Protezy jak modny gadżet albo haute couture

Nie są niezbędne, są po prostu fajne
6 minut czytania
688
2
Małgorzata Bożek
Małgorzata Bożek
9 listopada 2017
thealternativelimbproject.com

Ręka jak z filmu o superbohaterach, specjalna kończyna do pływania albo proteza, z którą można pójść do salonu tatuażu i ozdobić ją jak prawdziwą skórę. Technika daje coraz więcej możliwości. Tworzy się produkty, które mają wyróżniać, nie naznaczać.

Protezy stają się jak biżuteria, efektowna torebka albo zegarek. Coraz częściej patrzy się na niekoniecznie pod kątem ich funkcjonalności, a raczej estetyki. Czy w przyszłości pojawią się kolekcje i pokazy nowych modeli protez, które przypominać będą prezentacje haute couture?

Piosenkarka, modelka, snowboardzistka, weteran z Iraku, mistrz kuchni i sportowiec. Co ich łączy? Przede wszystkim niezwykła energia. W wyniku wypadku stracili kończyny, ale ich wyróżnikiem jest niesamowita aktywność. Przez swoje działania pokazują innym, że nie ważne są ograniczenia, ważne jest to, co z nimi zrobisz. Wśród nich jest Piotr Sajdak.

Image is not available
Image is not available
Slider

Proteza w cenie mercedesa

Piotr ma protezę, która sprawia, że wygląda trochę jak superbohater. Kilka lat temu stanął w obronie koleżanki w jednym z krakowskich klubów. Został kilkukrotnie dźgnięty nożem, między innymi w rękę, której nie udało się uratować. Dziś Piotr jest mistrzem kuchni, trenerem osobistym i managerem, pracuje również charytatywnie w Fundacji Poland Business Run. Wcześniej współpracował też z Fundacją Jaśka Meli. Często pomaga osobom, które straciły rękę lub nogę. Piotr nigdy wcześniej nie nosił protezy. Doskonale sobie bez niej radził, ale chciał spróbować czegoś innowacyjnego, co dodatkowo dobrze by wyglądało.

Zawsze uważałem, że nie potrzebuję protezy, a raczej nie potrzebuję żadnej funkcjonalności, którą mogłaby mi przynieść proteza. Uważałem, że jest to coś niepraktycznego, znam opinię bardzo wielu użytkowników na temat protez i wiem, z czym to się tak naprawdę wiąże. Poza tym koszt protez kosmetycznych jest po prostu odstraszający. Jeśli miałbym wydać na protezę 200 tys. zdecydowanie bardziej wolałbym sobie kupić za to najnowszego mercedesa – podkreśla Piotr.

Dodaje, że użytkowników protez zazwyczaj dzieli się na tych, którzy korzystają z protez nóg i tych, którzy stracili ręce. Ich sytuacja jest zupełnie inna. W pierwszym przypadku protezy są bardzo ważne dla funkcjonowania i zaopatrzenie się w nie przynosi wymierne korzyści – dzięki nim jesteś w stanie wrócić do sprawności sprzed wypadku. Dowodem na to są choćby znane z mediów postaci: snowboardzistka Amy Purdy, dawny wojskowy Noah Galloway czy barwna gwiazda pop Victoria Modesta. Uprawiają sport, tańczą, prowadzą aktywny tryb życia. Nieraz bardziej aktywny niż tzw. pełnosprawni. Jak podkreśla Piotr, to częste doświadczenie osób, które utraciły kończynę:

Myślę, że wynika to z tego, że w pewien sposób amputacja, zwłaszcza spowodowana wypadkiem, jest balansowaniem na granicy życia i śmierci. To coś, co sprawia, że poważnie zastanawiasz się  nad swoim życiem i nad tym, co w nim robisz. Później cały czas masz tę myśl z tyłu głowy: muszę robić więcej, szybciej, mocniej. I nie wiem, czy to jest kwestia samej amputacji, czy tego, że często osoba, która traci powypadkowo jakąś kończynę, w 90 proc. przypadków ociera się o śmierć. Tak, to daje zdecydowanie kopa do działania.

Slider

Superbohaterowie i celebryci

Osoby, które brak kończyny, przekuwają na swój atut stają się coraz bardziej widoczne w popkulturze, mediach i społecznej świadomości. Victoria Modesta jest jedną z bardziej rozpoznawalnych osób po amputacji w jakże bezlitosnym świecie celebrytów, gdzie każdego obserwuje się ze wzmożoną uwagą, mierzy, waży i zagląda do szafy. Do amputacji po wielu latach bolesnego leczenia doprowadził ją trudny poród jej mamy. Gwiazda pop łotewskiego pochodzenia postanowiła jednak wykorzystać swoją inność w kreacji artystycznej. W jednej z piosenek nazywa więc siebie „prototypem” i odważnie eksponuje swoje ciało.

Pozuje też do zdjęć w niezwykłych stylizacjach, w których jej proteza staje się elementem stroju, jednym z najważniejszych, sprawiającym, że jej fotografie mają w sobie coś z pogranicza sztuki, futurystycznej wizji i są jak opowieści o superbohaterce, którą fani tatuują sobie na ramieniu. Protezy zmienia jak biżuterię. Mienią się kryształami, świecą jak lampa, wokół której krążą ćmy lub błyszczą groźnie, wyglądając jednocześnie jak broń, szpikulec do lodu i piękna ozdoba mrocznej baletnicy.

Takich osób, jak Victoria Modesta jest więcej. Nie chcą, by protezy były tylko funkcjonalne, ale też piękne. Nawet gdy nie są aż tak szalone i awangardowe, jak te, które na zdjęciach i podczas swoich performance’ów prezentuje piosenkarka, często tworzone są na specjalne okazje. Amy Purdy – modelka, snowboardzistka i mówczyni na swoich dwóch sztucznych nogach aktywnie uprawia sport, chodzi w mini na premiery, biega, wędruje po górach i zagrzewa innych do działania podczas swoich wystąpień w ramach TEDex czy w programie Oprah Winfrey.

Podobnie Noah Galloway, weteran z Iraku, który zaledwie po trzech miesiącach służby w wybuchu stracił lewą rękę nad łokciem i lewą nogę nad kolanem. Przeszedł załamanie, ale doszedł do siebie i zadziwił wszystkich. Jest modelem, uprawia sporty ekstremalne, jest mówcą motywacyjnym, wystąpił nawet w amerykańskiej edycji Tańca z gwiazdami. To właśnie Noah Gallowaya w jednym z wywiadów jako swój wzór wymienia Piotr, dodając, że chciałby się znaleźć kiedyś  tak, jak on na okładce „Men’s Health”.

Trend na estetykę

Coraz częściej takie osoby, aby czuć się dobrze, chcą również wyglądać dobrze. Proteza ma nie tylko pomagać im w funkcjonowaniu, ale też wyrażać to, jacy są, jaka jest ich pasja i co chcą powiedzieć o sobie światu. Od protez, które maskowało się piankami lub rodzajem pończochy mającej imitować skórę, przechodzi się więc do tych bardziej spersonalizowanych, wykorzystujących nakładki drukowane w technice 3D. Jak zaznacza Piotr, to właśnie od protez nóg zaczął się tego rodzaju trend na estetykę, której zadaniem było nie tylko charakteryzować w pewien sposób danego człowieka, ale też pokazywać dystans danej osoby do braku kończyny.

Slider

 

Piotr również chciał mieć szansę wyrażenia siebie w ten sposób. Trafił na odpowiednich ludzi, doświadczonych w tworzeniu klasycznych protez, którzy podjęli się z nim tego eksperymentu. Po pierwszym spotkaniu z protetyczką z firmy, która produkcją protez zajmuje się praktycznie od stu lat, bo wyłoniła się ze struktur Krakowskich Zakładów Sprzętu Ortopedycznego i Poznańskich Zakładów Sprzętu Ortopedycznego (przekształconych w InovaMED) myśleli, że wykorzystają klasyczne materiały – drewno, skórę, beton. Później pojawił się na ich spotkaniach Franek Kosch. Dodał do tego swój pierwiastek, czyli wydruk 3D techniką SLS i tak pomysł zaczął się rozwijać i nabierać coraz bardziej imponujących kształtów. Inspiracją były nowoczesne wzory, najnowsze trendy, ale też klasyka. Piotr chciał mieć protezę, którą będzie mógł założyć do garnituru, ale też sportową – lekką, sprawdzającą się np. podczas codziennych joggingów, najlepiej ze schowkiem na drobne i telefon, bo jak mówi lubi zgubić się podczas biegania i często ląduje np. 20 km za Krakowem.

Dziś swobodnie korzysta właśnie z tych dwóch modeli, które powstały specjalnie dla niego pod szyldem Glaze Prosthetics, międzynarodowego projektu, który wyłonił się ze struktur InovaMED. Pierwszy, elegancki, sprawdza się na wielkie wyjścia. Posiada np. schowek na wizytówki i podobno robi furorę na spotkaniach biznesowych. Druga, wspomniana już sportowa wersja jest lżejsza i równie praktyczna. Piotr jest ich pierwszym użytkownikiem i jednocześnie współtwórcą protez tworzonych prze firmę z Krakowa, która po latach doświadczeń z klasycznymi modelami, postanowiła wprowadzić na rynek coś zupełnie innego.

Własny projekt

Od niedawna tego rodzaju produkt można zamówić przez internet, samemu wybierając kolory, kształty i wzory. W planach jest też powstanie platformy społecznościowej zrzeszająca użytkowników protez i projektantów. Jedni i drudzy będą mogli proponować swoje pomysły, dzielić się nimi, brać udział w konkursach na najlepsze wzory, wdrażane potem do produkcji. Pierwszy ma odbyć się już na przełomie 2017/2018 roku. Jurorami w nim będą przyszli użytkownicy protez. Już teraz pierwsi zainteresowani produktami zgłaszają się z całego świata – m.in. z Brazylii, Kenii czy Stanów Zjednoczonych. Twórcy efektownych protez chcą, aby były one po prostu modne.

Chcemy, żeby proteza była jak część ubioru, jak np. torebka dla kobiety czy zegarek dla mężczyzny, albo nawet fajny samochód. Tylko samochodu nie można tak często zmieniać jak naszych protez, bo ten proces trwa jakieś dwie sekundy – zaznacza Franek Kosch.

Protezy stają się jak biżuteria, efektowna torebka albo zegarek (fot. Glaze Prosthetics)

Dodaje, że interesujące wzornictwo w zakresie protetyki coraz chętniej pokazuje się teraz w mediach społecznościowych, np. na Instagramie. Protezy stają się elementem kreowania wizerunku, czymś, co chce się pokazać innym. Dlatego kolejne kolekcje Glaze Prosthetics chce prezentować tak, jak kolekcje ubrań, np. na wiosnę czy zimę danego sezonu. W planach ma też stworzenie protezy ze specjalną końcówką do pływania albo sztuczną skórą, na której można np. zrobić tatuaż.

Piotr Sajdak zaznacza, że reakcje na tego typu innowacje, zarówno potencjalnych użytkowników, jak i postronnych obserwatorów są w większości pozytywne. Osoby nie mające ręki, wiedzą doskonale, na co mogą liczyć w kwestii funkcjonalności protez – to zupełnie inny temat niż w przypadku protez nóg. Jak podkreśla Piotr, te które uznawane są za najbardziej innowacyjne (np. bioniczne), w praktyce wcale takie nie są. To, co wygląda niesamowicie w materiałach prasowych i w filmach promocyjnych, w życiu codziennym rozbija się o nic. Dlatego wiele osób takich, jak on, które szybko nauczyły się radzić sobie ze wszystkim przy pomocy jednej ręki, decyduje się po prostu na protezę, która w jakiś sposób wpłynie na ich lepsze samopoczucie i wygląd:

– Protezy ramion są nisko funkcjonalne, ich używanie wymaga wielu godzin rehabilitacji a i tak najprostsze ruchy dłoni są bardzo wymagające. Te protezy działają zazwyczaj na impulsy mięśniowe, które są sczytywane przez elektrody podłączone do Twoich mięśni. Co w momencie, gdy jest upalne lato i kikut naturalnie się poci? Elektrody szaleją, a ręka żyje swoim życiem. Więc jeżeli nie chodzi o funkcjonalność, to dlaczego nie ma chodzić o wygląd? A jeśli ma chodzić o wygląd, to niech każdy wybierze coś dla sobie.

A jak reagują osoby postronne, np. te, które mijają Piotra na ulicy? – Kiedy widzą mnie z tego rodzaju protezą, która po prostu dobrze wygląda, a umówmy się, braku ręki nie da się ukryć, zamiast współczującego wzroku często pojawia się uśmiech i stwierdzenie „kurczę, ale to fajne!”.

Małgorzata Bożek
Małgorzata Bożek

Wolny strzelec krążący wokół dziedzin takich jak media, sztuka i reklama. Pracuje ze słowami i odpoczywa ze słowami. Kiedy nie pisze, czyta, ogląda, słucha – jest uzależniona od opowieści. Lubi zmiany, podróże i sny.


AUTOR

Polecamy

Komentarze