Niech moc będzie z dziewczynami! Legendarne Spice Girls powracają!

Bedzie ostro?
7 minut czytania
1529
0
Elvis Strzelecki
Elvis Strzelecki
18 listopada 2017
fot. Featureflash Photo Agency/Shutterstock.com

Wszystkie orędowniczki hasła „Girl Power”, które w 1996 roku podśpiewywały w kuluarach „Wannabe” mogą świętować. Ich idolki zapowiadają powrót na scenę oraz nową płytę w 2018 roku!

Spice Girls należały do tych grup, które stanowiły jeden z najważniejszych symboli lat 90. Bez nich ta szalona dekada z pewnością nie byłaby tak barwna.

Córy kolorowych lat 90.

Dobra czytelniczki i czytelnicy! Zwracam się tutaj szczególnie do tych, którzy dorastali w latach dziewiećdziesiątych! Pamiętacie segregatory z karteczkami, plakaty z Bravo i inne gadżety przedstawiające ładne dziewczyny oraz przystojnych chłopców? Jeśli tak, to z pewnością w waszej kolekcji musiały znajdować się takie, których bohaterkami były słodkie dziewczyny ze Spice Girls. Obok Backstreet Boys, *NSYNC, Hanson i Kelly Family, to właśnie piątkę Brytyjek uwielbiały europejskie nastolatki.

Choć mogłoby się wydawać, że „Ostre Dziewczyny” były jednym z typowych produktów mainstreamu, czyli wybranymi na castingu ładnymi kobietami, których karierą od początku do końca sterowała grupa sprytnych managerów, to w rzeczywistości była to jednak tylko połowa prawdy. Nasze bohaterki rzeczywiście pojawiły się na przesłuchaniu do grupy Touch (powstała w 1994 roku i początkowo jej członkiniami były 4/5 późniejszego składu Spicetek, do których po odejściu Michelle Stephenson dołączyła Emma Bunton), jednak formacja przestała istnieć po roku, a dziewczyny wzięły sprawy w swoje ręce. Wybrały nową nazwę i rozpoczęły poszukiwania managera celem otworzenia kolejnego rozdziału w swoim życiu. Ten rozdział to Spice Girls.

Po podpisaniu kontraktu z Virgin Records, wydały takie single jak kultowy „Wannabe”, „Say You’ll Be There” czy „2 Become 1”. Ich albumy – „Spice” oraz „Spiceworld” sprzedawały się niczym świeże bułeczki, a dziewczyny podpisały kontrakty reklamowe m.in. z Pepsi, Playstation czy Chupa Chups. Wszystko układało się pięknie do maja 1998 roku, kiedy to Geri Halliwell opuściła szeregi grupy, by rozpocząć karierę solową. Pod koniec roku koleżanki wydały napisaną dla niej piosenkę „Goodbye”. Ich ostatni studyjny album „Forever” ukazał się w 2000 roku.

Kariera solowa

W 1999 roku, światło dzienne ujrzał album Geri Halliwell (obecnie nosi nazwisko Horner po mężu Christianie Hornerze) „Schizophonic”, promowany przez takie single jak „Look At Me” czy Mi Chico Latino”. Płyta zadebiutowała na 4 miejscu brytyjskiej listy i cieszyła się sporą sympatią słuchaczy. Choć drugi album Geri – „Scream If You Wanna Go Faster” nie powtórzył już takiego sukcesu, to pochodzący z niego cover utworu The Weather Girls „It’s Raining Man” stał się międzynarodowym hitem, a to za sprawą pojawienia się na soundtracku do filmu „Dziennik Bridget Jones”. Ponadto, artystka wydała jeszcze album „Passion” oraz kompilację największych przebojów „Playlist” (ukazała się jedynie w formie cyfrowej).

Pozostałe Spicetki (poza Victorią, której solowy album sprzedał się w niewiele ponad pięćdziesięciu tysiącach egzemplarzach na terenie Wielkiej Brytanii) radziły sobie całkiem nieźle. Album „A Girl Like Me” Emmy Bunton po czterech tygodniach od premiery pojawił się na czwartym miejscu brytyjskiej listy najlepiej sprzedających się krążków. Pierwsze albumy Melanie C – „Northern Star” (trzykrotnie pokrył się platyną w Wielkiej Brytanii) oraz „Reason” (otrzymał status złotej płyty) również spotkały się z ciepłym przyjęciem fanów, podobnie zresztą jak pierwszy krążek Melanie B „Hot” (uzyskał status srebrnej płyty).

Żadna z solowych płyt dziewczyn nie osiągnęła jednak takiego sukcesu, jak ich wspólne krążki. Być dlatego zajęły się innymi dziedzinami, w czym przodowały Victoria Beckham (w 1999 roku wyszła za mąż za piłkarza Davida Beckhama, z którym ma trzech synów oraz córkę), która zajęła się głównie modą (kolekcja DVB Style) oraz występowaniem w programach typu reality show („Being Victoria Beckham”, „The Real Beckhams” i jednoodcinkowym „Victoria Beckham: Coming to America”) oraz Melanie B (m.in. występ w amerykańskiej edycji „Tańca z gwiazdami – Dancing With The Stars” oraz produkowanie DVD z ćwiczeniami). Pozostałe panie również nie próżnowały. Geri Halliwell udziela się charytatywnie (została m.in. ambasadorką dobrej woli UNESCO oraz charytatywnej Fundacji Księcia Karola, wspiera też ośrodek opieki nad chorymi na raka piersi), pojawiała się w programach telewizyjnych (była czwartą jurorką siódmej edycji show „Australia’s Got Talent”), a także wydała 2 płyty DVD ze swoją nauczycielką jogi Katy Appleton – „Geri Yoga” i „Geri Body Yoga”. Emma Bunton z kolei jest od kilku lat prezenterką radia Heart London. Wraz z Nickiem Carterem z Backstreet Boys, Timbalandem i Ritą Orą, zasiada też w jury programu „Boy Band”.

Klucz do sukcesu

Dziewczyny pojawiły się na scenie muzycznej w okresie, kiedy Wielka Brytania rozkochana była w britpopie i obserwowała rywalizację Blur z Oasis. Nagle piątka młodych kobiet prostymi i chwytliwymi numerami zaczęła podbijać listy przebojów, a co za tym idzie, zdobywać serca fanów. Gigantyczne koncerty, obecność w mediach, a przede wszystkich 5 indywidualnych osobowości, z którymi mogły się identyfikować nastolatki. Nic dziwnego – każda z dziewczyn była niczym superbohaterka. Melanie Brown jako Scary Spice, Melanie Chisholm jako Sporty Spice, Emma Bunton jako Baby Spice, Geri Halliwell jako Ginger Spice oraz Victoria Beckham jako Posh Spice – mamy mrok, coś sportowego, młodzieńczą naiwność, ogień i elegancję. Co ciekawe, pseudonimy wymyślił dziewczynom leniwy dziennikarz programu „HuffPost Live”, który miał problem z zapamiętaniem imion wokalistek. Reasumując, dla każdego coś dobrego! Dodajmy do tego jeszcze nośne hasło „Girl Power” (Geri rzuciła niegdyś, że pierwszą „spice girl” była Margaret Thatcher) i mamy nową siłę w muzyce pop! Pora, by w zdominowanym przez facetów świecie pojawiła się dziewczęca energia! To właśnie szalone Spice Girls i bardziej wyrafinowane All Saints otworzyły drzwi dla takich girlsbandów, jak Atomic Kitten, B*Witched czy Girls Aloud.  Dziś do inspiracji nimi przyznają się m.in. Lady Gaga, Charli XCX, a nawet sama Adele. Warto też wspomnieć, iż doczekały się filmu o sobie – „Spice World”, w którym wystąpiła plejada gwiazd filmu oraz muzyki (m.in. Elton John, Hugh Laurie, Bob Geldof, Meat Loaf i Roger Moore), jak również musicalu – „Viva Forever!”.

Dziewczyny stały się jednym z symboli Wielkiej Brytanii oraz lat 90. W dodatku, w przeciwieństwie do innych tego typu grup, same były autorkami bądź też współautorkami swoich piosenek oraz stylu, dzięki czemu pokazały, że są czymś więcej, niż tylko chwilowym produktem showbiznesu.

Jak uda się powrót Spice Girls? (fot. fot. Featureflash Photo Agency/Shutterstock.com)

Powrót w 2018 roku

Po oficjalnym zakończeniu działalności w 2000 roku, nasze bohaterki zdecydowały się na mały powrót w 2007, kiedy to odbyły trasę koncertową oraz wydały płytę „Greatest Hits”, na której znalazły się dwie nowe piosenki – „Headlines (Friendship Never Ends)” oraz „Voodoo”. 5 lat później wystąpiły podczas ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich w Londynie. Co prawda, plany o oficjalnym powrocie pojawiły się już rok temu, jednak nie była do nich przekonana Victoria, która uznawała, że nie ma sensu tworzyć nowych piosenek. Za namową koleżanek zmieniła zdanie i jak donoszą brytyjskie media – w 2018 roku możemy spodziewać się nowej płyty Spice Girls oraz specjalnego programu telewizyjnego dedykowanego zespołowi. Czy spełni się więc marzenie „dzieci lat 90.”? Przekonamy się wkrótce. Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że te newsy okażą się prawdą.

Elvis Strzelecki
Elvis Strzelecki
W stałym związku ze słowem pisanym od 2011 roku. Domator, miłośnik muzyki, wieczorów przy czerwonym winie, poezji, szalonych lat 90. i kultury rave. Anty-gadżeciarz poszukujący normalności we współczesnym świecie. U innych ceni poczucie humoru oraz dystans do siebie.
AUTOR

Polecamy

[FM_form id="1"]