Ponad połowa rodziców łamie prawo

Od siedmiu lat klapsy są w Polsce zabronione
4 minuty czytania
1546
0
Luca
Luca
5 grudnia 2017

Według raportu Rzecznika Praw Dziecka 45 proc. rodziców deklaruje, że nigdy nie dało dziecku klapsa. 55 proc. przynajmniej raz, i o ile przyznanie tego w anonimowym badaniu pełni ważną rolę, to już nie za bardzo rozumiem publiczne chwalenie się łamaniem prawa. Wystarczy jednak wpisać w wyszukiwarkę słowo „klapsy”, żeby znaleźć nieustraszonych dorosłych, bijących dzieci i otwarcie to przyznających.

Artykuł 96 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego stwierdza jasno:

„Osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych”.

Zapis ten obowiązuje w Polsce od 2010 roku. Jeszcze dwa lata temu wiedziała o tym tylko jedna trzecia rodziców (raport Rzecznika Praw Dziecka). Czy coś się zmieniło?

Niedawny post na Facebooku. Na szczęście profil mało popularny, a my nie będziemy przyczyniać mu sławy podając link

Łamię prawa dziecka i jestem z tego dumny?

Wystarczy wpisać w facebookową wyszukiwarkę słowo „klapsy”, żeby znaleźć nieustraszonych dorosłych, bijących dzieci i otwarcie to przyznających. Jak pokazany wyżej użytkownik, który pisze: „w skrajnych sytuacjach syn dostaje przysłowiowego klapsa. Dopiero wtedy zauwaza że źle zrobił i dopiero wtedy przystaje i po chwili zastanowienia się przychodzi i szczerze przeprasza. Tak więc kochani ja osobiście nie popieram tego BEZSTRESOWEGO wychowania. Uważam że klaps na pupę czy groźba paska daje dopiero efekt” (pisownia oryginalna). Takich deklaracji jest więcej: na forach, w komentarzach na stronach internetowych, ale także poza internetem – na placach zabaw, a także… w przedszkolach i w prasie papierowej.

W ubiegłym roku jedno z państwowych przedszkoli „wsławiło” się zachęcaniem rodziców do klapsów jako metody wychowawczej. „Pamiętajmy, że obowiązkiem rodziców jest mądre wychowywanie dziecka, a sporadyczny klaps, za którym stoją nasze słowa, np.: „Brzydko do mnie mówisz” nic złego dziecku nie uczyni, a może nauczyć posłuszeństwa i karności” – pisano na stronie internetowej przedszkola. Na szczęście te treści zostały usunięte – prawdopodobnie po tym, jak interweniowano u Rzecznika Praw Dziecka.

Polskie „autorytety” nadal przekonują rodziców, że wolno bić dzieci

Mniej więcej w tym samym czasie Plus-minus, dodatek do Rzeczpospolitej, pisał o tym, że klaps jest moralnie słusznym wyrazem troski rodzicielskiej (!). Autorem artykułu jest Zbigniew Stawrowski, profesor UKSW. Dzieło to można, niestety, nadal przeczytać tutaj, ale nie polecamy, chyba, że zamiast kawy. Profesor Stawrowski rozwodził się w nim nad miłością rodzica, okazywaną w obowiązkowych klapsach, które, jego zdaniem nie są przemocą, lecz opiekuńczym obowiązkiem. Jako wyraz miłości są też poza wszelką oceną moralną. Zadziwiające, jakim cudem artykuł zawierający jawne nawoływanie do przemocy nie tylko ukazał się w druku, ale wciąż jest dostępny na stronie www gazety, mimo że czytelnicy składali zawiadomienie do prokuratury.

Artykuł w „Plus-minus”, zrzut z Facebooka Katarzyny Czajki-Kominiarczuk, która jako pierwsza nagłośniła tę sprawę

W takiej atmosferze nic dziwnego, że nadal dwie trzecie rodziców nie zdaje sobie sprawy z karalności klapsa (jak pokazuje wspomniany wyżej raport). Problemem jest powszechne przekonanie, że „klaps to nie bicie”. Otóż KLAPS TO JEST BICIE, a także z całą pewnością wpisuje się w definicję kary cielesnej, a właśnie jej zabrania prawo. Mówi o tym także niedawny materiał TVN24, w którym wypowiadają się między innymi psycholog dziecięcy i Rzecznik Praw Dziecka. Istnieje też szereg badań naukowych, wskazujących na poważne konsekwencje bicia dzieci, w tym samych klapsów – znajdziecie je zebrane w tym artykule na IgiMag.pl.

Jak sobie radzić i nie dawać klapsów?

Oczywiście pomiędzy ludźmi, którzy mniej lub bardziej świadomie decydują się na bicie dzieci – i którzy pilnie wymagają pomocy i nadzoru – a tymi, którzy nigdy nie uderzyli, jest jeszcze ogromna grupa osób ulegających emocjom, choć chcieliby postępować inaczej. Przypuszczam, że to jest właśnie tych 29 proc. wymienionych w raporcie przytoczonym przez TVN24. 29 proc. osób, które dały dziecku klapsa „raz lub kilka razy”. I podana w materiale porada, żeby policzyć do dziesięciu, jest dla większości z nich nieskuteczna. Dlatego trzeba dużo mówić o tym, jak można sobie radzić zamiast stosować kary cielesne, jak rozmawiać z dziećmi. W poradniach pedagogicznych i klubach rodziców często dostępne są darmowe spotkania dla rodziców, którzy tracą nerwy. Sprawdźcie w swoim mieście i podawajcie dalej, te spotkania są bardzo pomocne. Warto pracować nad opanowaniem swoich odruchów tak długo, aż się uda. Może w nerwach dacie radę odwrócić się na chwilę od dziecka, wyjść do drugiego pokoju, wziąć łyk kawy, pomasować sobie skronie – cokolwiek, co na moment zajmie wam ręce. Ten moment ma decydujące znaczenie.

Dobrze jest też dbać o swoje „baterie”. Im bardziej rodzic jest zmęczony i zestresowany, tym łatwiej traci panowanie nad sobą. Czasem wystarczy wziąć tabletkę od bólu głowy alb zjeść coś, zanim staniesz się głodny. Kiedy indziej warto zastanowić się, czy można coś w naszym życiu odpuścić – odkurzanie, wizytę u cioci, czystą sukienkę, codziennie gotowanie? – cokolwiek, co sprawi, że będziemy się trochę mniej męczyli. W zamian zyskamy siły na to, żeby wszystkim nam było milej.

Jeśli ktoś w rodziny lub wy sami stosujecie regularną przemoc, zgłoście się po pomoc:
– dla ofiar przemocy: Niebieska Linia tel. 22 668 70 00 pn-pt 12:00-18:00, http://www.niebieskalinia.pl/pomoc/gdzie-szukac-pomocy
– dla sprawców przemocy: Niebieska Linia tel. 22 668 70 00 pn-pt 12:00-18:00 lub lokalny Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej

Nie wiesz, co zamiast klapsa? Poniżej znajdziesz kilka porad:

http://kochamniebije.pl/Instead.aspx
https://www.sosrodzice.pl/co-zamiast-klapsow/https://www.sosrodzice.pl/co-zamiast-klapsow/
http://www.kampaniaprzemoc.pl/2010/zamiast_klapsow.pdfhttp://www.kampaniaprzemoc.pl/2010/zamiast_klapsow.pdf

Lub zadzwoń do lokalnej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej i spytaj o warsztaty dla rodziców na temat wychowania bez bicia

Dziecięcy telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 12 12 12

Luca
Luca
Piszę do internetu od ponad dziesięciu lat, obecnie dla IgiMag, Kwartalnika Laktacyjnego i na swojej stronie Milk Power. Trzy lata temu ukończyłam kurs dla Promotorek Karmienia Piersią i od tej pory robię w cyckach. Lubię NVC, Rodzicielstwo Bliskości i w ogóle relacje zamiast reakcji. Kocham jeść, nie cierpię gotować. Imię i nazwisko posiadam, ale nawet mama mówi do mnie: "Luca".
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Dajesz dziecku klapsy? Nauka twierdzi, że upośledzasz jego rozwój

Zdarza ci się powtarzać wyświechtany tekst, że ciebie też rodzice czasem sprali, a mimo to (lub dzięki temu) jesteś dojrzałym, praworządnym człowiekiem? Cóż, może nie wyrosłeś na psychopatycznego mordercę ani lumpa spod monopolowego. Z dużym prawdopodobieństwem jednak znaczna część twojego potencjału się zmarnowała. Pogódź się z tym. I przestać dawać swojemu dziecku klapsy. Bardzo możliwe, że również i je hamuje to w rozwoju.
Justyna Lesiak
Justyna Lesiak
25 września 2017
CZYTAJ WIĘCEJ