Polska psychiatria – zapytaj, o co chcesz [AMA]

3 minuty czytania
436
0
Igimag_redakcja
Igimag_redakcja
11 kwietnia 2018

Po naszych dwóch publikacjach, poświęconych problemom polskiej psychiatrii, zostaliśmy zalani wiadomościami od naszych Czytelników: pacjentów, ich bliskich oraz pracowników służby zdrowia. Jeden z nich zgodził się anonimowo odpowiedzieć na pytania związane z tym, jak funkcjonują oddziały psychiatryczne. Zbieramy więc pytania od Was!

“Stare, niewygodne łóżka, ciasnota i zaduch na salach, na których tynk odłazi liszajami z sufitów, zimno i smród na korytarzach? Norma, którą trudno zmienić, bo bez finansów pewne rzeczy trzeba robić po kawałku. Weźmy na przykład taki remont. Trwają właśnie zajęcia indywidualne z terapeutą, a za ścianą wiercenie i borowanie. Zdrowy człowiek dostałby szału, próbując w takich warunkach poradzić sobie z problemem, który go przerasta” – napisała Nika Brassel w tekście „Polska psychiatria: wszyscy są zgodni, że tak źle jeszcze nie było”.

Czytaj całość

Rozpaczliwego obrazu nędzy, niedofinansowania i braków dopełniła Katarzyna Szczerbowska, koncentrując się na problemach psychiatrii dziecięcej („Brakuje lekarzy, terapeutów, miejsc na oddziałach dla dzieci – psychiatria dziecięca w Polsce nie istnieje”):

“Aby spełnić standardy WHO powinno być 10 psychiatrów na 100 tys. populacji dzieci i młodzieży. Obecnie jest czterech. Tych faktycznie leczących dzieci jest jeszcze mniej. Mamy w Polsce 400 psychiatrów specjalizujących się w leczeniu dzieci, a zapotrzebowanie to minimum 1500 takich lekarzy. Jedyne czego nie brakuje – to dzieci oczekujące na pomoc”.

Czytaj całość

„Krótki survival guide bycia osobą chorą psychiczną w Polsce”

Moglibyśmy użyć wyświechtanego zwrotu, że po tych dwóch tekstach “w naszej redakcji rozdzwoniły się telefony”, ale kto dziś dzwoni? Za to redakcyjne skrzynki mailowe i nasze prywatne na Facebooku zapełniły się wiadomościami od ludzi, chcących opowiedzieć o swojej gehennie. Pisali pacjenci, ich bliscy, lekarze. Niemal wszyscy z poczuciem beznadziei i przekonaniem, że jeśli problemy polskiej psychiatrii nie zostaną wyciągnięte w pełni na światło dzienne i dokładnie rozpoznane, to nie ma szans na rozpoczęcie procesu naprawczego.

Z publicznie dostępny komentarzy zacytujemy dwa, też niewesołe:

“Miałam 13 lat, kiedy po raz pierwszy postanowiłam popełnić samobójstwo. Nie wysłano mnie do żadnego szpitala, ale zajął się mną psychiatra dziecięcy. Naćpał mnie tak, że przez dwa tygodnie spałam po 20-22 godziny na dobę i wyraźniej pamiętam swoje sny, niż jawę.

Miałam 25 lat, kiedy po raz ostatni próbowałam popełnić samobójstwo. Wysłano mnie do psychiatry na NFZ. W ciągu 30-minutowej wizyty lekarka opierdoliła mnie jak nikt nigdy, zaleciła terapię u psychologa, żeby lepiej radzić sobie ze stresem i poleciła drastycznie zmienić otoczenie (…)”.

“Krótki survival guide bycia osobą chorą psychiczną w Polsce: jeżeli to możliwe to nie przyznawaj się absolutnie nikomu oprócz swojego lekarza psychiatry, że jesteś chory – absolutnie nic dobrego cię nie spotka z tego tytułu, wyłącznie ostracyzm, odrzucenie lub w najlepszym razie lekceważenie. Szukaj dobrego lekarza do skutku – tj. myślącego, słuchającego praktyka. Nie łudź się, że prochy albo pobyt w szpitalu cię wyleczą – jesteś z tym do końca życia. Na złe i gorsze. Nie żyj swoją chorobą, zorganizuj sobie życie tak, żeby nie mieć czasu na chorowanie. Pamiętaj, że nawet przy dobrym lekarzu, prochach, życiowym ogarnięciu będziesz mieć złe okresy i pogódź się z tym, tak samo jak chorzy na reumatyzm są pogodzeni z tym, że czasem boli i nic się z tym zrobić nie da”.

AMA – Ask me anything

Między innymi napisał do nas też przedstawiciel średniego personelu medycznego, zatrudniony na jednym z oddziałów psychiatrycznych. Zaoferował, że chętnie podzieli się swoją wiedzą na temat tego, jak takie oddziały funkcjonują, jak wygląda codzienność pacjentów, z jakimi problemami borykają się pracownicy i rodziny pacjentów.

Zbieramy więc pytania! Zdecydowaliśmy się na formułę AMA (Ask me anything, czyli pytaj, o co chcesz). Nie ma więc złych czy niewygodnych pytań – poza tymi, które godziłyby w anonimowość naszego rozmówcy. Następnie przekażemy pytania i opublikujemy wszystkie odpowiedzi na naszych łamach.

Pytania możecie zostawiać w komentarzach lub wysłać na adres: listy@igimag.pl. Czekamy do piątku 20 kwietnia.

Igimag_redakcja
Igimag_redakcja
Tematyka, jaką poruszamy w IgiMagu, obejmuje kulturę, sztukę, podróże, kulinaria, lifestyle, technologię i motoryzację. W części magazynowej publikujemy wywiady z ciekawymi ludźmi, dłuższe teksty dotyczące interesujących i niewyeksploatowanych tematów oraz blok poświęcony nauce w ujęciu popularnym. Chcemy tworzyć taki serwis, jaki sami lubimy czytać.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Skazani na wieczny głód – życie z zespołem Pradera-Williego

Wyobraź sobie, że jesz bułkę z serem i szynką. Nie najadłeś się, więc sięgasz po drugą, potem trzecią, czwartą… Wciąż czujesz głód. Gdy już wyjesz całą zawartość lodówki, przetrząsasz kuchenne szafki i pochłaniasz wszystko, co ci wpadnie w ręce. Nawet budyń w proszku. Twój żołądek pęka w szwach, ale mózg nadal wrzeszczy: "Jeszcze!"
Beata Turska
Beata Turska
18 marca 2018
CZYTAJ WIĘCEJ