Seksizm twój widzę ogromny, choć go tam nie ma

Szukanie dziury w całym
5 minut czytania
1422
16
Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
30 grudnia 2017

Marka Jimmy Choo oberwała za reklamę, w której oburzeni internauci doszukują się seksizmu. Ja go nie widzę i odnoszę wrażenie, że coraz częściej na siłę szukamy dziury w całym.

Żeby była jasność, seksizm uważam za coś absolutnie szkodliwego, poprawność polityczną za coś bardzo potrzebnego. Mam jednak wrażenie, że ostatnimi czasy trochę na siłę i zupełnie niepotrzebnie szukamy przejawów dyskryminacji, szowinizmu i rasizmu, nawet tam, gdzie nie ma ich wcale. Jeżeli partaczę swoją pracę i szef zwraca mi uwagę, że powinnam się przyłożyć, mogę albo wziąć się w garść albo nie. Jednak nazwanie szefa w tej sytuacji szowinistą – bo na pewno chodzi tylko o to, że on nie lubi kobiet – jest nie tylko niepoważnym zachowaniem, ale też zaprzepaszczeniem tego, o co walczą piewcy równouprawnienia.

Podobnie rzecz ma się ze wspomnianą reklamą. Biorąca w niej udział Cara Delevingne przechadza się wieczorem po ulicach Nowego Jorku. Ubrana w czerwoną cekinową sukienkę i buty znanego projektanta zwraca uwagę, bo jest piękna, idzie pewna siebie, a do tego wygląda tak, że sama bym się za nią odwróciła. Zresztą aktorka w pewnym momencie – i to wcale nie dyskretnie – ogląda się za jakimś mężczyzną. Nie zmienia to jednak faktu, że reklama została uznana za seksistowską, wszak dwóch mężczyzn powiedziało modelce, że ma świetne buty, a jeden przy tym zagwizdał. Może gdyby nie afera z Weinsteinem, nikt by na aspekt molestowania nie zwrócił uwagi, teraz jednak okazuje się, że przechadzająca się po mieście dziewczyna, która przyciąga wzrok, nie może usłyszeć, że ma ładne buty, bo jak wróci do domu, to walnie sobie post z hasztagiem #metoo, a potem pójdzie się leczyć na depresję.

Zastanawiam się, czy takie doszukiwanie się seksizmu nie jest zaprzepaszczeniem szansy na to, by na fali świetnej akcji #metoo porozmawiać o molestowaniu tak naprawdę? I nie chodzi o to, że jak mnie ktoś tylko klepnął w tyłek, a moja znajoma została zgwałcona, to ja powinnam siedzieć cicho, no bo to TYLKO klepnięcie. No nie. Każdy przejaw molestowania jest zły i trzeba robić wszystko, żeby było ich jak najmniej. Ale z doszukiwania się jego przejawów w takiej reklamie dobrego nie wynika. Ten spot jest dla mnie zresztą zaprzeczeniem seksizmu, wszak nikt nie krzywdzi pewnej siebie i przebojowej bohaterki, nikt nie zagląda jej w dekolt, nie klepie po tyłku, nie prawi szemranych komplementów, a zwraca uwagę jedynie na buty. Idę o zakład, że gdyby bohaterem reklamy był facet, a hot-doga sprzedawała mu kobieta (tu robi to starszy mężczyzna), ktoś oburzyłby się, bo przecież kobiety nie urodziły się, żeby serwować posiłki jakimś wymuskanym modelom! Czekam jeszcze, aż reklamie oberwie się za rasizm, bo przecież nie gwizdał na Carę biały człowiek, a czarnoskóry!

Gdy szukamy przejawów dyskryminacji na siłę, punkt ciężkości trochę się rozprasza i rozmywa. Stajemy się przewrażliwionymi wariatkami – nie tylko dla tych, którzy klepnięcie w tyłek uważają za komplement wysokiej rangi.

Jasne, że najbardziej uprzywilejowany na świecie zawsze był biały i heteroseksualny mężczyzna, że pozostali muszą lub musieli walczyć o przywileje, które on po prostu dostał. To jednak nie oznacza, że wszędzie i zawsze pozostali są dyskryminowani. A już na pewno nie w tej reklamie.

Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
Rocznik '86, absolwentka polonistyki, zawodowo klepie teksty, prywatnie i od czasu do czasu – męża. Social media sierota, która prowadzi bloga www.znetawziete.pl.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Ja też byłam molestowana seksualnie. Tak jak twoja siostra, żona, przyjaciółka, córka

Od kilku dni na Facebooku pojawiają się posty opatrzone tagami #meetoo lub #jateż. Umieszczają je te osoby – przeważnie kobiety – które doświadczyły molestowania seksualnego. Akcja ta ma na celu pokazanie skali zjawiska molestowania i choć z pewnością nie wszystkie ofiary są psychicznie w stanie wziąć w niej udział, daje szokujące i smutne świadectwo.
Luca Olga Machuta-Rakowska
Luca Olga Machuta-Rakowska
19 października 2017
CZYTAJ WIĘCEJ