Czy mężczyźni boją się silnych kobiet?

3 minuty czytania
2877
25
Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
9 maja 2018

Odsłuchaj

Singielki, gotowe zmienić swój status na zajęte, często przyczyn swojej samotności szukają w awersji mężczyzn do silnych i niezależnych kobiet. Czy to jest dobry trop?

Przychodzi taki moment i jest to najczęściej piątkowy wieczór, że kobieta singielka otwiera wino. Ta sparowana też, ale ją zostawmy. Otwiera to wino, odpala Netfliksa i prędzej czy później dzwoni do przyjaciółki też singielki i razem próbują wpaść na pomysł, dlaczego nadal nikogo nie mają. Daję sobie uciąć kawałek dowolnej części ciała, że większość z nich prędzej czy później dojdzie do wniosku, że faceci ich nie chcą, wszak boją się ich siły i niezależności.

Tylko bluszcz!

Tego, że się na mężczyznach nie wieszają, że na randce same za siebie chcą płacić, że w łóżku wiedzą czego chcą i w życiu w sumie też. Za to faceci wolą kobiety młodsze, głupsze, zagubione, dla których będą przewodnikami, które oczarowane i zachwycone piszczeć będą, bo oto ich misiaczek wygrał bieg firmowy na pięć kilometrów. A my, kobiety niezależne, trzeci w  tym roku maraton biegniemy, po głowie chodzi nam triathlon, więc pewnie byśmy o ego misiaczka tak nie zadbały jak jego bluszcz-kobieta! Nam trudno zaimponować, my nie piszczymy z byle powodu i mamy za swoje! Samotność to cena, jaką płacimy za siłę i niezależność.

Mężczyźni wcale nie stronią od kobiet, które nie potrzebują, by się nimi opiekować non stop

Tylko że to wszystko to trochę nieprawda. Mężczyźni wcale nie boją się silnych kobiet, wcale nie stronią od tych niezależnych, które robią karierę, które próbują zmienić świat, które nie potrzebują, by się nimi opiekować non stop. Najpierw jednak, nim zdradzę dlaczego tak uważam, ustalmy kim w ogóle jest silna kobieta lub silny człowiek, bo to w sumie jedno i to samo.

Siła to nie hajs i kariera

Ktoś silny i niezależny to bez wątpienia ktoś, kto sobie radzi z życiem i sobą. Kto, wpadając w kłopoty, potrafi otrzepać kolana i cisnąć od nowa. Owszem, po drodze może się załamać, ale umie się podnieść i iść dalej. Miarą siły nie jest brak upadków, a umiejętność podnoszenia się (sorry za kołczing!). Osoba silna i niezależna potrafi, będąc zdana sama na siebie, poradzić sobie. Do tego potrzebuje mieć wewnętrzny spokój i harmonię. To sto razy ważniejsze niż zawrotna kariera i miliony na koncie. Owszem, one mogą się pojawić, ale same w sobie nie świadczą o sile. Bywa – choć nie jest to żadną regułą – że osoby finansowo ustawione, które wspinają się po szczeblach kariery są w środku totalnie kruche, niepoukładane i rozsypane. I to jest prawdziwy problem z nimi.

Powód leży gdzie indziej

Jeżeli więc zawrotna kariera idzie w parze z absolutnym burdelem w głowie, to tak – faceci będą mieli kłopot z „silnymi” kobietami (i odwrotnie, ale dziś nie o tym!). Bo owe siłaczki często muszą wszystko kontrolować, nie są w stanie zaufać, traktują facetów jak dzieci, podważają ich męskość, wychowują, wyśmiewają, ustawiają, oczekują jeszcze więcej niż od siebie, bo partner musi inspirować, oraz zawsze i wszędzie podkreślają, że im mężczyzna nie jest do niczego potrzebny. Jeśli mają do tego wpojony obraz prawdziwego faceta, który nigdy nie płacze, bo inaczej jest frajerem, to ja się wcale nie dziwię, że związek z taką kobietą jest wyzwaniem, którego podjęcie jawi się jako mniej atrakcyjne niż skakanie na bungee przez cały tydzień.

Siłaczki muszą wszystko kontrolować

To jednak nie oznacza, że faceci nie lubią kobiet niezależnych i silnych. Nie lubią takich, które nie są wspierające, dla których siła to umiejętność stawiania na swoim, które wszystko muszą mieć tak, jak sobie zaplanują, które dyrygują i rządzą, które – po prostu – nie są partnerkami, a despotycznymi szefami.

Przyczyn, że świetne babki nie układają sobie życia jest cała masa – od zwyczajnego niefartu zaczynając, na zbyt dużych wymaganiach kończąc. Ale na pewno przyczyną nie jest strach mężczyzn przed siłą kobiet. Nie róbmy z facetów idiotów, którzy w obliczu babki na stanowisku, z wysokim IQ i grubym portfelem trzęsą portkami.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

 

Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
Rocznik '86, absolwentka polonistyki, zawodowo klepie teksty, prywatnie i od czasu do czasu – męża. Social media sierota, która prowadzi bloga www.znetawziete.pl.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Opinie

Dziś prawdziwych mężczyzn już nie ma, czyli o dyskryminacji facetów i ucinaniu im jaj

Bardzo często mówi się o dyskryminacji kobiet i seksizmie, który uderza właśnie w nas. Ale dziś chcę porozmawiać nie o dyskryminacji kobiet, a mężczyzn. Tak, seksizm, moi drodzy, działa w dwie strony.
Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
22 sierpnia 2017
CZYTAJ WIĘCEJ