Krem, gotowe śniadanie lub voucher na „wychodne”. Prezenty, które możesz zrobić samodzielnie

Pomysły na upominki od serca
5 minut czytania
1431
1
Ania Ciężkowska
Ania Ciężkowska
16 grudnia 2017

Pamiętacie te słodkie czasy, gdy było się dzieckiem i prezenty na święta przygotowywaliśmy własnoręcznie? Rodzice i dziadkowie nadal skrywają, gdzieś te (niekwestionowane!) arcydzieła. Nawet największe kulfony i koszmarki wizualne wywoływały ich radość. Dlaczego? Bo powstały prosto z serca i z myślą o nich!

Właśnie dlatego proponuję, by również w tym roku zrobić przynajmniej część prezentów dla naszych bliskich samemu. Poniżej podrzucam kilka moich typów!

Zrób komuś krem!

Zrobienie kremu w domu może wydawać się trudne i czasochłonne, ale wcale tak nie jest. Wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie składniki i można działać. Czemu warto przygotować taki prezent (zarówno sobie, jak i komuś)? Przede wszystkim robiąc kosmetyki samemu, wiemy dokładnie co się w nich znajduje i możemy zadbać o to, by komponenty były świeże i wysokiej jakości. Takie kremy są też znacznie bardziej wydajne niż te na sklepowych półkach.

Istotne jest, by na słoiczku z kremem, który podarowaliśmy komuś w prezencie zaznaczyć datę jego ważności. Kosmetyki robione w domu w zależności od składu i użytego konserwantu mogą być przechowywane od około miesiąca do pół roku. Jeśli marzą Wam się bardziej skomplikowane i dopasowane do rodzajów cery receptury to polecam książkę Klaudyny Hebdy „Ziołowy Zakątek. Kosmetyki które zrobisz w domu”.

Zrobienie kremu w domu może wydawać się trudne i czasochłonne, ale wcale tak nie jest (fot. Adam Ciężkowski)

Jako dowód, że zrobienie kremu nie jest wcale takie trudne podrzucam jeden z prostych przepisów. Pamiętajcie, by wszystkie łyżeczki, miarki, pojemniczki czy mieszadełka z których korzystacie były czyste – najlepiej skorzystać z substancji antybakteryjnych na alkoholu. Dzięki temu krem zachowa dłużej świeżość.

Krem intensywnie nawilżający

Pojemność 250 ml

Składniki:

Frakcja wodna

  • 125 ml wody kwiatowej lub hydrolatu
  • 1/2 łyżeczki gliceryny

Frakcja olejowa:

  • 90 g oleju ze słodkich migdałów (lub olej słonecznikowy)
  • łyżka oleju kokosowego (najlepiej nierafinowanego!)
  • dwie łyżki masła shea
  • łyżka oleju z awokado
  • 15 g wosku pszczelego (może być inny emulgator)

Dodatkowe, ale nieobowiązkowe:

  • kwas hialuronowy
  • konserwant ekologiczny (5-10 kropli, konserwuje na maksymalnie 6 miesięcy)
  • witamina E lub A (5 kropli)

Czas na odrobinę magii:

Krok 1. Wodę kwiatową mieszamy z gliceryną.

Krok 2. Wszystkie oleje, masła i wosk wkładamy do miseczki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Schładzamy miksturę ( można poczekać aż będzie zimna, a jak ktoś nie grzeszy cierpliwością to zawsze można wstawić miseczkę do garnka z zimną wodą).

Krok 3. Czekamy aż obie mieszanki uzyskają taką samą temperaturę. Jeśli nie ma termometru to nic straconego, wystarczy poczekać dłuższą chwilę i prawa fizyki przejmą sprawę, a temperatury się wyrównają.

Krok 4. Zabieramy się za blendowanie (np. takim mieszadełkiem do spieniania mleka) wosku z olejami i bardzo stopniowo dodajemy kolejne porcje wody kwiatowej z gliceryną.

Krok 5. Jeśli wszystko idzie klawo krem robi się jasny i puszysty.

Krok 6. Po dodaniu całej frakcji wodnej jeszcze chwilę miksujemy i teraz jest ten moment, gdy warto dodać np kilka kropli witamin oraz konserwant.

Krok 7. Miksturę przelewamy do słoiczka i chowamy do lodówki.

Martwiących się o koszt tej zabawy uspokajam, że składniki wcale nie są drogie. Na przykład hydrolat (200g) to koszt około 10-11 zł, wosk pszczeli (50g) około 8 zł, a masło shea (40g) to 7 zł. Radosna wiadomość jest też taka, że komponenty starczą na więcej niż jeden krem.

I oto jest! (fot. Ania Ciężkowska)

Szybkie śniadania

Gdy mam do wyboru zjeść śniadanie w domu lub pospać rano dwadzieścia minut dłużej to wybiorę tę drugą opcję, a powieka mi nawet nie drgnie. Jeśli wiesz, że ktoś ma podobny problem (mówię problem, bo śniadanie to bardzo ważny posiłek!) przygotuj mu zestaw gotowych śniadań, które będą łatwe do zjedzenia nawet w pracy, a przy okazji zdrowe. Zapakowane w ładne słoiczki i ozdobione kokardami będą się fajnie prezentowały. Dodatkowo warto przyczepić karteczkę z krótkim opisem składników i sposoby przyrządzania posiłku. Bardzo fajnie sprawdzi się domowa granola. Poniżej przepis, który bardzo lubimy, ja i mój brzuch.

Granola:

Składniki mieszanki: szklanka żurawiny (lub suszonych moreli), szklanka płaktów owsianych i szklanka płatków żytnich, pół szklanki orzechów (migdały, nerkowce, laskowe), pół szklanki pestek słonecznika lub dyni,  odrobinę wiórków kokosowych. Do całości trzeba dodać sok wyciśnięty z jednej pomarańczy oraz 2-3 łyżeczki oleju kokosowego i wszystko wymieszać. Wszystko pieczemy na blaszce, rozsypane równomiernie na papierze przez 25 minut (czasem trochę krócej lub dłużej, trzeba zachować czujność) w temperaturze 150 stopni. Od czas do czasu warto przemieszać składniki. Po osuszeniu granola wskakuje do słoiczków.

Podobnie można przygotować mieszanki płatków owsianych z ulubionymi dodatkami, jak na przykład suszone owoce (banany, mango, jabłka, truskawki), płatki kokosowe, suszone, orzechy, żurawina, kakao, a dla rozpustnych wiórki czekoladowe. Taki gotowy zestaw wystarczy zalać mlekiem i gotowe.

Domowe wyroby, zapakowane w ładne słoiczki i ozdobione kokardami będą się fajnie prezentowały

Solony karmel

Nie prowadziłam badań w tym temacie, ale jestem całkiem pewna, że większość ludzkości lubi solony karmel, który idealnie nadaje się do wyjadania łyżką (nie łyżeczką!) prosto ze słoika lub pałaszowania na świeżutkim croissancie. Solony karmel będzie idealnym prezentem dla łakomczucha. Przepis jest rozkosznie prosty! To tylko kolejny powód, by lubić karmel.

Słodkie kroki:

  1. Do garnuszka wsypujemy cukier (4 łyżki białego cukru) i rozprowadzamy po dnie.
  2. Podgrzewać na średnim ogniu bez mieszania i czekamy aż cukier się rozpuści i nabierze brązowej barwy
  3. Wlewamy wodę (1/4 szklanki) i mieszamy aż się rozpuści.
  4. Po rozpuszczeniu cukru w wodzie gotujemy miksturę przez minutę, a następnie wlewamy śmietankę (8 łyżek śmietanki 36%)
  5. Całość gotujemy 5 minut na średnim ogniu, dodajemy masło (2 łyżki) oraz sól (około 1/3 łyżeczki soli morskiej gruboziarnistej lub soli himalajskiej zmielonej w młynku)
  6. Mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą
  7. Przelewamy do słoiczka.

Coś na rozgrzewkę

Nic nie rozgrzewa tak skutecznie (i przyjemnie!) jak grzane wino. Jeśli chcemy komuś umilić zimowe wieczory można kupić mu ulubione wino i przygotować w komplecie zestaw składników, potrzebnych do przygotowania grzańca. Co wrzucić do torebeczki? Moja propozycja to pomarańcza, cytryna, kawałek kory cynamonu, kilka owoców kardamonu, laska wanilii, kilka gwiazdek anyżu, oraz goździki

A może herbatki? (fot. Adam Ciężkowski)

Znajdzie się też coś dla wielbicieli herbaty. Pięknie prezentują się malutkie buteleczki z własnoręcznie przygotowanymi mieszankami herbat liściastych: białych, czerwonych, czarnych, zielonych. Bez problemu można kupić na wagę kilka różnych rodzajów, a następnie zmieszać z suszonymi owocami lub kwiatami.

Vouchery na…

Twoi przyjaciele mają małe dziecko i rzadko znajdują czas na wspólny wieczór tylko we dwoje? Podaruj im voucher „na wychodne”, kiedy to ty zostaniesz z ich maluchem, a oni będą mogli spędzić czas razem robiąc dorosłe rzeczy.

Twoja przyjaciółka nienawidzi prasowania? Sprezentuj jej na przykład voucher na „45 min prasowania koszul” (wszyscy wiemy, że koszule są najgorsze!).

Pomysłów na małe uprzejmości i wyrazy uczucia jest całe mnóstwo. Ważne, by były spersonalizowane i dotyczyły waszych wspólnych historii oraz przeżyć

Chcesz się odwdzięczyć rodzicom za długie lata gotowania obiadów i szykowania kanapek do pracy? Daj im voucher na „4-daniowy obiad składający się z przystawki, zupy, dania głównego i deseru”, a następnie zapytaj na kiedy chcą zrobić rezerwacje stolika, zaproś do siebie i przygotuj ich ulubione potrawy. Pomysłów jest całe mnóstwo. Ważne, by były spersonalizowane i dotyczyły waszych wspólnych historii oraz przeżyć.

Przede wszystkim pamiętajmy, że w świętach Bożego Narodzenia nie chodzi o splendor prezentów, ale o to by być razem z ludźmi, których kochamy.

Ania Ciężkowska
Ania Ciężkowska
Zawodowo siedzi w marketingu od 2010 roku. W wolnych chwilach konfabuluje, czyta i zwiedza zamki. Wielbicielka tatara, wciąż szuka tego idealnego. Słoń nadepnął jej na ucho, nie ufa gołębiom, lubi pociągi i jeść śniadania na mieście. Przed każdą podróżą samolotem spisuje testament. Żałuje, że nigdy nie pozna Tove Jansson i nie pójdzie na koncert The Beatles.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Życie

Domowe maseczki kosmetyczne w wegańskiej odsłonie

Domowe maseczki mogą być zbawieniem dla naszej skóry. Oczyszczające, ściągające, nawilżające, o właściwościach antybakteryjnych – w przepisach, zarówno tych nowych, jak i sprawdzonych przez naszej babcie, możemy przebierać do woli.
Asja Michnicka
Asja Michnicka
10 kwietnia 2017
CZYTAJ WIĘCEJ