Lewacy, ekolodzy, feministki – wy też możecie powoływać się na Biblię

Co by powiedział Jezus?
6 minut czytania
3714
4
Gabriel Krawczyk
Gabriel Krawczyk
13 grudnia 2017

Mieszkańcom kraju, w którym świeżo zaprzysiężony premier chce rechrystianizować Europę, a pewna posłanka swoją nietolerancję homoseksualizmu argumentuje definicją „natury” pochodzącą z tekstu powstałego przed blisko trzema tysiącami lat, do zrozumienia rodaków przyda się lektura Nowego Testamentu.

Jaka jest największa zmora w światopoglądowych dyskusjach? Argument ad personam? Prawo Godwina i jego argumentum ad Hitlerum? Niekoniecznie. Najgorszy jest dogmat. „Argument”, który jak wół staje na środku i ani nie myśli się ruszyć. Który jest, koniec i kropka. Którego nie można zweryfikować, a tym bardziej – z którym nie sposób dyskutować. Wyciąga się go z innego porządku (porządku wiary), nie trzeba go więc rozumieć. Jedyne, czego od nas wymaga, to bezwarunkowe posłuszeństwo. Bardzo często przyjmuje postać niekoniecznie wiernego cytatu z tej czy innej świętej księgi.

Niektórzy lubią usprawiedliwiać swoje decyzje i prywatną moralność tym, co powiedział Bóg. Oczywiście, mają do tego prawo. Tym jednak, którzy upajają się swoją wyrywkową wiedzą o Biblii, zaproponujmy zabawę w cytaty. Oto Jezus i jego słowa. Z dedykacją dla przeciwników lewactwa, żydostwa oraz eko- i feminazistów.

Czy Jezus przyjąłby uchodźców?

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. „Byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie”. Kapłanom przeciwnym przyjmowaniu uchodźców  Jezus przypomina: „Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów”. Tym, którzy są przeciwni przyjmowaniu dzieci z krajów muzułmańskich, Jezus poucza tak czytelnie, że bardziej się już nie da: „Kto przyjmie to dziecko w moje imię, mnie przyjmuje”. Tym, którzy ze względów ekonomicznych obawiają się napływu, mówi: „Każdemu, kto cię prosi, daj, a od tego, kto bierze, co twoje, nie upominaj się o zwrot”. Każdy czytelnik Ewangelii wie zresztą, że Jezus regularnie zasiadał do stołu z każdym, kim pogardzano i kto był otoczony złą sławą

Niektórzy lubią usprawiedliwiać swoje decyzje i prywatną moralność tym, co powiedział Bóg

Wobec wszystkich użytkowników „ciapatych”, „pedałów”, wobec słownych seksistów, rasistów i innych głośno dających wyraz tej czy innej nienawiści, Jezus broni politycznej poprawności: „Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co ust wychodzi, to go czyni nieczystym”. Jakież powinno być zaskoczenie wojujących przeciwników teatralnej „Klątwy” Frljićia, gdy dowiedzą się, że Jezus, którego tak bronią, sprzeciwiał się karaniu za obrazę uczuć religijnych? Do każdego z nich mówi: „Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów?”.

Jezus, ten lewak

Jezus okazuje się dyskretnym obrońcą homoseksualistów, o których mówi, że „są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili”. Jako przeciwnik linczu, szufladkujących stereotypów („Nie sądźcie po pozorach, ale sądźcie sprawiedliwym sądem”) można sądzić, że do każdego homofoba skierowałby pytanie: Ilu gejów poznałeś, zanim postanowiłeś ich osądzić?

Tych, którzy wszędzie widzą zdrajców narodu polskiego, dzielą ludzi na lepszych i gorszych, Jezus zwalnia z tego obowiązku: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; przebaczajcie, a będzie wam przebaczone”.

Zwolenniczki i zwolennicy feminizmu zacierają ręce, gdy żyjący dwa tysiące lat temu Jezus stwierdza, że „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”.

Powiecie, że brak tu jedynie ekopropagandy…? Macie rację! Gdybym kiedykolwiek miał przekonywać wierzących do przejścia na wegetarianizm, weganizm, freeganizm lub witarianizm, użyłbym tego samego cytatu: „Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?”.

Kto śmieje się z fanatyków idei zero-waste, ten śmieje się z Jezusa: „Zbierzcie kawałki, które zostały, żeby nic nie przepadło”. Jezus namawiający do zielonych pogrzebów? Proszę bardzo: „Niech umarli grzebią swoich umarłych”. Jezus-zwolennik minimalizmu? „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby, ani chleba, ani pieniędzy i nie miejcie dwóch szat”.

Jezus antyklerykał

Obawiam się, że wiele fragmentów Ewangelii wskazuje na to, że gdyby Chrystus spojrzał dziś na swój Kościół, złapałby się za głowę. O bogacącym się Kościele mówi przecież: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów”. Do opływających w dostatki biskupów: „Nie możecie służyć Bogu i mamonie”, a ojcowi Rydzykowi powtarza dwa razy: „Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego (…) łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. Do ojca duchowego polskich milionerów, księdza Jana Stryczka Jezus mówi jak do dziecka: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi (…) Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”.

Czy Chrystus był przeciwnikiem hierarchiczności Kościoła? Nie wiem, co też innego mógł mieć na myśli, gdy zwracał się bezpośrednio do swoich uczniów, protoplastów dzisiejszego kleru: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym”.

Jezus jako przeciwnik budowania kolejnych milionowych świątyń? „Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie. I nie powiedzą: Oto tu, albo: Oto tam jest, Królestwo Boże bowiem jest wewnątrz was”.

Tych, którzy wszędzie widzą zdrajców narodu polskiego, dzielą ludzi na lepszych i gorszych, Jezus zwalnia z tego obowiązku

Istnieje ryzyko, że dla przemilczającego skandale pedofilskie Jana Pawła II i wszystkich pijarowców, którzy tuszowali grzechy Kościoła, Jezus nie miałby litości: „Nie ma bowiem nic tajemnego, co by nie miało być ujawnione, ani nic ukrytego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Dlatego to, co mówiliście w ciemności, będzie słyszane w świetle, a to, co szeptaliście do ucha w pokojach, będzie rozgłaszane na dachach”. Gdzie indziej autor tych słów proponuje zresztą całkiem konkretne rozwiązanie: „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze”.

Także i do biednych ministrantów i odpustowych sklepikarzy, którym kazano handlować w niedzielę, Jezus kieruje kilka słów: „Mój dom ma być domem modlitwy”; „Wynieście to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca domu kupieckiego”.

I do zwolenników państwa wyznaniowego oraz kapłanów, którzy z ambon mieszają się do polityki: „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Tym wszystkim nieżonatym, niedzieciatym kapłanom, bezwarunkowym przeciwnikom aborcji i eutanazji, którzy najchętniej Katechizm Kościoła Katolickiego zamieniliby z Konstytucją, Jezus grozi: „I wam, znawcom prawa, biada, bo obciążacie ludzi brzemionami nie do uniesienia, a sami jednym palcem tych brzemion nie dotykacie”.

Współczesnej Polsce Jezus nie wróży dobrze: „Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać”. Do naszych rodzimych miłośników martyrologii, adresuje zresztą te słowa: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”.

Zacząłem od polityków mających Boga na ustach i na nich skończę: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie”. Czepiam się słówek? „Jeśli będzie trwać w moim słowie, będziecie prawdziwie moimi uczniami”.

Gabriel Krawczyk
Gabriel Krawczyk
Jeśli wierzyć opiniodawcom, był już błaznem, kombinatorem, niedoszłym księdzem, przyszłym jazzmanem. Jeśli wierzyć faktom, bywa kurierem rowerowym, okazjonalnym redaktorem w Sejmie, a w internecie - recenzentem filmowym, publicystą kulturalnym i blogerem. Publikuje lub publikował m.in. w Korporacji Ha!art, Magazynie Gazety Wyborczej „Osiem Dziewięć”, Kulturze Liberalnej, Ekranach i na portalu Esensja.pl.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

4 odpowiedzi na “Lewacy, ekolodzy, feministki – wy też możecie powoływać się na Biblię”

  1. Jako ateista zapytam: naprawdę ten cytat dotyczy obrazy uczuć religijnych? Przecież dobycie miecza było reakcją na przemoc.
    No i tak ogólnie, takie wyciąganie cytatów z Nowego Testamentu, to tak jak wyrywanie czyichś wypowiedzi z kontekstu, można pod nie podstawić dowolną tezę (nie twierdzę, że wszędzie, ale na Ewangelię trzeba jednak patrzeć całościowo, czyli czy gdzieś indziej jednak nie doprecyzowano tego, co tutaj jest cytowane).

  2. Taka już istota świętych skryptów, że mają być zbiorem doniosłych wypowiedzi na możliwie każdy temat, do nieustannego interpretowania słuchającym wiernym przez wyspecjalizowanych odczytywaczy-kapłanów. Takie meganarracje wyprzedzające o kilkanaście wieków tasiemcowe seriale i uniwersum Gwiezdnych Wojen, lecz późniejsze od ustnej tradycji politeistycznych mitów i heroicznych eposów. W samych czterech Ewangeliach doliczyć się można trzystu pięćdziesięciu pięciu perykop. Niewyczerpane źródło zgrabnych, okragłych, pouczających sentencji, znaczy się memów.

  3. Artykuł porusza min. wcielanie w zwykłe życie religijnych zasad moralnych za których fundament katolicy uważają Nowy Testament. Trudno się nie zgodzić, że jakkolwiek zasady zawarte w Księgach Nowego Testamentu są proste, to z jakiegoś powodu wprowadzenie ich jako regulacji w życiu politycznym , społecznym , czy w relacjach między ludźmi jest trudne, że nie powiem, niewykonalne. Obserwuje się podpierającą się Pismem Świętym walkę kościoła z in vitro, feminizmem, ustawą antyaborcyjną, spektaklami teatralnymi i wydarzeniami muzycznymi godzącymi w uczucia religijne, potępienie dla homoseksualistów, rozwodników , a z drugiej w samym kościele i wśród duchownych są pedofile, ojcowie nieślubnych dzieci, homoseksualiści i zimni karierowicze – biznesmeni, nastawieni na zyski i pieniądze .. Trudno nawet surowo potępiać polityków za to że modlą się najpiękniej przed kamerą i mówią o swojej wierze tak głośno, żeby wszyscy słyszeli. że nie chcą nakarmić i przyodziać Jezusa pod postacią uchodźcy skoro w samym kościele, który miał być fundamentem etyki i moralności źle się dzieje. Religia od wieków była wykorzystywana zarówno przez kościół jak i polityków do zdobywania i utrzymywania pozycji i władzy, do osiągania egoistycznych celów i trzymania pod butem niepokornych. Odnośnie ostatniego cytatu w artykule – ten fragment można skierować nie tylko do polityków ale do każdego, reprezentującego postawę życiową polegającą na czynieniu dobra po to, by nakarmić swoją próżność a nie głodnego..

  4. Jezus jadał z celnikami i nierządnicami, nie bał się niewidomych i trędowatych. Jednak zawsze padały słowa Idź i nie grzesz więcej. Bóg nie odrzuca człowieka – odrzuca grzech. A każdy sądzony będzie z miłości. I najlepiej zobaczyć belkę w swoim oku niż drzazgę w oku swego brata. Zamiast zajmować się innymi katolikami lepiej zająć się sobą i swoim życiem. By na stwierdzenie Jezusa byłem głodny a nie daliście mi jeść, pić nie odziali itd, nie padło pytanie Panie, a kiedy widzieliśmy Cię głodnego, nagiego, w więzieniu. Ano właśnie może w tym katolu co to bije żonę jest alkoholikiem etc ? Może warto pójść głebiej niż pozostac na powierzchni aby tylko moje było na wierzchu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz też

“Bóg to kompletny szaleniec” – za te słowa Stephen Fry może być ścigany przez prawo

Stephen Fry jest obiektem śledztwa w sprawie bluźnierstwa, które miał popełnić. Nie, brytyjski komik nie zażartował z Mahometa i nie ścigają go fanatycy islamscy, tylko świecka policja z Irlandii. Brzmi jak skecz Monty Pythona, ale niestety nim nie jest.
Kasia Nowakowska
Kasia Nowakowska
9 maja 2017
CZYTAJ WIĘCEJ

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akcetuję ją.