztuki w Tampere i także obecnie stanowi być może najcenniejszy eksponat całej kolekcji.

Tove i Muminki (©Moomin Characters™)

Makieta przypomina nieco domek dla lalek: przyglądając się budyneczkowi, można swobodnie zajrzeć do kolejnych pomieszczeń, które są też szczegółowo umeblowane. Dom składa się z pięciu poziomów – choć oryginalnie to budowla składająca się z parteru i dwóch pięter, dodatkowymi poziomami są piwnica i pokoik umieszczony na poddaszu. Makieta została stworzona w 1970 roku, miała zostać ozdobą wystawy ilustracji, jaką planowano przygotować w Bratysławie. Ze względów technicznych model domu Muminków nie zachował swojego okrągłego kształtu i zyskał plan prostokąta. Po pobycie w Czechosłowacji makieta odbyła podróż po krajach skandynawskich, a po niezbędnych pracach renowacyjnych, wykonanych przez Janson, trafiła do muzeum w Tampere.

Atrakcje przygotowane dla odwiedzających nie kończą się wcale w przestrzeni pomysłowej i unikalnej ekspozycji – goście, którzy chcą zatrzymać jakieś bardziej namacalne wspomnienie tej miłej wizyty, mają okazję rozejrzeć się po sklepiku z pamiątkami. Znajduje się tu bogaty wybór akcesoriów, opatrzonych wizerunkami Muminków i ich przyjaciół, oczywiście oryginalnie skreślonych ręką Tove Jansson. W odpowiedni sposób uczczono też same książki: poprzez przygotowanie czytelni, w której goście muzeum mogą obejrzeć rozliczne wydania lub, znalazłszy egzemplarze zawierające opowieści przetłumaczone na rodzimy język, na parę chwil zatopić się w lekturze. O tym, jak bogaty jest ten księgozbiór, najlepiej świadczy fakt, że książki Tove Jansson przetłumaczono na 34 języki.

Fińskie dobro eksportowe

Wizerunki mieszkańców Doliny Muminków są świetnie znane na całym świecie nie tylko za sprawą ilustracji, grafik czy komiksów stworzonych przez samą Tove Jansson, ale też jako bohaterowie popularnego serialu animowanego, wyprodukowanego przez połączone siły Japończyków, Finów i Holendrów na początku ostatniej dekady XX wieku. Trudno chyba o kogoś, kogo przesiąknięta nastrojem niesamowitości animacja nie przyciągała regularnie przed ekran telewizora – choć po niektórych seansach postać ponurej, samotnej Buki mogła awansować do roli sennego koszmaru. Jak przystało na baśniową opowieść, także ekranizacja przygód Muminków fascynowała widzów, dostarczając im całej palety emocji. Dlatego nie trzeba się chyba obawiać o popularność nowej fińskiej atrakcji turystycznej, jaką jest Muminmuzeum.

Magdalena Krawczak
Magdalena Krawczak

Z wykształcenia polonistka i krytyk literacki: przez zamiłowanie do pracy ze słowami i odkrywania opowieści wszędzie tam, gdzie to możliwe. Na co dzień redaguje i poprawia cudze, ale przede wszystkim tworzy własne teksty, nie stroniąc od wyzwań i eksperymentów. Z drobnych zapisków złożyła także autorski tomik poetycki „Ze zzieleniałymi oczami”. Miłośniczka wielu oblicz sztuki, także tej użytkowej – w wolnych chwilach zamiast słów poskramia różnego rodzaju nitki.


AUTOR

Polecamy

Komentarze