Pan prezydent tańczy, czyli rzecz o politycznych pląsach

3 minuty czytania
1045
0
Anna Godzwon
Anna Godzwon
7 czerwca 2018

Odsłuchaj

Dał nam przykład Aleksander Kwaśniewski w 1995 roku, w zamierzchłych czasach pierwszej ery disco polo (tak, tak, było jeszcze coś przed Sławomirem). Jego taniec podzielił Polskę i wyznaczył do dziś obowiązujące standardy wobec politycznych pląsów. Albo się je kocha, albo nienawidzi.

Wspomniany Kwaśniewski podczas jednego z wieców kampanii wyborczej tak bardzo zapamiętał się w tańcu do wyborczej piosenki, śpiewanej przez zespół Top One, że kraj jak długi i szeroki zachwycił się/zażenował się (niepotrzebne skreślić) i w zachwycie/ żenadzie pozostał (jak wyżej).

Bycie politykiem nie jest łatwe

Co robi zwykły człowiek, gdy grają „pod nóżkę”? Ano przytupuje. Podryguje. Gibie się. Kołysze. Nie może usiedzieć w miejscu. W końcu rusza w niczym nieskrępowane tany. Brata się w tańcu ze współrodakami. Idzie w odbijanego. Wygina śmiało ciało. A co robi polityk? Bardzo często to samo. Ale w przypadku polityka, a jeszcze bardziej Bardzo Znanego Polityka taniec urasta do rangi narodowej. Tany a sprawa polska. Oto czym w ostatnich dniach żył mój kraj.

Bycie politykiem generalnie nie jest łatwe. Nie dość, że ostatnio obcięli pensje, to jeszcze nie można nic normalnego zrobić, bo co ludzie powiedzą. Suweren jak ma ochotę tańcować, to tańczy, a tu sztabowcy kręcą głowami, mówią, że to obciach, że nie wypada, że godność urzędu. Jest jednak tak, że co dla jednych jest nie do przyjęcia, to dla drugich wprost przeciwnie. Polityk pokazuje przecież ludzką twarz, brata się z wyborcami, swój chłop, do tańca i do różańca. Choćby spece od politycznego marketingu się zżymali, to ludzie w większości lubią, jak ktoś znany z napuszonych wystąpień w telewizorze, okazuje się jednak normalny. I zatańczy, i zaśpiewa. Przypomnijmy, że gotowość do takich zachowań przed komisją do spraw afery Rywina deklarował wyżej wspomniany prezydent Kwaśniewski, ale komisja głosami jego lewicowych kolegów pozbawiła wyborców możliwości obejrzenia po raz drugi ówczesnego prezydenta w pląsach i zablokowała jego zeznania w tej sprawie.

Kto nie tańczy, ten z policji

Wierchuszka Prawa i Sprawiedliwości nie raz bujała się w rytm pieśni religijnych na urodzinach Radia Maryja. Prezes obok Zbigniewa Ziobro, Antoni Macierewicz obok Mariusza Błaszczaka, a minister Kempa to nawet śpiewała. Była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga puściła się w tany w Portugalii podczas jednego z unijnych szczytów. Beata Szydło, gdy jeszcze była kandydatką na urząd premiera, została porwana do tańca podczas wizyty w Bełchatowie. Nawet politycy PSL nakręcili jeden klip wyborczy, w którym próbowali tańczyć, ale widać było, że nie nawykli. Jeden z liderów Ruchu Narodowego, Krzysztof Bosak, znalazł się nawet w Tańcu z Gwiazdami – widzowie doceniali jego wyczyny na parkiecie, bo dotańczył aż do półmetka programu. Na lednickich polach tańczyli i Andrzej Duda, i Bronisław Komorowski – zresztą do tej samej piosenki, którą śpiewają i tańczą razem wszyscy uczestnicy spotkań młodych pod Bramą – Rybą.

Polska wojenka dwóch zwaśnionych politycznych plemion dosięgła więc także tańca. Przez media przetoczyła się fala zachwytu i oburzenia. A co ma zrobić prezydent, którego młodzi ludzie proszą do tańca? Odmówi, to wyjdzie na sztywniaka. Pójdzie w tany, to go wyśmieją. I tak źle, i tak niedobrze. Być może, jak napisał na Twitterze jeden z moich znajomych, memogenność prezydenta Dudy zaważyła na tym, że śmiech się poniósł przez Polskę. A ja myślę, że tysiące młodych ludzi były zachwycone tą chwilą, kiedy głowa państwa była z nimi w tym radosnym momencie. I setki tysięcy przed telewizorami też.

Szczęśliwy mój kraj, który nie ma większych problemów.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Anna Godzwon
Anna Godzwon
Dziennikarka, urzędniczka, rzeczniczka, specjalistka od politycznego PR. Zaczynała w Rozgłośni Harcerskiej, była sprawozdawcą parlamentarnym Polskiego Radia i naczelną Polskiego Radia24. Po przejściu na ciemną stronę mocy organizowała posłom konferencje prasowe, prezydentowi Komorowskiemu oprawę medialną, a prezydentowi Obamie dwie wizyty w Polsce. Przeprowadziła Państwową Komisję Wyborczą przez czas zmian prawa wyborczego, a z wiosną poszła na swoje.
Wciąż ma serce po radiowej stronie. Jest niepijącą alkoholiczką, psychofanką U2, lubi, kiedy gapi się na Bałtyk, a Bałtyk na nią. Nie zaśnie, jak nie przeczyta choćby kilku stron książki. Lubi fotografować, jeść, podróżować i pisać.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Opinie

O gaszeniu pożarów (nie tylko na wysypiskach)

Od kilkunastu dni z kolorowych pasków telewizji informacyjnych nie schodzą doniesienia o kolejnych pożarach na wysypiskach śmieci. Paliło się już w Zgierzu i Warszawie, Trzebini i Wszedzieniu - w sumie od początku roku, jak podaje ministerstwo środowiska, takich pożarów było już ponad 60. Premier i ministrowie mówią o mafii śmieciowej, zapowiadają walkę z nią za pomocą rozwiązań ustawowych, strażacy gaszą hałdy odpadów, a Polacy, którzy mieszkają blisko wysypisk, pewnie z trwogą spoglądają za okna.
Anna Godzwon
Anna Godzwon
2 czerwca 2018
CZYTAJ WIĘCEJ