Tatuaże – od dawna są powszechne, wciąż wywołują kontrowersje

I jak ty będziesz z tym wyglądać na starość?
4 minuty czytania
1830
1

W czasach, gdy tatuaże nie są już oznaką urzędu szamana ani przestępczej przeszłości, a za odpowiednią opłatą można wykonać sobie naprawdę piękny wzór – wciąż żywa jest debata na temat tego, czy w ogóle powinniśmy je robić. Bo co, jeśli to się komuś nie spodoba?

Tatuaże towarzyszą ludzkości od bardzo dawna. W kulturach pierwotnych przysługiwały szanowanym członkom plemienia lub odznaczały mężczyzn, którzy wyrośli z wieku chłopięcego i stali się wojownikami. W czasach starożytnych z kolei tatuaż był oznaką przynależności, tatuowano bowiem niewolników. Bliżej współczesności zostały przejęte przez organizacje przestępcze jako symbol lojalności, a także przez więźniów (czego się nie robi z nudów).

Tatuaże nie muszą być symboliczne, mają być ładne

Dziś tatuaże to po prostu ozdoba ciała, choć wielu ma wątpliwości co do ich estetycznej funkcji. Czy nadal kryje się za nimi jakaś symbolika? Wiele osób rzeczywiście wybiera takie, które oznaczają coś dla nich ważnego. Inni po prostu chcą mieć na ciele wzory, które im się podobają i pasują do ich codziennego stylu. Nie bez znaczenia jest też moda, choć kierowanie się modą jest dość ryzykowne, jeśli mówimy o ozdobie na – mniej więcej – całe życie.

Przykro mi, skarbie, ale to totalnie niekobiece

Przeciwnicy tatuażu martwią się przede wszystkim tym, jak będą one wyglądać w przypadku zmian kondycji skóry. Oczywiście, że jeżeli ktoś na przykład gwałtownie zmienia masę ciała, to skóra traci jędrność i wytatuowany wzór wygląda gorzej. Na pewno wzór traci także część uroku wraz ze starzeniem się skóry. Wygląd tatuażu w ogóle pogarsza się z czasem i trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że może wymagać poprawienia, bo na przykład kolor wyblaknie. Wygląd ludzkiego ciała też się zmienia w czasie i bliskie jest mi stwierdzenie, że chciałabym, żeby na starość wygląd moich tatuaży był moim największym zmartwieniem.

Wątpliwość budzi też niekiedy bezpieczeństwo wykonania. To rzeczywiście poważna sprawa i bardzo ważne jest, żeby wybierać dobre studia tatuażu, które przestrzegają odpowiednich zasad. Do tatuowania wzoru używa się jednorazowych końcówek, przy każdym kliencie zmienia się jednorazowe podkłady i rękawiczki, a także korzysta się z jednorazowych pojemniczków na barwniki. Wszystkie te rzeczy powinny następnie wędrować do pojemnika na odpady medyczne, a później do utylizacji. W gruncie rzeczy jednak ryzyko zakażenia HIV czy innymi chorobami nie jest większe, niż w nieprzestrzegającym zasad higieny studiu kosmetycznym.

Nie wiesz czy się tatuować? Społeczeństwo ci powie

Gdy przeszukiwałam Google pod kątem opinii o tatuażach, znalazłam przede wszystkim mnóstwo artykułów na temat tatuujących się kobiet. W kolejnych serwisach próbowano ustalić, czy tatuaże są „kobiece”, a jeśli tak, to które takie są, a które nie. Naczytałam się opinii, że Prawdziwa Kobieta powinna nie mieć ich wcale albo tylko subtelne i koniecznie takie, które coś znaczą. Najlepiej, jeśli są to imiona jej dzieci. Winny także być umieszczane w miejscach łatwych do ukrycia pod ubraniem.

„Tatuaż może być ozdobą kobiecego ciała. Jednak koniecznie musi coś oznaczać i pasować do charakteru i urody właścicielki. Powinien być także dyskretny i niewidoczny pod oficjalnym strojem, by nie kusił przypadkowych obserwatorów” – pisze niejaki Bartek, cytowany przez serwis kobietaatrakcyjna.pl. Bartkowi już dziękujemy.

Wyczytałam także, że kobiece ciało jest piękne wyłącznie sauté oraz że widoczny tatuaż może być odebrany jako oznaka odwagi, a tym samym zachęcić mężczyzn do przygody na jedną noc. Serio. XXI wiek, Europa, lepiej nie maluj sobie po ciele, kobieto, bo staniesz się brzydkim i łatwym babochłopem. No chyba, że tatuaż podkreśla akurat twoją oczywistą i nieskończoną miłość do własnych dzieci. Jeśli zaniedbuję tutaj panów, to bardzo przepraszam, ale pierwsze strony Google nie szkolą z tego, czy mężczyznom wolno się tatuować, jak i gdzie. Być może – co za zaskoczenie – mężczyznom nikt w tej sferze nie próbuje aż tyle narzucać.

„Kobiece ciało jest piękne wyłącznie sauté”

Dobrze wykonany tatuaż nie szpeci

Łatwo natomiast znaleźć liczne i dość przerażające przykłady złych prac, które faktycznie szpecą, zamiast zdobić. Dobra wiadomość jest taka, że nawet najbardziej nieudany tatuaż można pokazać artyście, który zrobi cover – czyli tatuaż przykrywający. Istnieją tatuatorzy specjalizujący się w coverach i oczywiście dobrze jest znaleźć naprawdę świetne studio. Możliwe jest także laserowe wywabianie tatuaży, choć raczej nie bez śladu.

Jeszcze lepsza wiadomość jest taka, że jeśli od razu wybierzesz dobrego tatuatora i dobre studio, a wzór naprawdę przemyślisz, to możesz mieć na ciele przepiękną ozdobę na długie lata. A że to się komuś nie spodoba? Na szczęście nie trzeba się podobać każdemu. Na szczęście moje ciało to moja sprawa, a inni niech po prostu spadają.

Luca Olga Machuta-Rakowska
Luca Olga Machuta-Rakowska
Piszę do internetu od ponad dziesięciu lat, najpierw dla agencji interaktywnych i klientów indywidualnych, a obecnie dla IgiMag, Tatento, Kwartalnika Laktacyjnego i na swojej stronie Milk Power. Umiem w social media, blogi i parę innych rzeczy. Lubię NVC, Rodzicielstwo Bliskości i szalenie interesują mnie relacje. Ponad trzy lata temu ukończyłam kurs dla Promotorek Karmienia Piersią i od tej pory działam na poletku laktacyjnym. Pasjami kocham jeść, ale nie cierpię gotować.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Plus size nie istnieje!

Od zawsze kibicowałem ludziom, którzy walczą o normalność. Oczywistym więc wydało mi się, że wesprę dziewczyny o pełniejszych kształtach w pokazaniu światu, że piękno nie kończy się na rozmiarze 32. Po latach jednak zrozumiałem, że popełniłem błąd. Dlaczego?
Elvis Strzelecki
Elvis Strzelecki
18 września 2017
CZYTAJ WIĘCEJ