VAT-em w Noc Muzeów. Czy to już koniec darmowej kultury?

5 minut czytania
676
0
Anna Godzwon
Anna Godzwon
30 czerwca 2018

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Rządowe służby zgodnie z politycznymi wytycznymi szukają wszelkimi sposobami zwiększenia wpływów do budżetu z tytułu VAT i oto znalazły – muzea!

Rząd Mateusza Morawieckiego stawia sobie za jeden z celów uszczelnienie wpływów z VAT.  I bardzo dobrze. Różnego rodzaju mafie VAT-owskie uszczupliły budżet państwa o kilkadziesiąt miliardów złotych i czas było ten proceder ukrócić.

O sprawie napisał Dziennik Gazeta Prawna. Oto resort finansów, w odpowiedziach na poselskie interpelacje poinformował, że muzea nie mogą już odliczać całego podatku VAT z faktur za wydatki poniesione podczas organizacji takich bezpłatnych imprez. Trzeba bowiem pamiętać, że to, co dla widzów jest bezpłatne, dla placówek kulturalnych oznacza koszty – na przykład wydatki na ochronę. Jak twierdzi jeden z cytowanych prze z DGP ekspertów, teraz placówki kulturalne będą mogły odzyskać jedynie kilkadziesiąt procent podatku, co oznacza, że na organizacji bezpłatnych wydarzeń będą ponosić straty.

Kultura nigdy nie była ulubienicą rządów. Niezależnie od politycznych barw wszystkie siły polityczne w Polsce traktowały ją po macoszemu i nie zmieniały tego żadne szumnie podpisywane pakty dla kultury czy buńczuczne zapowiedzi w kampaniach wyborczych.  Dochodów toto nie przynosi, a jeśli już, to marne, niepokorna jest najczęściej i nie chce się wprzęgać w rydwany kolejnych premierów czy ministrów.  No i ta Noc Muzeów!  Lewactwo pewnie samo w kolejkach po nocach stoi, kto by to widział, żeby po nocy po muzeach chodzić, w nocy to się panie śpi.

Muzeum Więzienia na Pawiaku w Warszawie (fot. Artur Bociarski/Shutterstock.com)

Za emocje trzeba płacić

Noc Muzeów ma w naszym kraju kilkanaście lat ledwo, a cieszy się sporą popularnością. Ludzie, którzy na co dzień do muzeów rzadko zaglądają, stoją w kilometrowych kolejkach, by do nich wejść, zwabione atrakcyjną formą zwiedzania, często także bezpłatnymi imprezami towarzyszącymi.  Bez wątpienia znajdują się tacy, którzy potem do takiego czy innego muzeum wracają, wtedy kupują już bilety, płacą w nich VAT, zarabia muzeum, zarabia państwo.  W naszych placówkach muzealnych nie ma tłumów, jak w londyńskiej National Gallery (bezpłatnej) czy amsterdamskim Rijksmuseum. Na co dzień pustawe, tej jednej nocy zapełniają się chętnymi, a edukacyjna rola sztuki tej jednej nocy wypełnia się w stu procentach.  Sto procent VAT do tej pory także mogły sobie muzea odliczyć. To nie są nielegalne wytwórnie papierosów czy rozlewnie alkoholu. To miejsca, które dają przeżycia duchowe, niemierzalne, kształtują wrażliwość, poruszają emocje. Dla fiskusa jednak stały się nagle niezwykle atrakcyjne, jeśli można z nich coś wycisnąć, to wyciśnijmy, budżet przecież socjalnymi programami rozdęty musi się jakoś dopiąć.

W obronie Nocy Muzeów ludzie na ulice nie wyjdą, to pewne. Pewnie wielu nie zorientuje się nawet, że imprezy może zabraknąć. Może to czy inne muzeum zdecyduje się na organizację Nocy w imię tradycji i niesienia kaganka kulturalnej oświaty, nawet za cenę strat i w imię przyszłych niepewnych zysków. Możliwych wpływów z nocnomuzealnego VAT dzięki nowym interpretacjom nikt nie oszacował. Podobnie jak możliwych strat w kulturalnej – i tak in gremio niezbyt wielkiej – świadomości Polaków. Ale tych żadną skalą, nawet podatkową, oszacować się nie da.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Anna Godzwon
Anna Godzwon
Dziennikarka, urzędniczka, rzeczniczka, specjalistka od politycznego PR. Zaczynała w Rozgłośni Harcerskiej, była sprawozdawcą parlamentarnym Polskiego Radia i naczelną Polskiego Radia24. Po przejściu na ciemną stronę mocy organizowała posłom konferencje prasowe, prezydentowi Komorowskiemu oprawę medialną, a prezydentowi Obamie dwie wizyty w Polsce. Przeprowadziła Państwową Komisję Wyborczą przez czas zmian prawa wyborczego, a z wiosną poszła na swoje.
Wciąż ma serce po radiowej stronie. Jest niepijącą alkoholiczką, psychofanką U2, lubi, kiedy gapi się na Bałtyk, a Bałtyk na nią. Nie zaśnie, jak nie przeczyta choćby kilku stron książki. Lubi fotografować, jeść, podróżować i pisać.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Magazyn

Biało-czerwona będzie zmieniona

W dniu, Kiedy Plac Czerwony w Moskwie za sprawą polskich kibiców stał się placem biało-czerwonym, „Rzeczpospolita” poinformowała o rządowych pracach nad zmianami naszych narodowych barw i godła. Ale spokojnie, Polacy, nic się nie stało, dalej niezwyciężone będą barwy biało-czerwone (przynajmniej w naszej fladze, bo w piłce nożnej jak bywa, to wiemy), chodzi tylko o doprecyzowanie kolorów i zapisanie ich tak, by nie budziły żadnych wątpliwości.
Anna Godzwon
Anna Godzwon
22 czerwca 2018
CZYTAJ WIĘCEJ