Liczy się też oprawa. Nietypowe regały na książki

Projekty godne podziwu!
7 minut czytania
583
0
Magdalena Krawczak
Magdalena Krawczak
2 stycznia 2018
fot. orlareynolds.com

Papierowe książki coraz śmielej wypierane są przez praktyczne i niemal niewidzialne e-booki. A jednak nie wymarł jeszcze gatunek zagorzałych bibliofilów: którzy cenią ponad wszystko widok, ciężar i zapach wydrukowanego i schludnie wydanego woluminu. Którzy postrzegają swoją prywatną kolekcję jako zbiór skarbów godnych jak najlepszej ochrony.

Rzut oka na współczesne pomysły na przechowywanie książek mówi całkiem sporo o tym, jakich czasów doczekały… same książki. Już nie tak straszna im ręka złodzieja, jak zabłąkana kula czy katastrofy naturalne. I choć w obu wypadkach zapewne wciąż świetnie sprawdziłyby się żelazne okucia i łańcuchy ograniczające wolność woluminów, to rozwiązanie jest już w świecie bibliofilów zdecydowanie passé. Co ciekawe, wrogiem rosnących naręczy książek może być także tak prozaiczna kwestia, jak mały metraż mieszkania. W obliczu tych licznych, realnych i potencjalnych zagrożeń, które przeszkadzają rozmaitym księgozbiorom trwać lub się powiększać, podjęto więc konkretne kroki. Oto kilka znamiennych przykładów.

Przeciwko trzęsieniom ziemi

Projekt japońskiej firmy Shinsuke Fujii Architects, który zrealizowano w Jokohamie, jest znany jako Bookshelf House. Bo w zasadzie umieszczony wewnątrz owego domu regał jest bardzo ważną częścią konstrukcji całego budynku. Jego obecność zdradza charakterystycznie ukośna ściana, która jest podstawą całego pomysłu. Autorom projektu przyświecała między innymi idea maksymalnego wykorzystania dostępnych metrów kwadratowych, ale powstały regał, zajmujący dwie kondygnacje budynku, ma znacznie więcej zalet.

Rozmieszczone na ukośnej ścianie półki tworzą monumentalny regał, który zgodnie z pragnieniem właściciela z łatwością pomieści niemałą kolekcję książek. Choć zabudowa sięga samego, wysokiego sufitu, dostęp do najwyższych części regału nie jest wcale utrudniony – półki zostały bowiem nieco wydłużone, przez co cała konstrukcja w pewnym stopniu przypomina drabinę. Po regale można się dość swobodnie poruszać: by zapełnić go książkami i innymi bibelotami najdokładniej, jak się da lub wyciągnąć to, czego się akurat potrzebuje. Ale oszczędność miejsca, praktyczność i niesamowita aranżacja wnętrza to wciąż nie wszystko. Nieco odchylone do tyłu, połączone ze ścianą półki to bowiem także forma zabezpieczenia zgromadzonych w regale przedmiotów przed trzęsieniem ziemi. Możliwe, że w rejonach narażonych na takie kataklizmy sprytne rozwiązanie z Bookshelf House się upowszechni – a wówczas raczej nietrudno będzie to zauważyć.

Kuloodporny

Ten regał być może nie zaskakuje pojemnością i nie urzeka ozdobnością – ale w żadnym razie nie warto go ignorować, zwłaszcza gdy poważnie myśli się o własnym bezpieczeństwie (księgozbioru poniekąd też). Projekt Craiga Harwooda o nazwie dFENCE to regał bogaty w potrójną powłokę antybalistyczną. Liczy sobie ponad dwa metry wysokości i półtora szerokości, a choć jego wnętrze zajmują zaledwie trzy półki, przez wbudowane zabezpieczenie waży aż 150 kilogramów. A to dlatego, że mimo wszystko to nie ochrona księgozbioru jest jego zasadniczym zadaniem. Autor projektu, były antyterrorysta, czerpał inspirację z własnych zawodowych doświadczeń i nurtującego go pytania, jak można pomóc osobom zdanym na łaskę szaleńców.

Pomysł jest reklamowany jako idealne uzupełnienie wyposażenia miejsc publicznych, które są potencjalnie narażone na niemile widzianą wizytę osobników dysponujących bronią palną i nie wahających się jej użyć. Kuloodporny regał ma wówczas posłużyć przede zgromadzonym w jego pobliżu ludziom, znajdującym się w sytuacji kryzysowej. Konstrukcja jest osadzona na kółeczkach, dlatego dość łatwo na przykład zatarasować nią drzwi, za którymi znajduje się napastnik. Mebel nie tylko ochroni przed wystrzeliwaną amunicją, ale także dzięki wykorzystaniu blokady zamontowanej w dolnej części konstrukcji, stanie się dla agresora przeszkodą nie do pokonania. Ta australijska nowinka rzeczywiście ma potencjał, by stać się gościem w szkołach czy urzędach: zwłaszcza w tych krajach, które zmagają się z problemem zamachów terrorystycznych. Można jednak przypuszczać, że projekt przemówi także do bardziej przewrażliwionych bibliofilów, którzy widzieli zbyt wiele filmów katastroficznych.

Dla maleńkich metraży

Od irlandzkiej projektantki mebli pochodzi zaś niezwykle praktyczny regał, który może okazać się objawieniem dla tych, którzy na co dzień zmagają się ze zbyt małą przestrzenią swoich mieszkań. To w zasadzie nie tyle sam regał, co cały zestaw kluczowych dla każdego pokoju mebli: poszczególne segmenty regału są bowiem wyprofilowane w taki sposób, by można było w nich schować dwa nieduże stoliki i cztery krzesła (oryginalnie utrzymane w żywych kolorach). Za sprawą tego jednego, pomysłowego projektu, można szybko zapanować jednocześnie nad osobistym księgozbiorem i domową przestrzenią.

Projekty regału i reszty mebli, jak można się domyślić, prezentują styl minimalistyczny – proste, geometryczne kształty wystarczają, by sprzęty spełniały swoje funkcje, a przy okazji nie przytłaczały swoją obecnością reszty pomieszczenia. Poszczególne, białe segmenty regału można skomponować w dowolny sposób: by stworzyły taką całość, jaka będzie najlepiej służyć danemu właścicielowi tak praktycznie, jak i estetycznie. Co więcej, na regale można wygospodarować nawet miejsce do siedzenia, czyniąc go jeszcze bardziej wielofunkcyjnym. Autorką tego genialnego w swej prostocie projektu jest Orla Reynolds.

Zaskakująco wierny

To krótkie zestawienie niebanalnych, nowoczesnych rozwiązań dla moli książkowych zamyka niesamowicie praktyczny regał. Projekt o wdzięcznej nazwie Shelves For Life prezentuje się niezwykle atrakcyjnie: zachwyca symetrią formy i pewną jej nieoczywistością. Nawet zupełnie pusty ma potencjał, by stać się artystyczną dekoracją każdego pokoju. Jednak dźwiganie wyłącznie pokładów kurzu zdecydowanie nie jest jego przeznaczeniem.

Shelves For Life, uroczy regał produkowany przez Williama Warrena, to mebel na całe życie, dosłownie. Właściciel może wszystkie przechowywane tu książki przeczytać od deski do deski i przez lata cieszyć oko estetycznym urokiem mebla – który będzie mu wierny do grobowej deski.

Bo gdy przyjdzie taki czas, kiedy żaden materialny dobytek nie będzie już miał dla niegdysiejszego bibliofila większego znaczenia, ów regał można bardzo sprawnie złożyć – w solidną, drewnianą trumnę. Brzmi jak perwersyjny żart z okazji Halloween, ale nietypowy regał pana Warrena objawił się światu jako element wystawy zaprezentowanej w Bibliotece Brytyjskiej – instytucji, w której kiepskie żarty przecież nie uchodzą.

Magdalena Krawczak
Magdalena Krawczak
Z wykształcenia polonistka i krytyk literacki: przez zamiłowanie do pracy ze słowami i odkrywania opowieści wszędzie tam, gdzie to możliwe. Na co dzień redaguje i poprawia cudze, ale przede wszystkim tworzy własne teksty, nie stroniąc od wyzwań i eksperymentów. Z drobnych zapisków złożyła także autorski tomik poetycki "Ze zzieleniałymi oczami". Miłośniczka wielu oblicz sztuki, także tej użytkowej - w wolnych chwilach zamiast słów poskramia różnego rodzaju nitki.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz też

Dom Marka Twaina – nawiedzony nie tylko przez twórczego ducha

Okazały, wzniesiony w popularnym pod koniec XIX wieku stylu neogotyckim, dom w Hartford w stanie Connecticut – to według National Geographic jeden z dziesięciu najbardziej interesujących zabytków budownictwa mieszkalnego. I rzeczywiście, wciąż nie brakuje chętnych do odwiedzenia domowych pieleszy niejakiego Samuela Clemensa, czyli Marka Twaina.
Magdalena Krawczak
Magdalena Krawczak
29 października 2017
CZYTAJ WIĘCEJ