Rak szyjki macicy to cichy zabójca. Dlaczego nie korzystamy ze skutecznej szczepionki?

Wojna medycyny z ludzką głupotą
5 minut czytania
3217
0
Monika Mężyńska
Monika Mężyńska
6 listopada 2017

Każdego roku na świecie około pół miliona kobiet dowiaduje się, że choruje na raka szyjki macicy. W ciągu pięciu lat od diagnozy ponad połowa z nich umiera, mimo, że mogłyby żyć nadal, gdyby nie brak wiedzy, zaniedbanie, brak badań przesiewowych i szkodliwe mity wokół szczepionki przeciwko wirusowi HPV.

Mniej więcej 80 proc. aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn przynajmniej raz w życiu zostaje zainfekowanych wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV). Do zakażenia dochodzi drogą płciową, także na skutek seksu oralnego i wbrew powszechnemu mniemaniu prezerwatywy nie są dla wirusa skuteczną barierą. Większość infekcji ulega samoistnemu uleczeniu, część z nich przechodzi jednak w formę przetrwałą i daje o sobie znać nawet kilka lub kilkanaście lat później, u kobiet powodując najczęściej dysplazję nabłonka szyjki macicy, a w przypadku braku leczenia pojawienie się nowotworu.

Na milion kobiet zakażonych onkogennym typem brodawczaka ludzkiego, 8 tysięcy zachoruje, a w 1600 przypadkach będzie to typ inwazyjny nowotworu. 800 z tych kobiet umrze.

Ofiarami HPV są także mężczyźni, u nich wirus powoduje przeważnie raka jamy ustnej, gardła, odbytu i prącia oraz mniej lub bardziej poważne zmiany naskórka i błon śluzowych, takie jak brodawki i brodawczaki narządów płciowych oraz kłykciny kończyste.

W Polsce lepiej nie chorować na raka szyjki macicy

Być może statystki są nudne, jednak to one najlepiej obrazują powagę sytuacji — w Polsce diagnozuje się rocznie ponad 3000 przypadków raka szyjki macicy. Roczne wskaźniki przeżycia wynoszą 80 proc., natomiast 5-letnie już tylko 54 proc. Umieralność z powodu RSM jest w Polsce o 70 proc. wyższa niż przeciętna dla innych krajów europejskich. Gorzej jest tylko w Afryce, Azji Południowo-Zachodniej i Ameryce Łacińskiej.

Na milion kobiet zakażonych onkogennym typem brodawczaka ludzkiego, 8 tysięcy zachoruje, a w 1600 przypadkach będzie to typ inwazyjny nowotworu

Dlaczego? Polki wiedzą bardzo niewiele na temat raka szyjki macicy. Wierzą, że jest to choroba dotykająca osoby niedbające o siebie, rodzące wielokrotnie i mające wielu partnerów seksualnych. Sądzą też, że skoro to nowotwór, to na pewno daje wiele niepokojących objawów, które na czas wychwycone pozwolą na szybką i skuteczną reakcję. Niestety, nic bardziej mylnego. RSM potrafi latami przebiegać całkowicie bezobjawowo, bywa też, że bez ostrzeżenia atakuje w ciągu ledwie kilku miesięcy. Chorują na niego kobiety w każdym wieku, niezależnie od doświadczeń i upodobań seksualnych oraz statusu społecznego czy finansowego.

Aktualnie nie ma w Polsce żadnego rządowego programu pomagającego kobietom w diagnozowaniu raka szyjki macicy. Między 2006 a 2016 rokiem działał w naszym kraju Populacyjny Program Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy oferujący między innym darmową cytologię oraz wsparcie w diagnostyce i leczeniu, jednak z początkiem 2016 roku zakończył działalność. Ministerstwo Zdrowia uznało RSM za mało ważki problem.

Polki nie chodzą do ginekologa i nie badają się. Jedne nie mają na to pieniędzy, inne bagatelizują sprawę. Efektem jest niepotrzebnie wysoki wskaźnik umieralności. Większość kobiet, u których diagnozuje się nowotwór szyjki macicy zgłasza się do leczenia w zaawansowanym, III lub IV stadium choroby z przerzutami do węzłów chłonnych i innych narządów.

Wcześnie zdiagnozowany RSM jest uleczalny w 90 proc. przypadków!

Tymczasem zdecydowaną większą część przypadków tego rodzaju raka da się wyleczyć. Pod warunkiem, że zostaną one zdiagnozowane na samym początku choroby. Rzecz w tym, że objawy bardzo łatwo przeoczyć (lekkie krwawienia po stosunku, nieładnie pachnące upławy, bóle w podbrzuszu), a czasami nie ma ich w ogóle.

W wykryciu zmian przednowotworowych lub raka pomocna jest cytologia. Kobiety wykonują ją jednak zdecydowanie zbyt rzadko! Według wskazań NFZ cytologię powinno się wykonywać co trzy lata. Całe szczęście wiele kobiet robi ją częściej, ale nawet coroczne badania to za mało. Optymalna byłaby cytologia co pół roku, ewentualnie cytologia na przemian z kolposkopią (wziernikowanie szyjki macicy), która jest znacznie bardziej miarodajnym badaniem. Przesada? Zdecydowanie nie. Rak potrafi rozwinąć się w ciągu paru miesięcy.

Spiskowe teorie wokół szczepionki przeciwko HPV

Ruch antyszczepionkowy to jedna z największych plag współczesnego świata. Dzięki typom wierzącym w złe zamiary Rządu Światowego i koncernów farmaceutycznych umierać będzie coraz więcej ludzi. Będą to śmierci całkowicie absurdalne i niepotrzebne, będące wynikiem jedynie tego, że komuś jest za dobrze na tym świecie i w klęsce dobrobytu wymyśla nieistniejące problemy oraz rozpowszechnia teorie spiskowe.

Owe teorie dosięgnęły również szczepionki na HPV, szczepionki, która byłaby w stanie wyeliminować 90 proc. przypadków zachorowań na raka szyjki macicy. Swego czasu na YouTube furorę robił duński film dokumentalny o tysiącu duńskich dziewcząt cierpiących na (między innymi) Zespół Regionalnego Bólu Przewlekłego oraz Zespół Posturalnej Tachykardii Ortostatycznej. Twórcy filmu sugerują, że dolegliwości dziewczyn to skutki uboczne szczepionki przeciw HPV. Nieważne, że Europejska Agencja Leków oraz Amerykańska Akademia Pediatryczna jednoznacznie stwierdziły, że szczepionki te nie powodują żadnych trwałych niepożądanych skutków ubocznych. Z jakiegoś niewiarygodnego powodu w dzisiejszych czasach historie spiskowe sprzedają się lepiej niż doniosłe odkrycia naukowe.

Szczepionka dla przyszłych prostytutek

W Polsce dostępne są trzy rodzaje szczepionki na HPV. Cervarix, chroniący przed dwoma rakotwórczymi typami wirusa, Silgard posiadający antyciała czterech rodzajów HPV i Gardasil9, uodparniający na dziewięć typów HPV. Szczepienie przeciw brodawczakowi ludzkiemu znajduje się w Programie Szczepień Ochronnych, ale jest jedynie zalecane, nie jest refundowane. W 2015 roku pojawił się pomysł, by kosztujące ponad 1200 zł szczepienie przeciwko HPV wprowadzić na listę szczepień obowiązkowych, jednak rok później pod wpływem nacisków ze strony elektoratu rząd ze wszystkiego się wycofał.

Szczepionka jest w stanie wyeliminować 90 proc. przypadków zachorowań na raka szyjki macicy

Polska nie byłaby Polską, gdyby w sprawie związanej ze zdrowiem, seksualnością oraz narządami rozrodczymi kobiety nie pojawiły się głosy ze strony samozwańczych strażników moralności. Zaczęli oni przekonywać, że szczepionka jest całkowicie zbędna, ponieważ najlepszą ochroną przed rakiem jest posiadanie przez całe życie jednego partnera seksualnego i wierność małżeńska. Więcej, szczepienie dziewcząt to prosta droga do rozwiązłości seksualnej, jedno z wielu narzędzi antykoncepcyjnych, demontujących ład społeczny oparty na wartościach chrześcijańskich i przygotowujących dziewczynki do najstarszego zawodu świata.

Pomijając głupotę, cynizm i szkodliwość tego rodzaju wypowiedzi, warto zauważyć, jak często w rozmowach o wirusie HPV pomija się aspekt męski. Brodawczak atakuje także mężczyzn, a szczepionki są przeznaczone dla przedstawicieli obu płci.

Lepiej późno niż wcale – zaszczepić można się w każdym wieku

Najefektywniejsze jest szczepienie jeszcze przed inicjacją seksualną, ponieważ nawet jeżeli będzie się miało tylko jednego partnera przez całe życie, to ryzyko trafienia na nosiciela HPV wynosi 80 proc. Nie znaczy to jednak, że aktywnie seksualne osoby nie mogą się szczepić. Szansa na ochronę z każdym kolejnym rokiem i parterem seksualnym robi się coraz mniejsza, jednak jeżeli nie ma przeciwwskazań (aktualny wynik cytologii lub kolposkopii nie wykazuje zmian chorobowych), zdecydowanie warto to zrobić.

Chcąc się zaszczepić, jeżeli nie jest się szczęściarzem mieszkającym w jednym z nielicznych miejsc w kraju gdzie samorząd podjął decyzję o prowadzeniu bezpłatnych szczepień, należy liczyć się z wydatkiem od 1200 do 1800 zł. Tyle kosztują trzy dawki szczepionki. 1800 zł za życie. To chyba niewiele?

Monika Mężyńska
Monika Mężyńska

Projektant, ilustrator, bloger. Pisała między innymi dla kultowego

foch.pl. Matka dziecku, kochająca psy myśliwskie, konie czystej krwi,

szybkie samochody, książki sci-fi oraz World of Warcraft.”


AUTOR

Polecamy

Komentarze