Faceci są puszczalscy, a kobiety to zdobywczynie

Co się stanie, jeśli odwrócimy na chwilę role?
3 minuty czytania
20346
1
Iwona Kamińska
Iwona Kamińska
7 grudnia 2017

Powszechnie spotkać się można z opinią, że kobieta, która spała z wieloma mężczyznami, to dziwka, a mężczyzna, który miał wiele partnerek, to ogier i zdobywca. Zróbmy mały eksperyment myślowy i odwróćmy role. Ot, żeby zobaczyć, jak to zabrzmi.

Pies nie da, suka nie weźmie – znacie to powiedzenie? To najkrótszy i najbardziej trafny opis relacji międzypłciowych. Suka, jak wilczyca, poluje i jest w ciągłej czujności. Jeżeli znajdzie uległego samca, czyli psa, to oczywiście skorzysta z okazji, powiększając listę swoich trofeów i zdobywając podziw otoczenia. Samiec natomiast będzie musiał zmierzyć się z opinią łatwego, w dodatku zasłużoną.

Faceci całe dnie marzą o romansie z nieznajomą

Mężczyźni są puszczalscy, nie oszukujmy się. Wystarczy pokazać kawałek biustu, umiejętnie skusić albo wprost zaproponować seks i już jest twój. Kobieta z kolei ma zwykle naprawdę sporo na głowie i zajmuje się poważnymi sprawami, ale gdy znajdzie chwilę i potrzebuje relaksu, chętnie pozwoli się obsłużyć ładnemu panu. Ładnemu, bo choć to oczywiście kwestia gustu, to jednak panie trzymają poziom i byle kogo nie biorą. Zwykle zresztą wybór atrakcyjnego towarzystwa do łóżka to żaden problem, świat jest pełen mężczyzn, którzy całe dnie marzą o seksie z nieznajomą. Albo znajomą. Nic dziwnego, że puszczają się chętnie i bez oporów, jeżeli tylko jest z kim.

Natura przygotowała kobietę do obrony rodziny, do walki i działań wielotorowych. Koncentrując się na kilku rzeczach naraz, wykonując właściwie nieustannie skomplikowane operacje myślowe, zarządzając, koordynując i opiekując się – potrzebujemy odprężenia. Odpoczynek wojowniczki to gorący facet, który zaspokoi i rozluźni jej spięte codzienną presją ciało i umysł.

Z samej natury mężczyźni są chętni zawsze i wszędzie

Słaby mężczyzna jest bezradny wobec instynktu

Z kolei mężczyźni to żołnierze, szeregowcy do zadań siłowych, kierujący się przede wszystkim instynktem przetrwania. Instynkt ten każe im walczyć i kopulować, więc odruchowo rzucają się na każdą możliwość rozsiewania swoich genów. Ewolucja nie zdążyła zarejestrować rozwoju antykoncepcji i wyłączyć tego niepotrzebnego impulsu, umożliwiając panom rozważne planowanie rodziny. Zew jąder jest silniejszy, co oczywiście z punktu widzenia wilczycy, szukającej ofiary na najbliższą noc, ma same zalety. Słabi, poddani instynktowi mężczyźni są łatwymi zdobyczami. Toteż kobiece polowanie na seks praktycznie zawsze zwieńczone jest sukcesem.

Tym bardziej, że kobieta potrafi naprawdę skupić się na celu i zna odpowiednie strategie. Prawdziwa suka wie, jak znaleźć i podejść ofiarę, potrafi odpowiednio zbajerować i sprawi, że napalony samiec szybko wpadnie w jej sidła. Umie także zadbać, żeby czuł się, jakby wygrał los na loterii i był przekonany, że spędził najcudowniejszą noc swojego życia. A że potem bary pełne są chłopców pijących na smutno, bo myśleli, że będą z tego dzieci? Cóż, życie.

A może spróbujmy bez schematów

Krótko mówiąc, z samej natury mężczyźni są chętni zawsze i wszędzie, a kobiety-wojowniczki lubią zdobywać męskie wdzięki. Ma sens, prawda? Nie ma? Zupełnie tak samo, jak przekonanie, że dziewczyny „dają”, a faceci „biorą” i że panna powinna być cnotliwa, a kawaler – ognisty.

A co, jeśli zrobimy jeszcze jeden eksperyment i wyjdziemy poza obydwa schematy? Może się okazać, że oba są niepotrzebne i krzywdzące. Może się okazać, że wszyscy jesteśmy dorosłymi ludźmi, którzy dokonują świadomych decyzji dotyczących swojego życia seksualnego. Że nikt się nie „puszcza” ani nie „poluje”, tylko po prostu wspólnie decydujemy się uprawiać ze sobą seks. To chyba nie będzie bardziej szokujące, niż porównywanie ludzi do psów? Z całym szacunkiem dla psów…

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Iwona Kamińska
Iwona Kamińska
Od kliku lat zajmuje się programowaniem i uczeniem tego innych. Ponad połowę roku spędza w podróży - oczywiście pracuje wtedy ze zdwojoną siłą. W wolnych chwilach pisze o tym, co wpadło jej w oko podczas surfowania w sieci. Nadużywa coca-coli i sarkazmu.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Opinie

Wiecznie winna, czyli co mnie wkurza w byciu kobietą

To nie jest tekst o tym, jak dobrze być facetem a kobietą średnio. Nie chcę porównywać, bo nie wiem, jak to jest w męskiej skórze, ale chcę zwrócić uwagę na to, z czym mierzą się kobiety. Jest to wieczne poczucie winy, w ramiona którego pchane jesteśmy non stop.
Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
23 września 2017
CZYTAJ WIĘCEJ