Pardwy, trznadle, cietrzewie… Co jadano na dworze króla Jagiełły?

6 minut czytania
2376
2

Wszyscy znamy króla Władysława II. Jagiełło był Najwyższym Księciem Litewskim oraz królem Polski, założycielem dynastii Jagiellonów, pogromcą Krzyżaków oraz fundatorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Te fakty pamiętamy ze szkoły, ale niewielu wie, co król Jagiełło jadał. I tym się właśnie zajmiemy.

Zacznijmy od najważniejszego pytania: skąd czerpiemy wiedzę na temat tego, co król Jagiełło jadał? Wbrew pozorom wiemy nadspodziewanie dużo. Historia okazała się dla nas łaskawa pod tym względem, ponieważ zachowały się, choć tylko we fragmentach, niemniej bardzo dokładne rachunki wydatków na produkty przeznaczone dla królewskiej kuchni. Powinniśmy być nader wdzięczni ówczesnym „księgowym”, bo to właśnie oni przekazali nam wiedzę na temat kulinarnych upodobań pogromcy Zakonu.

Królewska kuchnia postna

Nikogo nie powinno dziwić, że w czasach króla Jagiełły, tak jak i w całym średniowieczu, ściśle przestrzegano postu. Miał on głęboką motywację religijną, wspieraną autorytetem Kościoła. Z jednej strony pokutowano, z drugiej poszczono na „chwałę Boga”. Mniej pobożni również pościli, choćby ze strachu przed innymi oraz gniewem Bożym, który karał za brak umartwień. W ciągu roku przypadało bardzo wiele dni postnych. Były to wszystkie wigilie ważniejszych świąt, dni Świętych Pańskich, dni pokutne oraz każdy piątek. W te dni na dworze jedzono tylko raz dziennie, potrawy były jarskie, bez nabiału i tłuszczów zwierzęcych. „Jedzono wówczas tylko raz dziennie. No i był czterdziestodniowy Wielki Post, gdy też jedzono tylko jeden posiłek dziennie, bardzo jarski, bez nabiału i tłuszczów zwierzęcych, tylko w niedziele można było zjeść dwa takie posiłki. Ponadto w każdą środę i sobotę obowiązywała wstrzemięźliwość od mięsa. Sam Jagiełło przez cały rok w każdy piątek suszył o chlebie i wodzie. Obecni w otoczeniu Jagiełły wyznający prawosławie liczni Rusini pościli więcej od chrześcijan łacińskich, za to jedli mięso w soboty” – tłumaczy wybitna znawczyni tematu, dr Helena Kręt.

Mało mięsa i nabiału, dużo kasz, pieczywa i ziół

Nie wszyscy jednak pościli – „nieochrzczeni” nie musieli tego robić. Dotyczyło to choćby Tatarów, którzy współpracowali z Litwinami już od dawna. Zresztą… obecność Tatarów na dworze oraz fakt, że nie pościli był uznawany za zgorszenie przez gości króla z zachodu Europy. Polacy i Litwini nie zwracali na to uwagi, bądź siedzieli cicho z obawy przed gniewem Władysława.

„W dni postu jedzono więcej chleba. Mięsiwa zastępowano rybami. Rybą wykwintną był łosoś, ale i sum. Jagiełło nie gardził płotkami i leszczami. Panie raczyły się rakami i węgorzami. Wszyscy od króla po pachołka zjadali dużo śledzi. Kupowano ryby świeże i suszone. Podstawą menu, nie tylko zresztą postnego, były kasze, groch, kapusta  biała i „czarna” świeża i kiszona, rzadziej soczewica, dla Litwinów rzepa. W okolicy Siewierza do dziś na Wigilię gotują „siemieniotkę”, czyli zupę z siemienia konopnego. Zachowane rachunki wskazują, że taka zupa była wigilijnym daniem już w końcu XIV wieku. Może już wtedy jedzono kluski z makiem” – podpowiada dr Kręt.

Król na miarę wieku

Jagiełło był bez wątpienia wybitnym politykiem, sprawnym i mądrym królem oraz genialnym dowódcą wojskowym. Takim go znamy i nie ma w tym obrazie żadnego fałszu. Już od początku nie miał lekko, ponieważ urodził się jako szósty lub ósmy potomek pary książęcej na Litwie. Jednak to właśnie jego Olgierd, ojciec Jagiełły, wybrał na swojego następcę. W tym czasie Litwa była jednym z najpotężniejszych państw na wschodzie Europy, choć Litwini stanowili w swoim państwie zaledwie 10 proc. ludności. Reszta terenów rządzonych przez ród Giedyminowiczów to ziemie ruskie. W chwili urodzin przyszłego króla Polski władzę na Litwie sprawowali Olgierd i Kiejstut. Jagiełło sporo się jeszcze namęczy, zanim wywalczy dla siebie pełnię władzy, a nawet później, gdy będzie już królem Polskim, książę Witold, syn Kiejstuta, będzie przeciwko niemu występował i to często u boku znienawidzonych na Litwie i w Koronie, Krzyżaków.

Portret Władysława Jagiełły z XVI w., obraz znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu (fot. Wikimedia Commons CC-BY-SA-3.0)

Jagiełło swoją podróż do tronu Piastów rozpoczyna od szukania sojuszników przeciwko Witoldowi i stojącemu za nim Zakonem. Naturalnym wyborem wydawało się królestwo Polskie od 1384 roku rządzone przez Jadwigę Andegaweńską. W 1385 roku Jagiełło wydaje akt krewski, w którym zobowiązuje się do zawiązania unii personalnej między Koroną a Litwą. Rok później na sejmie walnym w Lublinie zostaje wybrany królem Polski, a podczas chrztu przyjmuje imię Władysław, nawiązując do króla Łokietka oraz św. Władysława, króla Węgier.

Jednak bez wątpienia największym osiągnięciem króla Władysława była Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim, którą Jagiełło wygrał tak bardzo, jak bardzo przegrał traktaty pokojowe. Choć w pogromie pod Grunwaldem poległ Wielki Mistrz Urlich von Jungingen, to Jagiełło wstrzymał marsz na Malbork, główną siedzibę Krzyżaków, obawiając się, że całkowita likwidacja państwa zakonnego zbytnio wzmocni Witolda, którego mianował dożywotnim namiestnikiem Litwy.

Mimo wszystko pod Grunwaldem Jagiełło nie tylko złamał potęgę Zakonu, który wydawał się niezwyciężony, ale również zabił kwiat rycerstwa europejskiego, które stawiło się na wezwanie Wielkiego Mistrza.

Jedno jest pewne – nie dokonałby tego z pustym żołądkiem.

Nie samym postem król żyje

Nie po to zostaje się królem Korony, Najwyższym Księciem Litewskim, panem ziemi krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej, Kujaw, Pomorza i Rusi Czerwonej, by jadać jedynie postne potrawy.

Wojciech Gerson ”Kiejstut i Witold więźniami Jagiełły” (Wikimedia Commons CC0)

Na stole Jagiełły znajdziemy ogromną ilość rozmaitych mięsiw. Szynki oraz pieczyste były dostępne dla wszystkich dworzan – od najniższych, po najwyższych. Jedzono sporo wieprzowino i wołowiny. Litewsko-ruska służba króla gustowała w baraninie. Król i jego najbliższy krąg uwielbiali, sądząc z ilości zamawianego drobiu, potrawy z kurczaka i gęsi. Te ostatnie uchodziły za najbardziej wykwintne i nie były dostępne dla wszystkich. Panie, na czele z królową Jadwigą, jadały pardwy, trznadle, cietrzewie z dodatkiem lub nadzieniem z gruszek.

„Oprócz mięsa jadano dużo nabiału. Sery, jaja jedzono w czystej postaci lub używano jako składniki potraw. Używano też niemało masła, mleka i śmietany. Na każdy posiłek gotowano kaszę. Do królewskich kuchni zawsze, szło dużo jarzyn: marchwi, pietruszki, cebuli, kapusty, buraków ćwikłowych chrzanu i różnego rodzaju rzodkwi. W sezonie jadano potrawy z grzybów. Litwini lubili rzepę. Przyrządzano też potrawy z dodatkiem maku” – tłumaczy dr Helena Kręt.

Jeśli chodzi o przyprawy to najpopularniejsza była sól, choć wcale nie była tania. W kuchni królewskiej znajdziemy również pieprz, cynamon, muszkat, szafran, anyż, a nawet figi, rodzynki, migdały oraz cukier. Ten ostatni był używano bardzo rzadko i na co dzień stał zamknięty wraz z najdroższymi i najtrudniejszymi do zdobycia korzeniami w królewskiej spiżarni. Ponadto w królewskim ogródku hodowano koper, szczypiorek, czosnek i rzeżuchę oraz chrzan.

Co pił król Jagiełło?

Legenda głosi, że wzorem swojego ojca Olgierda, Władysław II pił tylko wodę. Czy to prawda? Trudno powiedzieć. Jeśli chodzi o dni postne – z pewnością. W innym wypadku jest to raczej wątpliwe – zarówno jeśli mowa o Olgierdzie, jak i Jagielle.

„Narodowym napojem Polaków – od najważniejszych dostojników do po ubogich kmiotków było piwo. Piwo piły również panie wszystkich stanów, a nawet prawdopodobnie i dzieci. Znano też jakiś napój zbliżony do wódki. Przebywający na dworze Jagiełły litewscy książęta popijali miód… Natomiast wychowana w obszarze kultury wina królowa Jadwiga, po przybyciu do Polski, pila piwo. Wino pojawiało się na królewskich stołach tylko przy nadzwyczajnych okazjach. W środowisku dworskim mleko nie było lubianym napojem. Być może piły je warstwy uboższe” – tłumaczy badaczka kuchni dworskiej.

Jak wyglądały uczty na dworze w Krakowie? „Zapewne abstynencja Jagiełły wpływała na kulturę królewskich biesiad. Uczty były rodzajem spotkania towarzyskiego, gdy to załatwiano wiele spraw. Prowadzono zatem poważne rozmowy, ale też słuchano muzyki w wykonaniu ruskich gitarzystów i flecistów. Źródła jednak nie wskazują na występy błaznów i kuglarzy” – mówi dr Kręt.

Co tam kucharz dziś szykuje?

Przekazy mówią, że król nie jadał zwykłych posiłków, ani nie ucztował w towarzystwie swych kolejnych żon. Do stołu zasiadał wyłącznie z panami, królowe i damy dworu miały odrębny stół i tam raczyły się wymyślnymi posiłkami przygotowywanymi przez najlepszych kucharzy Korony, Litwy i Rusi.

Na dworach europejskich w tym czasie panował obowiązkowy i bardzo skomplikowany ceremoniał. Jagiełło ograniczył go do niezbędnego minimum. Największe uczty odbywały się w Zapusty, czyli przed i po Wielkim Poście oraz na Wielkanoc.

Na koniec warto jeszcze dodać, że król Jagiełło i królowa Jadwiga mieli osobne kuchnie i osobnych kucharzy. Nie był to wynik sporu rodzinnego, a raczej upodobań żywieniowych obojga władców. Warto również wiedzieć, że z czasów Jagiełły do naszych przetrwały przywiezione do Korony przez Rusinów pierogi z serem.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Jakub Napoleon Gajdziński
Jakub Napoleon Gajdziński
Rocznik 87, absolwent politologii, historii i dziennikarstwa. Dużo podróżuje, kocha koty i dobre piwo. Tego ostatniego nigdy nie odmawia.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Kulinaria

Kuchnia dawnych Słowian. Zioła i przyprawy

W Polsce istnieją rodzimowiercy, miłośnicy kultury słowiańskiej oraz turbosłowianie (ci goście od Wielkiej Lechii). Całe szczęście jest również skromna grupka pasjonatów, którzy uwielbiają kuchnię dawnych Słowian. Jak wiadomo żadna potrawa nie może się obejść bez ziół oraz przypraw. Tak myśleli również nasi przodkowie.
CZYTAJ WIĘCEJ