Wojny trenerek – czy wyjdą nam na zdrowie?

Miłość i nienawiść w świecie fitnessu
5 minut czytania
1743
3
Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
15 grudnia 2017

Teoretycznie cel mają wspólny: odchudzić Polaków, ale w praktyce są konkurentkami. Dziś przyglądam się dwóm najpopularniejszym trenerkom fitness i jednej, która chyba chciałaby być bardziej znana i sporo młodsza.

W prawym narożniku trenerka, która z nikomu nieznanej dziewczyny z Sanoka stała się jedną z najpopularniejszych Polek. W lewym narożniku Anna Lewandowska, żona najlepszego polskiego piłkarza. Choć docenia moc swojego nowego nazwiska, sama twierdzi, że bez Roberta u boku mogłaby zrobić karierę jako trenerka, motywatorka, producentka batoników, etc. Tuż poza ringiem czai się jeszcze jedna zawodniczka: Mariola Bojarska-Ferenc, pionierka polskiego fitnesu.

Przywódczyni sekty

Ewa Chodakowska swój sukces zbudowała sama, choć jak zawsze podkreśla – gdyby nie pomoc i wsparcie męża, nie zaszłaby tak daleko. Dzięki jej motywacjom, ćwiczeniom, jadłospisom, Polki zrzuciły tysiące kilogramów. Choć złośliwi twierdzą, że jest produktem, za którą stoją agencje i wielkie pieniądze, ona udowadnia, że wszystko robi sama i jest zwykłą dziewczyną, która zaraża dobrą energią i przekonuje, że zdrowy styl życia, to nie tylko ładne pośladki i wyrzeźbione ciało, ale też przepis na szczęście i spełnienie. Ponad dwa miliony fanów na Facebooku, majątek warty 49 mln zł i dziesiątki projektów, które zawsze kończą się sukcesem.

Ewa Chodakowska, przez złośliwych nazywana kobietą koniem albo przywódczynią sekty, według mnie petarda, jakich mało, kobieta sukcesu, która pokazuje, że można nie mieć znanego nazwiska i zrobić oszałamiającą karierę. Prowadzi ją mądrze, nie pokazuje się na ściankach, rzadko bywa w mediach tradycyjnych, nie wypowiada się na tematy polityczne, a po prostu robi swoje. I to z wdziękiem skromnej dziewczyny z sąsiedztwa. Oczywiście jej motywacyjne teksty można łatwo wyśmiać, można zarzucić im banał, ale metamorfozy dziewczyn, które z nią ćwiczą pokazują, że ta 35-latka ma charyzmę i umie porwać tłumy.

Żona piłkarza

O Annie Stachurskiej słyszeli fani karate, o żonie Lewandowskiego – cała Polska. Anna nie jest dziewczyną z sąsiedztwa, a kobietą tak bogatą, że mogłaby kupić wszystkie bakalie świata i zablokować produkcję batonów Chodakowskiej. Trudniej się z nią utożsamiać, bo Ewa jest zwykła, a ta trochę jakby z innego świata, niemniej fanów ma od groma, dziewczyny chętnie z nią ćwiczą i korzystają z jej jadłospisów. Z Chodakowską dzieli ją sporo, ale łączy to, że obydwie – jak twierdzą – chcą wpływać na kobiety, chcą je zmieniać, motywować i dawać im kopa do ruszenia tyłka z kanapy.

Zarówno jedna jak i druga idą w zaparte, że nie są dla siebie konkurencją, że im większy wybór, tym lepiej, bo koniec końców liczy się to, żeby ludzie postawili na zdrowy tryb życia. Dziewczyny czasem wrzucą wspólne zdjęcie do mediów społecznościowych, wyrażą wsparcie w trudnej sytuacji, Chodakowska zaprosiła Lewandowską na okładkę swojego czasopisma, na razie efektów współpracy nie ma, ale wola podobno jest.

Choć myślę, że jednak są dla siebie konkurencją i wierzę, że batoniki Ewy mogły trochę zirytować Lewandowską, która wcześniej wprowadziła swoje do sprzedaży, to doceniam klasę, z jaką dziewczyny wypowiadają się o sobie. Podoba mi się to, że choć pewnie któreś czasem gul skoczy, to zupełnie tego nie okazują.

Pionierka fitnessu

Skaczącego gula powstrzymać nie może za to trzecia zawodniczka. Narożniki się skończyły, umieszczam więc Mariolę Bojarską-Ferenc poza ringiem. Trochę młodszych informuję, że ta pani to starsza już babeczka, która uznaje siebie za pionierkę fitnessu w Polsce. Ilekroć pojawia się w programach śniadaniowych, opowiada o tym, gdzie była, jaki kurs zrobiła, jaką konferencję odwiedziła i jak się ćwiczy na świecie. Czasem się też powygina i poudaje młodszą niż jest. Kondycję ma do pozazdroszczenia, ale nie wiem czemu jej tak zależy, żeby zdyskredytować Chodakowską.

Mariola bagatelizuje dokonania Ewy kiedy tylko może, dowala jej na każdym kroku, robi screeny z jej ćwiczeniami po to by się z niej ponabijać, że nie tak trzyma głowę lub nie tak ugina kolana, a w efekcie zamiast ćwiczyć dobrze, czyli z Mariolą, kobiety niszczą swoje zdrowie u boku jakieś słabej laski, która nie panuje nad własnym kolanem! W kraju, gdzie tytuł magistra zdobywają ludzie, którzy nie powinni byli skończyć podstawówki, Bojarska-Ferenc zarzuciła Chodakowskiej, że ta nie ma wykształcenia wyższego, że te setki metamorfoz to ściema, bo ktoś gdzieś kiedyś udowodnił, że na jednej z nich pokazała się kobieta, która grała w porno.

Światowy Dzień walki z AIDS a Ty badasz się #projekttest2017 #badajsię #prewencjaaids #zdrowienajważniejsze #każdysiętestuje #HIV

A post shared by Mariola Bojarska-Ferenc (@mariola_bojarska_ferenc) on

Dostało się też młodej trenerce, bo ma sztuczne cycki, a Mariola uważa, że sztuczne to wiocha. Do tego, według Bojarskiej-Ferenc Chodakowska jest tylko laską, która prowadzi fejsa, a nie żadną tam gwiazdą.

Podstarzała fitnesiara, pytana o to, czy to nie zazdrość przez nią przemawia, że tak tej Chodakowskiej dogryza, zapewnia, że o niej się mówi nieustannie od 35 lat, a Ewa jest tylko celebrytką, która próbuje się wybić na aferach, więc czego tu zazdrościć? Poza tym Mariola jest po AWF-ie, więc gdzie Rzym, a gdzie sztuczny cyc i Krym? Starsza pani za to zawsze podkreśla zajebistość Lewandowskiej, cudowność jej męża, a w ogóle to mogłaby być jego matką, wszak studiowała z rodzicielką Roberta! No, było blisko!

Cel: wyeliminować rywalkę

Na te wiadra pomyj wylewane przez lata, Chodakowska odpowiedziała raz, wyjaśniając skąd płynie niechęć Bojarskiej-Ferenc (do poczytania poniżej). I więcej o tej sytuacji nie mówi, za to podpuszczana przez media Mariola mówi o Ewie nieustannie. I zawsze źle. Oficjalnie: w imię walki o to, żeby ta mała hochsztaplerka z Sanoka przestała oszukiwać ludzi, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że Bojarska-Ferenc jest zazdrosna o błyskawiczną i imponującą karierę, przy której dokonania, modnej sto lat temu trenerki, wypadają blado.

Nie mam na celu nikogo ośmieszać.. nie wdaje sie w dyskusje.. nie interesują mnie plotki.. ale po paru ładnych latach milczenia 😬 zabieram głos.. PYTANIE: "Ewa dlaczego Pani Ferenc tak Cie atakuje ze nie masz dyplomu ze zle cwiczenia itd odmowilas jej kiedys wspolego bizesu jejku co jest." Zastanawiam się, dlaczego tego pytania nikt nie zadał Pani Marioli.. Pięć lat temu zostałam zaproszona do TVP2 – dzień w którym Pani Mariola była na urlopie.. Zwolniło się kilka minut antenowych – wparowałam w dobrym humorze.. Marzenie Rogalskiej udzielił się mój nastrój, wyskoczyła ze szpilek, zaczęła ze mną ćwiczyć – KOBIETA RAKIETA 💪🏻Po zejściu z anteny zaproponowano mi "stały kącik".. przez co Pani Mariola straciła na czasie antenowym.. W obliczu sytuacji Pani Mariola za cel postawiła sobie wyeliminowanie mnie z TVP2.. Po drodze miały miejsce incydenty, których nie będę przytaczać.. Ze względu na szacunek do osób starszych ode mnie, przemilczę te sensacje.. Po pół roku, usłyszałam, ze "wiadomych przyczyn" musza mnie zdjąć z anteny.. Tego samego dnia wrzuciłam post na fb, ze nie będę się już więcej pojawiać w TVP2.. Następnego dnia zadzwonił TVN 🙂 Nic nie dzieje się bez przyczyny 🙂 Co do dyplomów.. czytam "Ewka, papier nie jest najważniejszy" 🤔 Kochane EDUKACJA PRZEDE WSZYSTKIM!! wiedza jest niezbędna 🙂 Natomiast nie można powiedzieć, ze tylko papier z AWFu się liczy‼️ Ja zdobywałam wiedzę w sumie w czterech szkołach sportowych – dwie w Polsce, dwie w Atenach.. do tego kursy poza granicami Polski, konwencje fitness – trener uczy się całe życie 🙂 Co więcej! DOŚWIADCZENIE jest równie ważne‼️ 8 lat pracy w zawodzie trenera, prowadzenie studia fitness w Atenach przez półtora roku, następnie w Warszawie od 5 lat.. treningi personalne, grupowe.. Wydanie 17 autorskich programów treningowych, pięciu książek.. Magazyn o zdrowym stylu życia.. zbudowanie teamu trenerów i dietetyków, prowadzenie warsztatów w kraju i poza granicami dla dotychczas dzięsiątków tysięcy osób 🙂 A najważniejsze ! Udokumentowane efekty z moimi programami treningowymi i dietą online ponad miliona Polek 🙂 Dla niektórych to może mało 🙂 tylko jakie są efekty pracy tych najgłośniej komentujących?

A post shared by Ewa Chodakowska Fitness Expert (@chodakowskaewa) on

Klasa z jaką Chodakowska znosi to bezzasadne opluwanie, fakt, że odpowiada na nie pracą i po kolejnym wiadrze pomyj wylanym na łeb zapowiada, że zrobi program dla kobiet 50 plus, pokazuje, że ta dziewczyna nie znalazła się przypadkowo na liście pięćdziesięciu najbogatszych Polek. Mimo tego, że nie ukończyła AWF-u.

Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
Rocznik '86, absolwentka polonistyki, zawodowo klepie teksty, prywatnie i od czasu do czasu – męża. Social media sierota, która prowadzi bloga www.znetawziete.pl.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Mam pięści i nie zawaham się ich użyć. Kobiety, które potrafią przyłożyć

Czy kobieta ma prawo odeprzeć atak pięścią? Mężczyźni, wiadomo, w trudnych sytuacjach zamiast dyskutować, załatwiają sprawę jednym ciosem. Kobiety muszą zachować dyplomację, bo na przemoc w ich wydaniu nie ma przyzwolenia. Czy wypada, by płeć uchodząca za słabszą i bardziej delikatną stosowała siłę fizyczną?
Edyta Ochmańska
Edyta Ochmańska
16 października 2017
CZYTAJ WIĘCEJ