Znajduję w tej bajce o islamie masę hipokryzji! [LIST]

3 minuty czytania
772
1
Listy od czytelników
Listy od czytelników
26 lutego 2018

“Europejczykowi jest tam dobrze, bo tanio, może żyć, jak chce, ale mówić, co chce tylko pod warunkiem, że ma dom na Malcie i pieniądze zarabia, korzystając z zachodniej wolności słowa, na zachodzie!” – pisze Czytelniczka, odnosząc się do opublikowanego przez nas wywiadu z Piotrem Ibrahimem Kalwasem.

Islam jest wspaniały, daje poczucie bezpieczeństwa, ale lepiej mieszkać na Malcie. Ludzie przyjaźni, ale nigdy nie mówią, co tak naprawdę myślą. Bardzo religijni, bo to organizuje życie i daje poczucie bezpieczeństwa. Potrzebują jednak kuli, w formie rytuałów, czyli poczucia wewnętrznego nie mają.

Połowa populacji żyje w uzależnieniu

Wspaniała kultura, ale z racji dosłownej interpretacji Koranu, napisanego piętnaście wieków temu, choć w średniowieczu zdecydowanie górowała nad europejską, obecnie jest archaiczna. By korzystać z postępu, trzeba go szukać na zachodzie, np na Malcie.

Żyjąc na miejscu trzeba płacić podporządkowaniem. Można pisać co się myśli, ale na Malcie, bo obowiązuje tylko jedna prawda, ta rządowa.

Połowa populacji, czyli kobiety uzależnione od mężczyzn, ale łaskawie mają dostęp do aborcji, do tego nie kamienują ich, łaskawcy! Kobietom jest dobrze? Bo nic nie robią i nie myślą, jeśli są żonami bogaczy? Bo harują jak woły, jeśli mąż bez grosza? Bo muszą akceptować następne żony, jesli męża na to stać finansowo. Poślizg w obyczajowości, to drobiazg. Wiadomo,  koniec ramadanu, kiedy to panowie już nie mogą.

Męska wersja różni się zdecydowanie od kobiecej!

Wspaniała kultura, ale z racji dosłownej interpretacji Koranu, napisanego piętnaście wieków temu, choć w średniowieczu zdecydowanie górowała nad europejską, obecnie jest archaiczna

Czy islam różni się aż tak od polskiego katolicyzmu?

Ale obecnie polska wersja katolicyzmu nie koniecznie się rożni od islamskiego Egiptu. Widzę uderzające  podobieństwo.

Polacy również, by skorzystać z dotacji unijnych udawali Europejczyków, ale jak dotacje popłynęły, to się okazało, że de facto, wartości Europy zachodniej również ich przerażają. Równie w pogardzie mają naukę.

Religię, choć jej pozwalają ingerować w każdy aspekt życia, też jak hipokryci muzułmańscy, traktują użytkowo i rytualnie. Jej ewentualny sens ich nie interesuje. Uchodźców nie przyjmują, Byle jajeczko na Wielkanoc, śledzik na Boże Narodzenie, a później, hulaj dusza, piekła nie ma. Tak samo muzułmanie traktują swoje święta. Ramadan, to okres postu w dzień, któremu powinna towarzyszyć refleksja,  ale towarzyszy niewyobrażalne obżarstwo i rozpusta w nocy.

Obie religie obsesyjnie próbują kontrolować seksualność kobiet, bo lokalnych samców ona przeraża.

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego autor musiał aż zmienić religię! Oczywiście abstrahując od cieplejszego klimatu, pięknych pejzaży i kuchni orientalnej.

Zachwyt Europejczyka

Sama spędziłam z mężem dwa lata w Rabacie. Byłam oczywiście zachwycona widokami, zabytkami, kuchnią, muzyką, oraz niezwykle wysokim poziomem prasy w języku francuskim, ale jednocześnie zdawałam sobie sprawę, że to zachwyt Europejki, która miała nieograniczony niczym dostęp do nauki, pozycję w rodzinie równą mężowi,  nie musiała korzystać z lokalnej służby zdrowia, mogła się realizować wg własnego pomysłu, a nie społeczeństwa, które ją otacza.

Bo moje dwie sąsiadki, mieszkające w dwóch oddzielnych willach, żony jednego architekta, wprawdzie miały wszystko, ale spędzały czas na dolce farniente. Analfabetki w norkach! Moja gosposia zaś pracowała na męża, który sobie do jej mieszkania wziął inną, bo.. przed operacją serca, nie mogła mu chwilowo dogadzać. Itd.

Jeśli islam jest tak wspaniały, to dlaczego państwa islamskie są tak opresyjne. Dlaczego nawet państwa islamskie, które mają niewyobrażalne dochody z ropy, nie mają wybitnych naukowców i centrów naukowych, wspaniałego przemysłu, wynalazców, wybitnych artystów,  sportowców, a poziom ich życia całkowicie zależy od kreatywności państw zachodnich?

Europejczykowi jest tam dobrze, bo tanio, może żyć, jak chce, ale mówić, co chce tylko pod warunkiem, że ma dom na Malcie i pieniądze zarabia, korzystając z zachodniej wolności słowa, na zachodzie!

Oto do czego prowadzi medytacja religijna.Piszę religijna, bo katolicka Polska, pod światłą dyrekcją  doktorów kościoła, zbliża się w szybkim tempie do islamskiego ideału!

Chciałabym tego pana zobaczyć i posłuchać, gdyby rzeczywiście, bez możliwości ucieczki, musiał w tym cudownym Egipcie mieszkać tak naprawdę!

M.

***

Autorka otrzymuje w podziękowaniu za list książkę „Miłość” Ignacego Karpowicza.

Piszcie do nas: listy@igimag.pl

Listy od czytelników
Listy od czytelników
Ludzie listy piszą, a redakcja IgiMaga czyta i publikuje, jeśli coś wyda nam się ważne, ciekawe lub poruszające. Piszcie do nas na adres: listy@igimag.pl.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Wywiad

„W wielu rzeczach związanych z islamem oszukiwałem się”. Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

Polski pisarz, kosmopolita i wyznawca islamu, który uważa się za muzułmańskiego liberała, odpowiada na wszystkie “niewygodne” pytania, związane z obawami przed islamem w Europie. Co to jest takija, taharusz i czy wszyscy uchodźcy to dżihadyści?
Edyta Ochmańska
Edyta Ochmańska
19 lutego 2018
CZYTAJ WIĘCEJ