Płyty, do których wracam: “Hot Fuss” The Killers

3 minuty czytania
165
0
Elvis Strzelecki
Elvis Strzelecki
4 lipca 2018
fot. Christian Bertrand/Shutterstock

Odsłuchaj

To jeden z tych krążków, dzięki którym powróciła moda na ejtisowe syntezatory w muzyce rockowej. Wystarczy, że tylko raz posłuchasz tych numerów i już nigdy nie wyjdą z twojej głowy.

Grupa The Killers czyli najlepsze, co od czasu kasyn dało światu Las Vegas, na początku swojej działalności uznawana była za brytyjską, a wszystko przez brzmienie, któremu daleko było do popowej punkowości Green Day, cukierkowatości Sugar Ray, kujoństwa Weezer (to akurat komplement) itp. Nagle na środku pustyni zobaczyłem czterech kolesi żywcem wyjętych z lat 80., grających na tle wielkiego LED-owego ekranu, a wszystko to w pustynnej scenerii (jak się później okazało, nie była to Nevada, tylko Kalifornia). Ich lider spokojnie mógłby dowodzić jakieś kapeli typu ABC, Human League czy Duran Duran (sorry, Panie LeBon). Nie to jednak było najważniejsze – piosenka, do której powstał ów obrazek to „Somebody Told Me”.

To jedna z najlepszych popowych piosenek, jakie moim skromnym zdaniem kiedykolwiek powstały! Elektro-rockowy podkład muzyczny, charakterystyczny śpiew wokalisty brzmiącego, jak skrzyżowanie Morrisseya z Royem Orbisonem i przebojowy refren, który ciężko podrobić mówią same za siebie! A jeśli dodam, że praktycznie cała debiutancka płyta gości, zawdzięczających swoją nazwę fikcyjnej kapeli z teledysku „Crystal” grupy New Order, jest tak dobra, jak ich pierwszy singiel?

„Pan Optymista” czyli zazdrośnik

Wyobraź sobie, że pewnej nocy budzą cię złe przeczucia. Serce wszak podpowiada ci, że twoja luba jest właśnie z innym. Idziesz do klubu i spełnia się twój koszmar. To właśnie przeżył wokalista Killersów, Brandon Flowers, który dał wyraz swojemu smutkowi w napisanej wraz z gitarzystą bandu, Dave Keuningiem piosence „Mr. Brightside” (w wersji klipu wyreżyserowanej przez Sophie Muller mogliśmy zobaczyć Erica Robertsa oraz Izę Miko).

To obok wcześniej wspomnianego „Somebody Told Me”, „Jenny Was A Friend Of Mine”, „On Top”, „Midnight Show” oraz „Change Your Mind” – absolutny kozak! „All These Things That I’ve Done” swoim marszowo-gospelowym klimatem sprawia, że chce się wyjść z domu w słoneczny i zaprosić ludzi do wspólnej zabawy, zaś „Smile Like You Mean It” to doskonały soundtrack do wspominkowej imprezy, podczas której wracamy do naszych dawnych beztroskich lat.

„Believe Me Natalie” brzmi jak połączenie U2 i Pet Shop Boys. Drugi z zespołów spokojnie mógłby zostać uznany za współautora innej z piosenek naszych bohaterów – „Andy You’re Star”. Z kolei gdyby w „Glamorous Indie Rock’n’Roll” zamiast Brandona zaśpiewał Rivers Cuomo, mielibyśmy idealny numer wymienionej na początku tego tekstu formacji Weezer. Gdzie zatem znajduje się przysłowiowy haczyk? To „Everything Gonna Be Allright” – moim zdaniem najgorsza kompozycja na tym krążku.

Tak powinna brzmieć muzyka pop!

The Killers oraz inne grupy opatrzone łatką „indie rock”, takie jak Bloc Party, Hard-Fi, Maxïmo Park czy Franz Ferdinand, nagrały większe popowe hity, niż większość słodkich blond-księżniczek. Brzmi jak profanacja? A w życiu! „Somebody Told Me”, „Banquet”, „Hard To Beat”, „Our Velocity”, „Take Me Out” – wystarczy, że tylko raz posłuchasz tych numerów i już nigdy nie wyjdą one z twojej głowy. „Pop” synonimem tandety? Nie w takim wydaniu!

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Elvis Strzelecki
Elvis Strzelecki
W stałym związku ze słowem pisanym od 2011 roku. Domator, miłośnik muzyki, wieczorów przy czerwonym winie, poezji, szalonych lat 90. i kultury rave. Anty-gadżeciarz poszukujący normalności we współczesnym świecie. U innych ceni poczucie humoru oraz dystans do siebie.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Muzyka

Płyty, do których wracam: „Music For The Jilted Generation” The Prodigy

Tą płytą, skierowaną do "porzuconego pokolenia" muzycy z Essex chcieli powrócić do podziemia, a wylądowali na rockowych stadionach. Przypadek? Nie sądzę!
Elvis Strzelecki
Elvis Strzelecki
7 maja 2018
CZYTAJ WIĘCEJ