Polska Nieodległa. Nie masz czasu jechać daleko? Jedź blisko!

5 minut czytania
1902
0

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Nigdy nie mam czasu. Życie jest za krótkie, my zmęczeni, a urlop to już w ogóle. Szkoda gadać. Nic nie zdążam, z niczym nie zdążam. Wszędzie niestety jest daleko. A mnie jest zawsze za mało przejechanych kilometrów, obejrzanych miejsc i poznanego świata. Postanowiłam się ratować weekendami.

Objechałam już kamperem półtora raza ziemię dookoła i zdaniem, które chyba najczęściej wypowiadałam było “musimy tu wrócić”, niezależnie czy była to Puszcza Bolimowska, Roztoczański Park Narodowy, meczet w Albanii, fort Vaubana na pograniczu Francji i Hiszpanii, czy Międzyrzecki Rejon Umocniony.

Polska szutrowa (fot. Aleksander Suchanowski)

W weekend wprawdzie do Pampeluny kamperem nie wyskoczę, ale zawsze zostaje mi Mazowsze, Kurpsie czy kółko przez cztery województwa, dookoła Warszawy.  Tak urodziły się moje krótkie wyprawy i szczere uwielbienie “małych ojczyzn”, bocznych dróg i miejscowości nazywanych przez nas czule bibzdami. Byliście w Tumie pod Łęczycą? Żałujcie. Jest tam romański kościół, którym rzucał diabeł Boruta (są na nim ślady pazurów) i pokrywa chrzcielnicy z niezrozumiałymi runami, która wygląda jak hełm wikińskiego boga.

Nie lubię pompy i zadęcia. Ale (jednak!) lubię mój kraj. Poza tym, że stanowi kamperowe Eldorado, jest zwyczajnie ładny, tylko trzeba to umieć zobaczyć. I w moje umiłowanie małych kroczków, miedz, pałającej dzięcieliny i facelii siewnej, która doskonale udaje pola lawendy, idealnie się wpisał projekt Polska Nieodległa. Nie masz czasu jechać daleko? Jedź blisko.

Pomysł jest cudownie prosty

Na stronie jest Lista Wyczynów, które możesz zrealizować. Jedziesz, oglądasz, strzelasz fotkę i wrzucasz ją na Instagram lub Facebooka z hasztagiem #PolskaNieodległa oraz hasztagiem z numerem wyczynu (np. #wyczyn12), albo wysyłasz mailem. I to wszystko. Co można wygrać? Wszystko! Ładne widoki, ciekawe miejsca i trochę luzu.

Wyczynów jest w tej chwili 60 i z każdym dniem ich przybywa. Moje ulubione to: Skompletuj 5 Wólek (#wyczyn18), Pokonaj trasę Transsyberyjską (między Syberią w powiecie żuromińskim a Syberią w powiecie mławskim jest 44 km, #wyczyn21) i Odkryj Amerykę – odwiedź jedną z Ameryk w Polsce (jest ich kilka plus jedna Ameryczka, #wyczyn25). Organizatorem akcji jest Towarzystwo Krajobraz.

Romańska kolegiata w Tumie pod Łęczycą (fot. Anna-Maria Siwińska)

Na swojej stronie wyjaśniają skąd ten pomysł. – Dawni polscy krajoznawcy podkreślali, że pierwszym krokiem do dojrzałego patriotyzmu i przyjęcia postawy obywatelskiej jest wnikliwe poznanie swojego kraju. Zachęcamy wszystkich, żeby przekonali się o tym sami. Celem wycieczek krajoznawczych nie muszą być atrakcje turystyczne znane z pierwszych stron przewodników. Chcemy zwrócić uwagę na mniej popularne, lokalne, nieco peryferyjne lub nieoczywiste miejsca w Polsce, które są świetnym pretekstem, aby – choć na jeden dzień – ruszyć się z domu “gdzieś w Polskę”.   

Bądź lokalnym zdobywcą

W zasadzie nawet nie trzeba podróżować, żeby zatknąć flagę na najwyższym wzniesieniu swojego powiatu, znaleźć wyspę na rzece w swojej okolicy i zdobyć ją, czy złożyć kwiaty pod pomnikiem przyrody w twoim powiecie.  Niektóre wyczyny wymagają wiedzy i samozaparcia. Bo jak nie będąc geodetą, bez dokładnych map trafić w sam środek swojej gminy? Dużo łatwiej znaleźć geodezyjny środek Polski, chociaż osoby fotografujące się pod pomnikiem w Piątku mogą być rozczarowane (#wyczyn59).

Zanim zaczniecie realizować kolejne wyczyny, zachęcam do starannego przestudiowania listy. Dowiecie się z niej który z rezerwatów przyrody jest najstarszy, który największy, a który najmniejszy, gdzie leży największa polska wieś (to łatwizna, zgadłam!) i najmniejsze miasto.

Strona jest fascynująca i przyznam, że czytając ją mam ochotę od razu wsiąść w samochód i odhaczać kolejne wyczyny. Ale jeśli nie macie samochodu, to jednym z wyczynów jest “wsiąść do pociągu byle jakiego”. Wraz z organizatorami odradzamy jednak niedbanie o bilet.

Środek Polski w Piątku. Niedaleko skrzyżowanie naszych dwóch autostrad (fot. Anna-Maria Siwińska)

Lista wyczynów jest otwarta

Można mailem albo przez specjalny formularz zgłosić swój pomysł. I niezawodni eksploratorzy zgłaszają. Wyczyn nr 51 jest mój. Zrealizowałam go wprawdzie w zeszłym roku, ale postanowiłam się podzielić. Wybierzcie się na wycieczkę szlakiem komunikatu IMGW o stanie rzek polskich. Pamiętacie stan Bugu we Włodawie? Wisły w Kępie Polskiej? Odry w Raciborzu-Miedonii? I najważniejsze, czy w Zawichoście ubyło czy przybyło jeden? Osobiście zwiedziłam już prawie wszystkie wodomiary, ale, żeby zaliczyć wyczyn, wystarczą trzy. Szczególnie polecam Zawichost. I przy okazji wpadnijcie do Sandomierza.

Ambasadorem akcji został dziennikarz-przyrodnik, wytrwały admirator przyrody ojczystej –  Adam Wajrak. – Ta akcja i ten pomysł na uczczenie stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości jest najlepszy moim zdaniem z możliwych. Najbliższy mojemu sercu. Najpiękniejszy, bo krajoznawczy. Chodzi o wymyślanie wypraw albo jak kto woli wycieczek po naszym kraju, ale bez zadęcia i wcielanie ich w życie – napisał na swoim profilu facebookowym.

Kochani zostałem ambasadorem akcji "Polska nieodległa". Ta akcja i ten pomysł na uczczenie stulecia odzyskania przez…

Opublikowany przez Adam Wajrak Wtorek, 26 czerwca 2018

To przecież cudowne, że w ramach uczczenia stulecia niepodległości możemy przejechać z Paryża do Rzymu rowerem w 1h (#wyczyn52), pogłaskać Wieprza (#wyczyn54) albo po prostu –  być jak Immanuel –  znaleźć niebo gwiaździste nad sobą (#wyczyn47).

A o moich podróżach małych i dużych, możecie poczytać na blogu wyrypy.pl i na Facebooku. Do zobaczenia gdzieś między Ameryką, Wieprzem, a Syberią.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Anna-Maria Siwińska
Anna-Maria Siwińska
Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga. Dla przyjaciół i wrogów: siwa. Obojętnych znam mało.

Mam PESEL zaczynający się od szóstki i od 20 lat mieszkam w internecie. Zawodowo fedruję w internetowych społecznościach.

Prywatnie piszę bo lubię, jeżdżę na długie wyrypy kamperem i wspinam się. W wolnych chwilach głaszczę koty, hoduję kaktusy i pilnuję, żeby się nie pomylić.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Podróże

Zostań post-turystą. Dlaczego warto skomplikować sobie wakacje?

Każdy bywa czasem turystą. Wakacje to czas beztroski, ale też czas, kiedy bardzo znacząco wpływamy na życie innych ludzi – wybierając nocleg, restaurację, sposób poruszania się, czy nawet kupując pamiątki. – Podróżowanie nie jest niewinne – mówi Paweł Cywiński, orientalista, kulturoznawca, redaktor i jeden z autorów bloga post-turysta.pl.
Małgorzata Bożek
Małgorzata Bożek
1 marca 2018
CZYTAJ WIĘCEJ