Łyknij kapsułkę do prania – nowe internetowe wyzwanie dla nastolatków

“Życie w czystości” nabiera nowego sensu
3 minuty czytania
5312
0

Szczęśliwi ci, którzy lata nastoletnie przeżyli bez internetu i wszystkiego, co z sobą przyniósł. Wśród licznych dobrych rzeczy, które przyniosła era informacji, jest również sporo głupoty. Głupotą są wszelkie „wyzwania” zwane również czalendżami, a łykanie detergentów to najnowsze z nich.

Mamy już za sobą kilka takich fal. Lodowata woda, którą należało się polać; cynamon, którego należało zjeść łyżkę; wypicie galonu mleka bez zwracania lub choćby wysypanie soli na ręce i trzymanie w nich lodu, aż zacznie palić. Było ich tak wiele, że aż trudno zliczyć. Mnie kiedyś mianowano do wypicia piwka jednym łykiem przed kamerą, ale wrodzona nieśmiałość kazała mi nie stawić czoła czalendżowi. Hańba mi!

Tide pod challenge

Nowa moda wydaje się jednak bić je wszystkie na głowę. Tym razem mowa o „tide pod challenge”. W tym czalendżu chodzi o to, aby zjadać kapsułki używane do prania lub podgrzewać je na patelni, żuć i wypluwać mydło.

Nastolatkowie, którzy dla chwały, jak widać, są w stanie zrobić wiele, po spożyciu detergentu wymiotują, trafiają do szpitala, niektórzy tracą przytomność, a jeszcze inni otwarcie ryzykują życiem. Zwłaszcza gdy cierpią na choroby przewlekłe. Od 2012 doszło do ośmiu wypadków śmiertelnych.

Nie chcę zgredzić, ale gdy ja byłem nastolatkiem, robiliśmy z chłopakami rzeczy bardziej przyziemne. Celem nadrzędnym było poderwanie dziewczyny, a misje poboczne można streścić jako picie alkoholi i testowanie narkotyków. Szału nie było, czasami ktoś „zaliczył zgon”, czasami ktoś poderwał dziewczynę, czasami ktoś dostał po gębie, ale przede wszystkim (i całe szczęście) nikt tego nie nagrywał. Wbrew pozorom, nie było również tak niebezpiecznie.

Młodość rządzi się swoimi prawami. Strach i problemy zdrowotne trwają chwilę, chwała wiecznie – zdają się myśleć amerykańscy nastolatkowie. To właśnie za Oceanem wymyślono nową modę, a opisał ją Washington Post. Jak to mówiliśmy w tych szalonych latach: zrobiła się trzoda. Eksperci natychmiast poinformowali społeczeństwo, że kapsułki są niebezpiecznie dla zdrowia, czasami życia, powinny być stosowane jedynie do prania i pod żadnym pozorem nie wolno ich jeść.

Dobrze, że w Stanach Zjednoczonych są tacy eksperci („amerykańscy naukowcy, którzy dowiedli, że amerykańscy naukowcy nie istnieją”), którzy na zawołanie są w stanie ogłosić nawet najbardziej banalną z banalnych prawd o kapsułkach do prania. Zresztą… nie tylko eksperci zabrali głos.

Uwaga! Woda jest mokra!

Amerykańska Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich (jest takie coś, to nie żart) już kilka lat temu apelowała do rodziców, informując ich, że kapsułki, które ładnie pachną i jeszcze lepiej wyglądają, mogą być potencjalnie niebezpieczne dla małych dzieci i należy je trzymać schowane w taki sposób, żeby dziecko nie mogło ich znaleźć. Dodano, że zawierają „wysoce skoncentrowany, toksyczny detergent”, co przy okazji, jest napisane również na opakowaniu. Za chwilę Komisja poinformuje, idąc śladem pani Magdy Gessler, że kupowana przez Amerykanów woda może być mokra.

Sprawa okazała się rozwojowa. W 2015 roku The Onion, opublikował materiał satyryczny z perspektywy dziecka, które chciało zjeść kapsułki. Miał on przestrzegać rodziców, żeby… no właśnie? Nie dawali dzieciom detergentu do jedzenia?

To jednak nie koniec. Nawet znany i lubiany College Humor stworzył wideo, w którym tłumaczy, już starszym dzieciom, żeby nie jadły kapsułek. W filmie student zjada kapsułkę i ląduje w szpitalu. Aż dziw bierze, że to dzieje się w największym imperium na globie, ale jednocześnie trochę jaśniejsze staje się, dlaczego Amerykanie wybrali pana Trumpa na swojego prezydenta.

Jak wiadomo, małe dzieci chętnie eksplorują, a łazienka to kraina tysiąca zapachów i jeszcze większej liczby kosmetyków. Trudno mieć do dziecka pretensje, że chce dowiedzieć się, do czego służą wszystkie te buteleczki, kapsułki, mydła i płyny. Łatwo zrozumieć tę chęć odkrywania u najmłodszych. Co z nastolatkami?

Nastolatki łykające nieintencjonalnie

Tylko w zeszłym roku centra kontroli zatruć otrzymały raport o ponad 10500 dzieciach, w wieku do pięciu lat, które zatruły się wspomnianymi kapsułkami. W dodatku, w podobnej sytuacji, znalazło się prawie 220 nastolatków i ocenia się, że ponad 25 proc. to intencjonalne spożycie.

Pal licho te 25 proc, mnie zastanawia pozostałe 75 proc. nastolatków, które nieintencjonalnie spożyło kapsułki. Jak to wyglądało? Podczas wstawiania prania, ktoś przypadkiem, spożył trzy kapsułki? Ktoś inny sprzątał łazienkę i połknął dwie podczas wyciskania mopa do wiadra? Może ktoś mył zęby i zamiast pasty nałożył toksyczny detergent? Nie da się tego wytłumaczyć inaczej niż… trzodą! Trzoda, trzoda i jeszcze raz trzoda.

Nowe wyzwanie już zbiera swoje żniwo – aż 37 osób w wieku nastoletnim pożarło kapsułki w 2018 roku. To bardzo wiele, bo przecież dobrnęliśmy dopiero do połowy stycznia. Przed nami jeszcze 11 i pół miesiąca, zatem odsetek amerykańskich nastolatków – intencjonalnie lub nie – może pożreć jeszcze sporo kapsułek.

W tym tempie, do czerwca zatruje się aż 407 młodych Amerykanów. No, chyba że pojawi się nowa moda, która wyprze „tide pod challenge”. Może to być: kto przeżyje zderzenie z rozpędzonym tirem? Ile ciosów nożem sobie zadasz, zanim się wykrwawisz? W końcu czalendż “jak długo wytrzymasz płonąc” już za nami…

Po prostu: trzoda.

Jakub Napoleon Gajdziński
Jakub Napoleon Gajdziński
Rocznik 87, absolwent politologii, historii i dziennikarstwa. Dużo podróżuje, kocha koty i dobre piwo. Tego ostatniego nigdy nie odmawia.
AUTOR

Polecamy

Zobacz też

Jesteś w sieci – jesteś na sprzedaż. Czy Projekt ePrivacy ochroni naszą prywatność?

W czasie gdy cała Polska śledziła strajk głodowy lekarzy, w Europie ważyły się losy jednego z naszych najważniejszych praw - do prywatności w internecie. Dlaczego tak mało mówi się o planowanej regulacji ePrivacy? To mnie nie dotyczy, przecież nie wrzucam nieprzyzwoitych zdjęć do sieci - jeśli jak jedna trzecia Polaków myślisz, że masz kontrolę nad swoją prywatnością, to koniecznie przeczytaj.
Karolina Kowalska
Karolina Kowalska
10 listopada 2017
CZYTAJ WIĘCEJ

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.